Kibice Pogoni Szczecin w latach 70 – narodziny Portowej Twierdzy
Piłka nożna jako święto miasta
Lata siedemdziesiąte były okresem, w którym stadion przy ulicy Twardowskiego stał się jednym z najważniejszych miejsc spotkań mieszkańców Szczecina. Mecze Pogoni nie były jedynie wydarzeniem sportowym – były prawdziwym świętem miasta. W każdy ligowy weekend tysiące szczecinian kierowało się na stadion, by wspólnie przeżywać emocje związane z występami “Portowców”.
Na trybunach można było spotkać całe rodziny. Obok siebie siedzieli robotnicy stoczni, pracownicy portu, kolejarze, studenci, uczniowie oraz dzieci, które właśnie wtedy zakochiwały się w granatowo-bordowych barwach. Pogoń była klubem całego Szczecina.
Atmosfera, której zazdrościła cała Polska
Stadion przy Twardowskiego należał do najbardziej żywiołowych obiektów piłkarskich w kraju. Gdy Pogoń wychodziła na murawę, z trybun niósł się potężny doping kilku lub nawet kilkunastu tysięcy gardeł.
Nie było jeszcze megafonów, sektorówek czy skomplikowanych opraw. Kibice tworzyli atmosferę własnym głosem. Charakterystyczne okrzyki, oklaski i spontaniczne pieśni sprawiały, że przeciwnicy doskonale wiedzieli, iż grają na wyjątkowo trudnym terenie.
Piłkarze wielokrotnie podkreślali, że wsparcie kibiców dodawało im sił szczególnie w końcówkach spotkań. Gra na własnym stadionie często oznaczała dla rywali niezwykle trudne zadanie.
Rekordowe frekwencje
Dobra gra Pogoni oraz rosnące zainteresowanie piłką sprawiały, że stadion bardzo często wypełniał się niemal do ostatniego miejsca.
Największym zainteresowaniem cieszyły się spotkania z największymi klubami kraju – Legią Warszawa, Górnikiem Zabrze, Ruchem Chorzów, Wisłą Kraków czy Widzewem Łódź.
Na wielu meczach pojawiało się ponad 20 tysięcy kibiców, a podczas najbardziej prestiżowych pojedynków frekwencja przekraczała nawet 30 tysięcy widzów. Oficjalne dane z tamtego okresu bywają różne, jednak jedno pozostaje pewne – stadion przy Twardowskiego należał do najliczniej odwiedzanych obiektów piłkarskich w Polsce.
Dla wielu mieszkańców zdobycie biletu na hitowy mecz stanowiło nie lada wyzwanie. Przed kasami ustawiały się długie kolejki, a wejściówki często znikały jeszcze przed dniem spotkania.
Narodziny środowiska kibicowskiego
Choć zorganizowany ruch kibicowski w dzisiejszym rozumieniu zaczął rozwijać się dopiero pod koniec lat siedemdziesiątych i szczególnie dynamicznie w latach osiemdziesiątych, to właśnie w tej dekadzie zaczęły powstawać pierwsze grupy najbardziej oddanych sympatyków Pogoni.
Byli to głównie młodzi mieszkańcy Szczecina, którzy regularnie spotykali się na stadionie, wspólnie dopingowali drużynę i coraz częściej organizowali wyjazdy na mecze ligowe. Nie mieli jeszcze własnych nazw ani formalnych struktur, jednak tworzyli zalążek społeczności, która w kolejnych latach odegra ogromną rolę w historii klubu.
Coraz częściej pojawiały się również własnoręcznie przygotowywane transparenty z nazwą Pogoni oraz granatowo-bordowe szaliki, które stawały się symbolem przywiązania do klubu.
Pierwsze wyjazdy za drużyną
Dla najwierniejszych kibiców sezon nie kończył się na meczach rozgrywanych w Szczecinie. Coraz liczniejsze grupy sympatyków zaczynały podróżować za Pogonią po całej Polsce.
Najczęściej wybierano podróże pociągami, które w realiach Polski Ludowej były podstawowym środkiem transportu. Wyjazdy trwały wiele godzin, nierzadko całą noc, jednak możliwość wspierania ukochanego zespołu rekompensowała wszelkie niedogodności.
To właśnie podczas tych podróży rodziły się pierwsze kibicowskie przyjaźnie, tradycje i zwyczaje przekazywane później kolejnym pokoleniom.
Stadion – miejsce spotkań pokoleń
Pogoń łączyła mieszkańców Szczecina niezależnie od wieku czy wykonywanego zawodu. Ojcowie zabierali na mecze synów, starsi kibice opowiadali młodszym o czasach Floriana Krygiera i pierwszych sukcesach klubu.
To właśnie w latach siedemdziesiątych wychowało się pokolenie kibiców, które w następnych dekadach stworzyło jeden z najbardziej rozpoznawalnych ruchów kibicowskich w Polsce.
Fundament przyszłej legendy
Choć kibicowanie w latach siedemdziesiątych wyglądało zupełnie inaczej niż obecnie, właśnie wtedy powstały fundamenty niezwykłej więzi między Pogonią Szczecin a jej sympatykami.
Miłość do granatowo-bordowych barw przekazywana była z pokolenia na pokolenie. Wspólne emocje, rekordowe frekwencje, pierwsze wyjazdy i niezwykła atmosfera stadionu sprawiły, że Twardowskiego stała się miejscem wyjątkowym – prawdziwym domem szczecińskiego futbolu.
To właśnie z tej dekady wyrasta historia kibiców, którzy w kolejnych latach stworzyli jedną z najbardziej charakterystycznych i najwierniejszych społeczności piłkarskich w Polsce.
Frekwencja na stadionie Pogoni w latach 70.
- regularnie: 15–20 tys. widzów
- mecze z czołówką ligi: ponad 25 tys. kibiców
- największe hity: około 30 tys. widzów
- stadion należał do najgłośniejszych obiektów Ekstraklasy.
Reasumując:
- W latach 70. stadion Pogoni Szczecin stał się miejscem spotkań dla całych rodzin i mieszkańców miasta.
- Kibice tworzyli wyjątkową atmosferę, dopingując drużynę bez nowoczesnych technologii.
- Rekordowe frekwencje sięgały nawet 30 tysięcy widzów, szczególnie na meczach z czołowymi klubami.
- Zaczęły powstawać pierwsze grupy kibiców, co zapoczątkowało rozwój zorganizowanego ruchu kibicowskiego.
- Miłość do klubu przekazywana była z pokolenia na pokolenie, tworząc fundamenty dla przyszłej legendy Pogoni.
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Kibice Pogoni Szczecin w latach 70 – narodziny Portowej Twierdzy — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>