Sezon 1983/1984 – Pierwsze podium Pogoni Szczecin i przepustka do Europy
Historyczna granica
Sezon 1983/1984 zajmuje szczególne miejsce w dziejach Pogoni Szczecin.
Po raz pierwszy klub zakończył rozgrywki najwyższej klasy na podium.
Nie był to już kolejny sezon zapowiadający przyszłe sukcesy.
Sukces właśnie nadszedł.
Pogoń zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski i po raz pierwszy uzyskała prawo występu w oficjalnych europejskich pucharach UEFA.
To był moment, w którym klub ze Szczecina przestał jedynie zbliżać się do krajowej elity.
Sam stał się jej częścią.
Logiczna konsekwencja poprzednich lat
Brązowy medal nie pojawił się znikąd.
Droga do niego trwała kilka sezonów.
Najpierw drużyna Jerzego Kopy powróciła do I ligi.
Potem jako beniaminek została mistrzem jesieni.
Dwukrotnie zagrała w finale Pucharu Polski.
Po zmianie trenera Eugeniusz Ksol utrzymał zespół w krajowej czołówce, a sezon 1982/1983 zakończył się czwartym miejscem.
Do podium brakowało jednego kroku.
W rozgrywkach 1983/1984 Pogoń go wykonała.
Eugeniusz Ksol, trener pierwszego medalu
Autorem tego etapu historii był Eugeniusz Ksol.
Nie tworzył zespołu od podstaw, ale potrafił wykorzystać dorobek poprzednich sezonów i doprowadzić drużynę do wyniku, jakiego Pogoń wcześniej w lidze nie osiągnęła.
Szczecinianie rozegrali 30 spotkań.
Wygrali 16, zremisowali 6 i przegrali 8.
Zdobyli 38 punktów.
Bilans bramkowy wyniósł imponujące 54:27.
Przed Pogonią znalazły się jedynie Lech Poznań i Widzew Łódź.
Portowcy zakończyli sezon na 3. miejscu.
Po raz pierwszy w historii Pogoń Szczecin została medalistą mistrzostw Polski.
Najskuteczniejsza drużyna ligi
Jedna liczba szczególnie dobrze pokazuje, jak silna była tamta Pogoń.
54 zdobyte bramki.
Żaden inny zespół I ligi nie strzelił ich więcej.
Mistrz Polski Lech Poznań zdobył 47 goli.
Widzew Łódź, który został wicemistrzem, strzelił 43.
Pogoń była więc najskuteczniejszą drużyną całych rozgrywek.
Nie był to przypadek.
Ofensywny charakter zespołu był widoczny już wcześniej, ale w sezonie 1983/1984 jego potencjał został wykorzystany na wyjątkową skalę.
Szczecinianie nie tylko zdobywali punkty.
Potrafili robić to w sposób efektowny.
Marek Leśniak i Adam Kensy
Największą siłą ofensywy było to, że odpowiedzialność za zdobywanie bramek nie spoczywała na jednym zawodniku.
Marek Leśniak i Adam Kensy zdobyli po 12 goli.
Obaj znaleźli się w ścisłej czołówce strzelców I ligi, wspólnie zajmując drugą pozycję za Włodzimierzem Ciołkiem z Górnika Wałbrzych.
Leśniak był coraz ważniejszą postacią nowego pokolenia Pogoni.
Miał dopiero przed sobą najlepsze lata kariery, ale już wtedy należał do najbardziej niebezpiecznych ofensywnych zawodników szczecińskiej drużyny.
Kensy wnosił doświadczenie, inteligencję boiskową i skuteczność.
Razem tworzyli duet, który znakomicie symbolizował ofensywną siłę zespołu.
Nie tylko atak
Pogoń nie zdobyłaby medalu samymi bramkami.
Równie imponujący był bilans defensywny.
Portowcy stracili tylko 27 goli.
Oznaczało to, że najbardziej bramkostrzelna drużyna ligi należała jednocześnie do najlepszych pod względem zabezpieczenia własnej bramki.
Bilans plus 27 był jednym z najlepszych dowodów jakości zespołu.
Pogoń potrafiła narzucać przeciwnikom własny styl, a jednocześnie zachowywać równowagę.
To odróżniało drużynę medalową od zespołu, który potrafi jedynie sprawiać pojedyncze niespodzianki.
Szczecin uwierzył
Na stadionie przy Twardowskiego ponownie pojawiały się wielotysięczne tłumy.
Średnia frekwencja przekraczała 15 tysięcy widzów.
Niektóre spotkania przyciągały jeszcze większą publiczność. Mecz z Lechem Poznań oglądało około 25 tysięcy osób.
W Szczecinie było już jasne, że nie chodzi o chwilową dobrą serię.
Kibice oglądali jedną z najlepszych drużyn w Polsce.
Pogoń grała skutecznie, zdobywała dużo bramek i do ostatnich kolejek utrzymywała miejsce w ścisłej czołówce.
Dla miasta było to coś więcej niż ligowy sukces.
Po latach oczekiwania Szczecin miał medalistę mistrzostw Polski.
Pierwszy medal
Trzecie miejsce oznaczało pierwszy medal ligowy w historii Pogoni Szczecin.
To jeden z najważniejszych punktów granicznych w dziejach każdego klubu.
Od tej chwili Pogoń nie była już zespołem, który tylko marzył o wejściu na podium.
Mogła wskazać konkretny sezon i konkretną drużynę, która tego dokonała.
Brąz sezonu 1983/1984 otworzył nowy etap klubowej historii.
Ale medal miał jeszcze jedną niezwykle ważną konsekwencję.
Europę.
Pogoń w Pucharze UEFA
Trzecie miejsce dało Pogoni prawo występu w Pucharze UEFA 1984/1985.
Był to pierwszy w historii klubu awans do oficjalnych europejskich rozgrywek organizowanych przez UEFA.
Różnica w stosunku do wcześniejszego Intertoto była fundamentalna.
Tym razem Pogoń miała reprezentować polską piłkę w jednym z najważniejszych europejskich pucharów.
Losowanie nie było łaskawe.
Pierwszym przeciwnikiem został 1. FC Köln, jeden z najbardziej rozpoznawalnych i najsilniejszych klubów Republiki Federalnej Niemiec.
Dla Pogoni był to ogromny skok.
Jeszcze kilka lat wcześniej walczyła w II lidze.
Teraz miała wyjść na boisko przeciwko jednej z uznanych europejskich drużyn.
Od II ligi do Europy
Warto spojrzeć na drogę Pogoni z szerszej perspektywy.
1980/1981: zwycięstwo w II lidze, awans oraz finał Pucharu Polski.
1981/1982: mistrzostwo jesieni jako beniaminek, 6. miejsce oraz drugi finał Pucharu Polski.
1982/1983: 4. miejsce w kraju.
1983/1984: 3. miejsce, pierwszy medal i awans do Pucharu UEFA.
W ciągu zaledwie kilku lat klub przeszedł drogę od zaplecza najwyższej klasy do reprezentowania Polski w Europie.
To pokazuje skalę sportowej przemiany.
Nie była ona dziełem jednego meczu ani jednego sezonu.
Była procesem.
Rozpoczętym przez zespół Jerzego Kopy, kontynuowanym przez Eugeniusza Ksola i wspartym przez kolejne pokolenie zawodników dojrzewających w Pogoni.
Początek medalowej historii
Brąz z 1984 roku nie miał pozostać jedynym sukcesem ligowym tej dekady.
Kilka lat później, w sezonie 1986/1987, Pogoń osiągnęła jeszcze więcej, zdobywając pierwsze w historii wicemistrzostwo Polski.
Jednak bez sezonu 1983/1984 trudno byłoby zrozumieć późniejszy sukces.
To właśnie wtedy klub przekroczył psychologiczną i sportową granicę.
Po raz pierwszy udowodnił w pełnym ligowym sezonie, że jest jedną z trzech najlepszych drużyn w Polsce.
Po raz pierwszy zdobył medal.
Po raz pierwszy awansował do oficjalnych europejskich pucharów UEFA.
Sezon, który zmienił status Pogoni
Nie należy traktować sezonu 1983/1984 jedynie jako roku zakończonego trzecim miejscem.
Był czymś znacznie większym.
Pogoń zakończyła sezon jako najskuteczniejszy zespół ligi.
Miała dwóch zawodników w ścisłej czołówce klasyfikacji strzelców.
Dysponowała bardzo solidną defensywą.
Przyciągała na stadion wielotysięczne tłumy.
Zdobyła pierwszy medal w historii.
I wywalczyła prawo gry w Pucharze UEFA.
To właśnie wtedy marzenia o wielkiej Pogoni przestały być wyłącznie obietnicą przyszłości.
Stały się sportowym faktem.
Sezon 1983/1984 w skrócie
Trener: Eugeniusz Ksol
Rozgrywki: I liga
Miejsce: 3.
Mecze: 30
Zwycięstwa: 16
Remisy: 6
Porażki: 8
Bramki: 54:27
Punkty: 38
Najlepsi strzelcy Pogoni: Marek Leśniak i Adam Kensy, po 12 bramek
Najskuteczniejszy zespół I ligi: Pogoń Szczecin, 54 gole
Najważniejsze osiągnięcie: pierwszy medal mistrzostw Polski w historii klubu
Konsekwencja: awans do Pucharu UEFA 1984/1985
Pierwszy rywal w Pucharze UEFA: 1. FC Köln
Znaczenie historyczne: wejście Pogoni do medalowej elity polskiej piłki i początek oficjalnej europejskiej historii klubu.
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Sezon 1983/1984 – Pierwsze podium Pogoni Szczecin i przepustka do Europy — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>