Kalendarium zorganizowanego ruchu kibicowskiego Pogoni Szczecin
Od pierwszych widzów na Twardowskiego do nowoczesnej społeczności Dumy Pomorza
Historia kibiców Pogoni Szczecin jest nierozerwalnie związana z historią miasta. To opowieść nie tylko o dopingu, wyjazdach, oprawach i stadionie przy Twardowskiego, ale też o szczecińskiej tożsamości, pamięci przesiedleńczej, portowym charakterze miasta i wieloletnim przywiązaniu do granatowo-bordowych barw. Pogoń od początku była czymś więcej niż klubem piłkarskim. Dla wielu pokoleń mieszkańców Szczecina stała się symbolem lokalnej dumy, wspólnoty i emocji przekazywanych z ojca na syna, z matki na córkę, z trybuny na trybunę.
Klub został założony 21 kwietnia 1948 roku jako Klub Sportowy Sztorm. W kolejnych latach funkcjonował jako Związkowiec i Kolejarz, a jesienią 1955 roku przyjął nazwę Pogoń, nawiązującą do tradycji słynnej Pogoni Lwów. To właśnie wtedy zaczęła się budować symboliczna ciągłość między dawną, kresową tradycją sportową a powojennym Szczecinem, miastem tworzonym przez ludzi przybyłych z różnych stron Polski.
Lata 1948–1958: narodziny klubu i pierwsza publiczność
Pierwsze lata Pogoni nie były jeszcze czasem zorganizowanego ruchu kibicowskiego w dzisiejszym znaczeniu. Był to raczej okres formowania się publiczności sportowej — ludzi, którzy przychodzili oglądać drużynę, śledzili wyniki, rozpoznawali zawodników i zaczynali traktować klub jako część własnego miasta.
Szczecin po wojnie dopiero budował swoją nową tożsamość. Klub piłkarski stawał się jednym z miejsc, gdzie mieszkańcy mogli poczuć wspólnotę. Pogoń nie miała jeszcze wielkich sukcesów, ale miała coś bardzo ważnego: lokalność. Grała dla Szczecina, była ze Szczecina i stopniowo zaczynała reprezentować miasto na piłkarskiej mapie Polski.
W 1958 roku Pogoń wywalczyła historyczny awans do I ligi. To wydarzenie miało ogromne znaczenie nie tylko sportowe, ale i społeczne. Szczecin zyskał drużynę w elicie, a kibice otrzymali poczucie, że ich klub może rywalizować z największymi.
Lata 1959–1969: ekstraklasa i pierwsze wielkie tłumy
Debiut Pogoni w najwyższej klasie rozgrywkowej nastąpił 15 marca 1959 roku na stadionie przy Twardowskiego. Portowcy przegrali z Gwardią Warszawa 0:1, ale samo wydarzenie było historyczne — według opisów stadionowych spotkanie mogło obserwować nawet około 30 tysięcy ludzi.
W latach 60. kibicowanie Pogoni miało charakter bardziej masowy niż zorganizowany. Na stadion przychodziły rodziny, pracownicy zakładów, portowcy, młodzież, uczniowie, żołnierze, mieszkańcy Pogodna, Śródmieścia, Niebuszewa, Pomorzan i kolejnych dzielnic. Mecze były wydarzeniem miejskim. Nie było jeszcze nowoczesnych grup ultras, nie było dzisiejszych opraw, ale była frekwencja, emocje i rodząca się legenda Twardowskiego.
To wtedy ugruntowało się przekonanie, że Pogoń jest najważniejszym klubem Szczecina. Nawet gdy wyniki bywały zmienne, przywiązanie do barw pozostawało silne. Kibice zaczęli identyfikować się z określeniami „Portowcy”, „Duma Pomorza” i „granatowo-bordowi”.
Lata 70.: narodziny zorganizowanego dopingu
Lata 70. to jeden z przełomowych okresów w historii kibiców Pogoni. Właśnie wtedy na trybunach zaczęły pojawiać się pierwsze bardziej zwarte grupy szalikowców. Powstawał „młyn”, czyli sektor najbardziej zaangażowanych kibiców prowadzących doping. Według kibicowskich opracowań szczególnie ważnym miejscem był sektor 14 pod zegarem, gdzie koncentrowało się życie najgłośniejszej części trybun.
Był to czas, kiedy mecze Pogoni potrafiły przyciągać ogromne zainteresowanie. W sezonie 1975/1976 notowano bardzo wysoką frekwencję, a lata 70. zapisały się jako okres, w którym stadion przy Twardowskiego należał do najżywiej odwiedzanych obiektów w Polsce.
W tym czasie kibicowanie coraz mocniej nabierało własnej formy. Szalik, flaga, wspólny śpiew, zorganizowana obecność na sektorze — to wszystko zaczęło budować kulturę, która w kolejnych dekadach miała stać się znakiem rozpoznawczym Pogoni.
Lata 80.: wyjazdy, polityka ulicy i siła środowiska
Lata 80. były dla kibiców Pogoni czasem szczególnym. Z jednej strony klub przeżywał wzloty i upadki sportowe, z drugiej — trybuny stawały się przestrzenią silnej ekspresji społecznej. To była epoka stanu wojennego, napięć politycznych, milicji, ZOMO i stadionów, które w wielu miastach Polski były nie tylko miejscem sportu, ale też formą wyrażania sprzeciwu.
W rozmowie opublikowanej przez „Kurier Szczeciński” jeden z kibiców wspominał, że w latach 80. wyjazdy odbywały się często bez dzisiejszej organizacji, eskort i wydzielonych sektorów. Grupy szczecińskich fanów jeździły pociągami, czasem w kilkadziesiąt osób, czasem w znacznie mniejszym składzie. Ten sam rozmówca podkreślał również, że w środowisku kibicowskim Pogoni obecne były wątki niepodległościowe, skandowanie haseł „Solidarności” i udział w manifestacjach po meczach.
To ważny element historii. Kibice Pogoni nie byli wyłącznie publicznością sportową. W realiach PRL stanowili część młodzieżowej, miejskiej kultury oporu. Oczywiście tamten czas miał również ciemniejszą stronę: konflikty, starcia, chaos organizacyjny, brak infrastruktury bezpieczeństwa i brutalność służb. Jednak dla historii trybun najważniejsze jest to, że właśnie w latach 80. ukształtowała się opinia o Pogoni jako środowisku silnym, wiernym i bardzo świadomym swojej odrębności.
Lata 90.: sektorówki, gazetki, Gryfus i kultura Ultras
Lata 90. przyniosły zmianę charakteru kibicowania. Polska po transformacji ustrojowej zmieniała się bardzo szybko, a wraz z nią zmieniały się stadiony. Kibice Pogoni zaczęli tworzyć bardziej rozbudowaną kulturę trybun: pojawiały się sektorówki, flagi, gazetki, gadżety, nowe formy opraw i lepsza organizacja wyjazdów.
W cytowanej rozmowie z „Kurierem Szczecińskim” wspomniano, że od sezonu 1994/1995 środowisko kibicowskie Pogoni zaczęło mocniej organizować życie trybun. Pojawiały się gazetki „Pogoń Fans”, duże sektorówki, klubowa maskotka Gryfus, a na wyjazdy zaczęto wynajmować specjalne pociągi.
To była dekada, w której kibice Pogoni coraz bardziej świadomie budowali własną markę na ogólnopolskiej scenie. Granatowo-bordowe barwy były widoczne nie tylko w Szczecinie, ale również na stadionach w całej Polsce. Szczecińskie środowisko kibicowskie zyskiwało charakter: trochę niezależny, trochę surowy, mocno lokalny, przywiązany do miasta i niechętny wobec traktowania Pogoni jako klubu peryferyjnego.
Lata 2000–2007: kryzys, Pogoń Walcząca i walka o tożsamość
Początek XXI wieku to jeden z najtrudniejszych, ale zarazem najważniejszych etapów w historii kibiców Pogoni. Klub przechodził przez problemy właścicielskie, organizacyjne i sportowe. Dla wielu fanów najważniejsze stało się wtedy nie tylko wspieranie drużyny, ale ratowanie samej idei Pogoni.
W tym okresie ogromną rolę odegrało środowisko Pogoń Walcząca. Stowarzyszenie „Pogoń Walcząca” zostało zarejestrowane 23 września 2005 roku, a w jego celach statutowych wskazano m.in. kultywowanie historii i wiedzy o klubie, zrzeszanie kibiców, działalność sportową, edukacyjną oraz promowanie aktywnego i kulturalnego dopingu.
To nie była zwykła organizacja kibicowska. W świadomości wielu fanów Pogoń Walcząca stała się symbolem oporu wobec upadku klubu, obrony tradycji i przekonania, że Pogoń nie należy wyłącznie do właścicieli, prezesów czy piłkarzy. Należy także do miasta i kibiców.
Z kibicowskiego środowiska wyrastała również idea Pogoni Nowej. W opracowaniach historycznych podkreśla się, że Pogoń Walcząca doprowadziła do utworzenia Pogoni Nowej Szczecin, zgłoszonej do rozgrywek w sezonie 2003/2004.
Rok 2007 i odbudowa: kibice jako strażnicy ciągłości
Rok 2007 jest jedną z najważniejszych dat nie tylko w historii klubu, ale też w historii kibiców. Po okresie upadku i zamieszania organizacyjnego Pogoń musiała rozpocząć odbudowę od niższego szczebla. Właśnie wtedy znaczenie kibiców było fundamentalne.
Radio Szczecin przypominało, że w 2007 roku udziałowcami nowej spółki byli m.in. Grzegorz Smolny, Artur Kałużny, Dariusz Adamczuk, Grzegorz Matlak, Stowarzyszenie Klub Sportowy Pogoń Szczecin Nowa oraz Stowarzyszenie MKS Pogoń Szczecin, a drużyna przystąpiła do rozgrywek IV ligi.
Dla kibiców był to moment próby. Łatwo kibicować klubowi w ekstraklasie, przy pełnym stadionie i dużych meczach. Znacznie trudniej jeździć za drużyną po niższych ligach, wierzyć w odbudowę i pilnować, aby klub nie stracił swojej tożsamości. Pogoń przetrwała ten okres właśnie dzięki ludziom, którzy nie odeszli.
Odbudowa od IV ligi stała się jednym z mitów założycielskich współczesnej Pogoni. Pokazała, że klub może upaść organizacyjnie, ale dopóki istnieje środowisko, pamięć i barwy — Pogoń może powstać ponownie.
Lata 2010–2020: powrót do ekstraklasy i nowoczesne trybuny
Po powrocie na wyższe szczeble rozgrywkowe kibice Pogoni odzyskali regularny kontakt z największą piłką w Polsce. Awans do ekstraklasy w 2012 roku zakończył pięcioletni okres odbudowy i otworzył nowy rozdział.
Trybuny zaczęły funkcjonować w zupełnie innych realiach niż w latach 80. i 90. Pojawiły się systemy identyfikacji kibiców, nowoczesne regulaminy bezpieczeństwa, monitoring, sprzedaż internetowa biletów, karty kibica i profesjonalizacja organizacji dnia meczowego. Doping i oprawy nadal pozostały sercem trybun, ale stadion stawał się też miejscem bardziej rodzinnym, otwartym dla dzieci, kobiet, seniorów i nowych pokoleń kibiców.
W tym okresie coraz mocniej rozwijała się również internetowa społeczność Pogoni. Portale, fora, media społecznościowe, transmisje, grafiki, archiwalne zdjęcia i materiały historyczne zaczęły współtworzyć nową kulturę kibicowania. Kibic nie był już tylko osobą obecną na stadionie. Stał się także komentatorem, dokumentalistą, fotografem, redaktorem, grafikiem, twórcą treści i strażnikiem pamięci.
Nowy stadion: przejście do współczesności
Przebudowa stadionu im. Floriana Krygiera była momentem symbolicznym. Stary stadion przy Twardowskiego przez dekady był miejscem pamięci, emocji, sukcesów, porażek, awansów, spadków, protestów i wielkich meczów. Modernizacja oznaczała pożegnanie z dawną formą obiektu, ale też wejście w nowoczesność.
Wiosną 2019 roku rozpoczęła się przebudowa stadionu, zakończona jesienią 2022 roku. Nowy obiekt ma w pełni zadaszone trybuny i może pomieścić 21 163 widzów. 1 października 2022 roku Pogoń pokonała Lechię Gdańsk 2:1 w meczu otwarcia nowego stadionu.
Dla kibiców było to przejście z epoki wałów, odkrytych trybun i starego klimatu Twardowskiego do stadionu nowoczesnego, bardziej komfortowego, ale nadal osadzonego w tym samym miejscu. To ważne: Pogoń nie przeniosła się poza swoje historyczne otoczenie. Nowy stadion powstał tam, gdzie biło serce klubu.
Lata 2021–2026: europejskie emocje, finały i nowa fala dumy
Ostatnie lata przyniosły kibicom Pogoni wiele wielkich emocji. Klub regularnie walczył w czołówce ekstraklasy, występował w europejskich eliminacjach i dwukrotnie z rzędu dotarł do finału Pucharu Polski.
Szczególnie ważny był finał Pucharu Polski 2024 z Wisłą Kraków. Na PGE Narodowym zasiadło około 48 tysięcy kibiców, a Pogoń miała za sobą ogromne wsparcie fanów ze Szczecina. Rok później, 2 maja 2025 roku, Pogoń ponownie zagrała w finale — tym razem z Legią Warszawa. Finał zakończył się porażką 3:4, ale był wielkim widowiskiem z ponad 50-tysięczną publicznością.
Dla kibiców były to chwile bolesne i dumne jednocześnie. Bolesne, bo upragnione trofeum znów wymknęło się z rąk. Dumne, bo Szczecin pokazał, że potrafi masowo ruszyć za swoim klubem, wypełnić sektory, stworzyć atmosferę i udowodnić, że Pogoń to jedna z największych społeczności kibicowskich w Polsce.
Tożsamość kibiców Pogoni
Kibiców Pogoni wyróżnia kilka cech.
Po pierwsze — lokalny patriotyzm. Pogoń jest klubem Szczecina i Pomorza Zachodniego. Dla wielu osób to najważniejszy sportowy symbol regionu.
Po drugie — wierność mimo braku wielkich trofeów. Pogoń długo czeka na najważniejsze seniorskie trofeum, ale jej kibice przez dekady nie uzależniali miłości do klubu od pucharów. Tożsamość Pogoni budowała się bardziej na emocji, historii i wspólnocie niż na gablocie pełnej medali.
Po trzecie — pamięć historyczna. W Szczecinie mocno obecny jest szacunek do dawnych piłkarzy, trenerów, działaczy i kibiców. Florian Krygier, Marian Kielec, Marek Leśniak, Edmund Zientara czy kolejne pokolenia Portowców są częścią zbiorowej pamięci.
Po czwarte — siła środowiska. Kryzys lat 2000 pokazał, że kibice Pogoni potrafią nie tylko dopingować, ale też organizować się, walczyć o klub i uczestniczyć w jego odbudowie.
Po piąte — granatowo-bordowa estetyka. Barwy Pogoni są jednym z najmocniejszych znaków rozpoznawczych klubu. Flagi, szaliki, oprawy, grafiki, murale, koszulki i publikacje kibicowskie budują spójny świat symboli.
Kalendarium kibicowskie 1948–2026
1948 – założenie Klubu Sportowego Sztorm, późniejszej Pogoni Szczecin.
1955 – przyjęcie nazwy Pogoń i nawiązanie do tradycji Pogoni Lwów.
1958 – historyczny awans do I ligi.
1959 – debiut Pogoni w ekstraklasie na stadionie przy Twardowskiego.
Lata 60. – kształtowanie się masowej publiczności Pogoni.
Lata 70. – narodziny bardziej zorganizowanego dopingu, rozwój młyna i kultury szalikowców.
1975/1976 – jeden z najwyższych poziomów zainteresowania meczami Pogoni w tamtym okresie.
Lata 80. – wyjazdy, silna pozycja kibiców Pogoni, obecność wątków niepodległościowych i „Solidarności”.
Lata 90. – rozwój opraw, gazetek, sektorówek, specjalnych pociągów i nowoczesnego ruchu ultras.
2003–2007 – czas Pogoni Nowej, Pogoni Walczącej i walki o zachowanie klubowej tożsamości.
2007 – odbudowa klubu od IV ligi.
2012 – powrót Pogoni do ekstraklasy.
2019–2022 – przebudowa stadionu im. Floriana Krygiera.
2022 – otwarcie nowego stadionu przy Twardowskiego.
2024 – finał Pucharu Polski z Wisłą Kraków i wielki wyjazd kibiców na PGE Narodowy.
2025 – drugi z rzędu finał Pucharu Polski, tym razem z Legią Warszawa.
2026 – kibice Pogoni wchodzą w kolejną epokę: z nowoczesnym stadionem, silną społecznością, rozwiniętymi mediami kibicowskimi i niezmiennym oczekiwaniem na pierwsze wielkie seniorskie trofeum.
Podsumowanie
Historia kibiców Pogoni Szczecin to historia ludzi, którzy przez dekady byli obok klubu — w chwilach awansu i spadku, w ekstraklasie i niższych ligach, na starym stadionie i nowym obiekcie, w Szczecinie i na drugim końcu Polski. To historia trybun, ale też historia miasta.
Pogoń przetrwała dlatego, że miała kibiców. Nie tylko takich, którzy przychodzili na najważniejsze mecze, ale takich, którzy pamiętali, organizowali, dokumentowali, protestowali, wspierali, jechali za drużyną i bronili jej nazwy wtedy, gdy klub najbardziej tego potrzebował.
Dlatego dzieje kibiców Pogoni nie są dodatkiem do historii klubu. Są jednym z jej najważniejszych rozdziałów.
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Kalendarium zorganizowanego ruchu kibicowskiego Pogoni Szczecin — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>