Jacek Cyzio
Talent, który po srebrze musiał dorastać szybciej niż drużyna
Metryczka
Imię i nazwisko: Jacek Cyzio
Data i miejsce urodzenia: 6 września 1968, Chrzanów
Pozycja: napastnik; w późniejszej karierze występował także jako pomocnik
Wzrost / waga: 182 cm / 75 kg
Kluby przed Pogonią: Górnik Libiąż, Cracovia
Pogoń Szczecin: pierwszy okres 1985–1989, krótki powrót w 1991 roku, kolejny okres 1995–1996
Bilans w Pogoni według Kroniki Pogoni: 101 meczów, 16 bramek
Najważniejsze osiągnięcia z Pogonią: wicemistrzostwo Polski 1986/1987, udział w Pucharze UEFA przeciwko Hellasowi Verona, tytuł mistrza Polski juniorów z Pogonią w 1986 roku
Jacek Cyzio to jedna z najciekawszych postaci przełomu srebrnej Pogoni i drużyny, która po największym sukcesie musiała zmierzyć się z kadrową przebudową. Nie był jeszcze główną twarzą wicemistrzostwa 1986/1987, bo w tamtym sezonie dopiero wchodził do seniorskiej piłki. Był jednak jednym z tych młodych zawodników, którzy symbolizowali przyszłość. W Pogoni pojawił się jako bardzo zdolny junior z rocznika 1968, a już rok później był ważną postacią juniorskiej drużyny, która zdobyła mistrzostwo Polski.
To ważne, żeby w naszej publikacji ustawić go precyzyjnie. Cyzio nie był filarem całego srebrnego sezonu w takim sensie jak Marek Leśniak, Adam Benesz, Krzysztof Urbanowicz, Marek Szczech, Jerzy Hawrylewicz czy Andrzej Miązek. Był natomiast młodym ofensywnym zawodnikiem, który już w wieku nastoletnim zaczął zbierać minuty w jednej z najlepszych drużyn w historii klubu. W sezonie 1985/1986 Kronika Pogoni odnotowuje u niego 7 występów, 195 minut i 1 bramkę, a w sezonie wicemistrzowskim 1986/1987 — 17 występów, 638 minut i 2 bramki.
Młody zawodnik w drużynie pełnej mocnych nazwisk
Cyzio trafił do Pogoni w wyjątkowo trudnym momencie dla młodego piłkarza. W pierwszym zespole byli już zawodnicy ukształtowani, doświadczeni i bardzo mocni: Marek Leśniak, Marek Ostrowski, Mariusz Kuras, Adam Benesz, Krzysztof Urbanowicz, Kazimierz Sokołowski, Jerzy Hawrylewicz, Andrzej Miązek. Leszek Jezierski budował drużynę pod wynik, a nie projekt długiego wprowadzania nastolatków. „Kurier Szczeciński” trafnie zauważa, że Cyzio miał ogromny potencjał, ale w takiej kadrze nie było łatwo szybko wywalczyć pełnoprawne miejsce w podstawowej jedenastce.
Mimo tego jego wejście do seniorskiej Pogoni było obiecujące. Jeszcze zanim osiągnął wiek pełnej piłkarskiej dojrzałości, miał już za sobą występy w ekstraklasie, bramki, wicemistrzostwo Polski i opinię zawodnika z dużymi możliwościami. To nie był piłkarz dopisany do kadry przypadkiem. To był talent, z którym klub wiązał przyszłość.
Sezon 1986/1987 — udział w srebrze
W sezonie 1986/1987 Jacek Cyzio rozegrał 17 meczów ligowych, z czego 6 od pierwszej minuty, spędził na boisku 638 minut i zdobył 2 bramki. W tabeli minutowej był piętnastym zawodnikiem Pogoni. Te liczby pokazują jego rzeczywistą pozycję: był częścią drużyny mistrzowskiego formatu, ale jeszcze nie jej głównym fundamentem.
Był raczej młodym napastnikiem wprowadzanym do zespołu, który dostał realne minuty i potrafił je wykorzystać. W takiej drużynie nawet 17 występów nastolatka było znaczącym osiągnięciem. Pogoń grała wtedy ofensywnie, zdobyła 64 bramki, a Marek Leśniak został królem strzelców ligi. Cyzio był jednym z zawodników poszerzających ofensywną siłę zespołu, ale nie pierwszoplanowym autorem srebra.
Puchar UEFA i sezon po sukcesie
Po wicemistrzostwie Cyzio dostał więcej przestrzeni. W sezonie 1987/1988 rozegrał 23 mecze, 20 razy wychodził w podstawowym składzie, zdobył 3 bramki i spędził na boisku 1693 minuty. To był już wyraźny krok naprzód: z młodego rezerwowego stał się zawodnikiem pierwszej jedenastki.
Ten sezon miał też wymiar europejski. Pogoń, prowadzona już przez Jana Juchę, mierzyła się w Pucharze UEFA z Hellasem Verona. Cyzio znalazł się w składzie szczecinian w pierwszym meczu z włoskim rywalem, obok takich zawodników jak Marek Szczech, Mariusz Kuras, Krzysztof Urbanowicz, Adam Benesz, Jacek Krzystolik i Marek Leśniak.
W lidze sezon po srebrze był trudniejszy, ale Cyzio należał już do grupy zawodników, których rola rosła. Dobrym przykładem jest mecz z GKS Katowice z 25 września 1987 roku, wygrany przez Pogoń 2:1. Bramki dla szczecinian zdobyli Marek Leśniak i Jacek Cyzio.
Sezon 1988/1989 — najlepszy strzelec słabnącej Pogoni
Najważniejszym indywidualnie sezonem Jacka Cyzia w Pogoni był rok 1988/1989. Wtedy rozegrał 23 mecze ligowe, wszystkie od pierwszej minuty, spędził na boisku 1955 minut i zdobył 10 bramek. Kronika Pogoni wskazuje go jako najlepszego strzelca drużyny w tamtych rozgrywkach.
To sezon bardzo istotny dla jego oceny. Pogoń nie była już tą samą drużyną, która w 1987 roku zdobyła srebro. Zespół tracił dawną stabilność, przechodził kadrową zmianę i ostatecznie nie zdołał utrzymać się w elicie. Właśnie w takim momencie Cyzio stał się jednym z najważniejszych ofensywnych zawodników. Nie uratował Pogoni przed degradacją, ale jego 10 bramek pokazuje, że dorastał do większej odpowiedzialności szybciej niż sama drużyna była w stanie utrzymać poziom z poprzednich lat.
Po tym sezonie trafił do Legii Warszawa. Tam jego kariera weszła w nowy etap: zdobył Puchar Polski, grał w europejskich pucharach, a w sezonie 1990/1991 był częścią zespołu, który dotarł do półfinału Pucharu Zdobywców Pucharów. „Kurier Szczeciński” przypomina, że Cyzio zdobył bramkę w pierwszym półfinałowym meczu z Manchesterem United.
Krótki powrót i transfer, który pomógł Pogoni
Po dwóch latach w Legii, Cyzio wrócił jeszcze na krótko do Pogoni. W sezonie 1991/1992, już na zapleczu ekstraklasy, rozegrał 3 mecze ligowe, wszystkie od pierwszej minuty. Był to jednak epizod przejściowy, bo wkrótce został wytransferowany do tureckiego Trabzonsporu.
Ten transfer miał dla Pogoni znaczenie większe niż tylko sportowe. Według „Kuriera Szczecińskiego” sprzedaż Cyzia do Turcji była dla klubu bardzo ważna finansowo i pomogła w trudnym okresie organizacyjnym, kiedy Pogoń grała w II lidze i nie miała już dawnego wsparcia. Źródło podaje, że oficjalnie mówiono o transferze za 1 mln dolarów, choć ostatecznie klub miał otrzymać znacznie mniej — około 300 tys. dolarów.
W Turcji Cyzio grał w Trabzonsporze i Karşıyace. Później wrócił do Pogoni na sezon 1995/1996. Ten powrót był już zupełnie innym etapem kariery: nie był młodym ofensywnym talentem z końca lat 80., lecz doświadczonym zawodnikiem po Legii, europejskich pucharach i zagranicznej przygodzie. W sezonie 1995/1996 Kronika Pogoni odnotowuje u niego 28 meczów, wszystkie od pierwszej minuty, 2411 minut i 0 bramek.
Tabela sezonowa — Jacek Cyzio w Pogoni Szczecin
| Sezon | Rozgrywki | Mecze | Pierwszy skład / ławka | Minuty | Bramki | Uwagi |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1985/1986 | I liga | 7 | 2 / 5 | 195 | 1 | Wejście do pierwszego zespołu jako bardzo młody zawodnik |
| 1986/1987 | I liga | 17 | 6 / 11 | 638 | 2 | Udział w wicemistrzowskim sezonie Pogoni |
| 1987/1988 | I liga | 23 | 20 / 3 | 1693 | 3 | Większa rola po srebrze, sezon Pucharu UEFA z Hellasem Verona |
| 1988/1989 | I liga | 23 | 23 / 0 | 1955 | 10 | Najlepszy strzelec Pogoni w sezonie |
| 1991/1992 | II liga | 3 | 3 / 0 | 270 | 0 | Krótki powrót przed transferem do Turcji |
| 1995/1996 | I liga | 28 | 28 / 0 | 2411 | 0 | Drugi powrót do Pogoni, już jako doświadczony zawodnik |
| Razem według powyższych tabel Kroniki | liga | 101 | 82 / 19 | 7162 | 16 | Bilans zgodny z zestawieniem ogólnym Kroniki Pogoni |
Charakterystyka zawodnika
Jacek Cyzio był zawodnikiem ofensywnym o dużym potencjale, ale jego pogoniarska historia nie jest prostą opowieścią o gwieździe prowadzącej drużynę. To raczej historia piłkarza, który wszedł do bardzo mocnego zespołu, musiał czekać na swoje miejsce, a kiedy przyszła większa odpowiedzialność, drużyna jako całość zaczęła już słabnąć.
W pierwszym etapie w Pogoni był młodym napastnikiem, który miał przed sobą wielką konkurencję. W sezonie 1986/1987 grał w rotacji, w sezonie 1987/1988 był już częściej wybierany do podstawowego składu, a w sezonie 1988/1989 stał się najlepszym strzelcem zespołu. To naturalna, bardzo czytelna droga rozwoju: od talentu, przez zawodnika uzupełniającego, po jednego z liderów ofensywy.
Najciekawsze w jego sylwetce jest to, że największe piłkarskie potwierdzenie klasy przyszło już po odejściu z Pogoni. W Legii i później w Turcji pokazał, że był zawodnikiem formatu większego niż tylko lokalna legenda. Jednocześnie dla historii Pogoni pozostaje piłkarzem, który łączy kilka ważnych rozdziałów: mistrzowskich juniorów, srebro 1987 roku, europejskie puchary, trudny sezon spadkowy i późniejsze finansowe znaczenie transferu.
Miejsce w historii Pogoni
W historii Pogoni Szczecin Jacek Cyzio powinien być pokazany jako zawodnik przejściowy między wielką drużyną Leszka Jezierskiego a trudniejszym okresem końca lat 80. Nie był głównym architektem wicemistrzostwa, ale był jego uczestnikiem. Również nie był największą gwiazdą srebrnego sezonu, ale już dwa lata później został najlepszym strzelcem drużyny. Nie stał się ikoną Pogoni w takim sensie jak Leśniak czy Kuras, ale jego nazwisko jest niezbędne, jeśli chcemy uczciwie opisać, co działo się z klubem po największym sukcesie dekady.
To również piłkarz z bardzo ciekawą biografią poza Szczecinem: Legia, półfinał europejskich pucharów, gol z Manchesterem United, Trabzonspor, turecki etap kariery. Dla naszego kompendium najważniejsze jest jednak to, że Cyzio w Pogoni wyrósł, dojrzał i po części pomógł klubowi także wtedy, gdy jego transfer stał się dla klubu finansowym oddechem.
Znaczenie w sezonie 1986/1987
W sezonie wicemistrzowskim Jacek Cyzio rozegrał 17 spotkań, 6 razy w podstawowym składzie, zdobył 2 bramki i zanotował 638 minut. To liczby zawodnika młodego, wprowadzanego do drużyny, ale już realnie obecnego w seniorskim zespole. W tym rozdziale warto więc pisać o nim jako o uczestniku srebrnego sezonu i talencie przyszłości, a nie jako o jednym z głównych filarów całej kampanii.
Jego większe znaczenie dla Pogoni ujawniło się w kolejnych dwóch latach: w sezonie 1987/1988, gdy regularnie grał po wicemistrzostwie, oraz w sezonie 1988/1989, gdy z 10 bramkami został najlepszym strzelcem drużyny. To właśnie ta ciągłość czyni go naturalnym bohaterem naszego rozdziału po Jacku Krzystoliku.
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Jacek Cyzio — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>