Początki zorganizowanego ruchu kibicowskiego Pogoni Szczecin (1978–1985)
Narodziny nowego pokolenia kibiców
Druga połowa lat siedemdziesiątych przyniosła w Polsce istotne zmiany w sposobie kibicowania. Młodzi sympatycy klubów zaczęli organizować się w coraz bardziej zwarte grupy, które wspólnie dopingowały swoje drużyny i wyjeżdżały na mecze ligowe.
Nie inaczej było w Szczecinie. Wokół Pogoni zaczęło gromadzić się pokolenie młodych ludzi wychowanych na sukcesach zespołu z początku lat siedemdziesiątych. Dla nich klub był czymś znacznie więcej niż tylko drużyną piłkarską – stawał się elementem tożsamości miasta i symbolem lokalnej dumy.
Pierwszy „młyn”
Nie sposób wskazać jednego dnia, w którym narodził się zorganizowany doping Pogoni. Proces ten przebiegał stopniowo.
Pod koniec lat siedemdziesiątych na stadionie przy ulicy Twardowskiego zaczęła wyodrębniać się grupa najwierniejszych sympatyków. Wspólnie zajmowali miejsca na jednej z trybun, skąd prowadzili głośny, skoordynowany doping.
Nie używano jeszcze bębnów, nagłośnienia ani sektorówek. Atmosferę budowały rytmiczne oklaski, okrzyki oraz śpiewane chóralnie przyśpiewki. Z czasem miejsce to zaczęto określać mianem „młyna”, choć wówczas miało ono zupełnie inny charakter niż współczesne sektory ultras.
Granatowo-bordowe barwy
Coraz większą popularnością cieszyły się klubowe szaliki, czapki i proporczyki. W realiach gospodarki PRL oficjalnych gadżetów praktycznie nie było, dlatego większość powstawała własnoręcznie.
Szaliki wykonywano na zamówienie w niewielkich zakładach dziewiarskich lub robiono je samodzielnie. Transparenty malowano ręcznie na prześcieradłach, płótnach lub materiałach zdobytych w zakładach pracy. Każdy taki element był powodem do dumy i świadczył o przywiązaniu do klubu.
Wyjazdy, które budowały środowisko
Najbardziej oddani sympatycy Pogoni coraz częściej ruszali za drużyną w Polskę.
Najpopularniejszym środkiem transportu były pociągi, nierzadko przepełnione kibicami zmierzającymi na mecze do Warszawy, Poznania, Łodzi, Zabrza czy Chorzowa. Podróże trwały wiele godzin, często odbywały się nocą i wymagały dużego poświęcenia.
Nie liczył się komfort. Liczyła się obecność przy ukochanym klubie.
To właśnie podczas wyjazdów rodziły się pierwsze przyjaźnie, niepisane zasady oraz poczucie wspólnoty, które w następnych latach stały się fundamentem środowiska kibicowskiego Pogoni.
Doping z charakterem
W tamtym okresie doping był spontaniczny, ale niezwykle żywiołowy.
Najczęściej rozpoczynał się tuż przed pierwszym gwizdkiem i trwał niemal przez całe spotkanie. Oklaski, okrzyki i charakterystyczne przyśpiewki niosły się po stadionie, tworząc atmosferę, którą wspominają zarówno piłkarze Pogoni, jak i zawodnicy drużyn przyjezdnych.
Nie było efektów pirotechnicznych ani rozbudowanych opraw wizualnych. Największą siłę stanowiły tysiące gardeł śpiewających jednym głosem.
Początki kibicowskich tradycji
To właśnie na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych zaczęły kształtować się zwyczaje obecne na stadionie przez kolejne dekady.
Coraz częściej kibice spotykali się przed meczami w tych samych miejscach, wspólnie maszerowali na stadion, przygotowywali transparenty i planowali wyjazdy. Powstawały pierwsze nieformalne grupy znajomych, które z czasem stały się zalążkiem zorganizowanego ruchu kibicowskiego.
Dla wielu młodych szczecinian kibicowanie Pogoni stawało się stylem życia.
Początek legendy
Lata 1978–1985 były okresem narodzin środowiska, które w kolejnych dekadach zdobyło ogólnopolską renomę.
To właśnie wtedy ukształtowały się wartości, które przez lata wyróżniały szczecińskich kibiców: bezwarunkowa lojalność wobec klubu, przywiązanie do granatowo-bordowych barw, gotowość do wspierania drużyny zarówno u siebie, jak i na wyjazdach oraz silna identyfikacja ze Szczecinem.
Choć współczesny ruch kibicowski znacznie różni się od tego sprzed pół wieku, jego korzenie sięgają właśnie końca lat siedemdziesiątych. Wówczas narodziło się pokolenie, które przekazało swoją pasję kolejnym generacjom, tworząc jedną z najbardziej rozpoznawalnych społeczności kibicowskich w polskim futbolu.
Reasumując
- W drugiej połowie lat 70. w Polsce zorganizowane kibicowanie zaczęło się rozwijać, szczególnie w Szczecinie wokół Pogoni.
- Pierwszy ‘młyn’ na stadionie pojawił się pod koniec lat 70., kiedy najwierniejsi kibice zaczęli prowadzić skoordynowany doping.
- Kibice tworzyli własnoręczne szaliki i transparenty, których brakowało w PRL-owskich sklepach.
- Wyjazdy na mecze stały się fundamentem kibicowskiego środowiska, łącząc sympatyków w przyjaźni i wspólnym zaangażowaniu.
- Lata 1978–1985 to początek legendy Pogoni i narodziny wartości, które wyróżniają kibiców na przestrzeni lat.
Ostatnia aktualizacja:








Komentarze
Początki zorganizowanego ruchu kibicowskiego Pogoni Szczecin (1978–1985) — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>