Robert Laskowski należy do grona kibiców, dla których Pogoń Szczecin jest czymś znacznie więcej niż klubem piłkarskim. Od ponad pięćdziesięciu lat pozostaje wierny granatowo-bordowym barwom, a historia jego życia w wielu momentach przeplata się z historią szczecińskiego klubu.

Jego przygoda z Pogonią rozpoczęła się w 1974 roku, kiedy jako kilkuletni chłopiec po raz pierwszy przekroczył bramy stadionu przy ulicy Twardowskiego. Na mecz zabrał go ojciec. To właśnie wtedy narodziła się pasja, która trwa nieprzerwanie do dziś. Atmosfera stadionu, emocje towarzyszące spotkaniom oraz przywiązanie do klubowych barw sprawiły, że Pogoń Szczecin na stałe zagościła w jego życiu.

Wychowywał się na osiedlu Kaliny, położonym niedaleko stadionu. W tamtych latach Pogoń była nieodłącznym elementem codzienności wielu młodych szczecinian. Rozmowy o meczach, podwórkowe rozgrywki i wspólne kibicowanie budowały wyjątkową więź z klubem i jego tradycją.

W 1980 roku Robert Laskowski miał okazję trenować w Pogoni Szczecin pod okiem trenera Grygorcewicza. Choć jego dalsza droga życiowa nie była już związana z zawodową piłką nożną, okres spędzony w klubie wspomina z ogromnym sentymentem i dumą.

Zawodowo związał się z zegarmistrzostwem – profesją wymagającą precyzji, cierpliwości i niezwykłej dokładności. Równolegle rozwijał również swoje zainteresowania sportowe. Przez wiele lat trenował karate, kształtując charakter, samodyscyplinę oraz wytrwałość w dążeniu do celu.

Niewiele osób wie, że w 1986 roku zdobył tytuł Mistrza Polski w breakdance. W czasach, gdy ten styl tańca dopiero zdobywał popularność w Polsce, osiągnął sukces, który do dziś pozostaje wyjątkowym rozdziałem jego życiowej historii.

W latach 1986–1988 odbywał służbę wojskową w wojskach powietrzno-desantowych. Był to czas, który nauczył go odpowiedzialności, odporności na trudności oraz umiejętności działania pod presją – cech przydatnych zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym.

Mimo upływu lat Robert Laskowski niezmiennie pozostaje blisko Pogoni Szczecin. Z zainteresowaniem śledzi wyniki zespołu, transfery oraz wydarzenia związane z klubem. Przez dziesięciolecia przeżywał wraz z Pogonią chwile triumfu, wzruszeń, ale również trudniejsze momenty. Niezależnie od okoliczności zawsze pozostawał wierny ukochanemu klubowi.

Dla Roberta Laskowskiego Pogoń Szczecin to nie tylko drużyna piłkarska. To część jego tożsamości, źródło wspomnień, emocji i przyjaźni, które towarzyszą mu od ponad pół wieku. To historia życia napisana w granatowo-bordowych barwach.

Dziennikarz/ redaktor w Pogoń 24 info

Publikacje