Florian Krygier we wspomnieniach wychowanków
Nauczyciel kilku pokoleń
W historii Pogoni Szczecin wielu trenerów osiągało sukcesy sportowe. Niewielu jednak wywarło wpływ wykraczający daleko poza boisko. Florian Krygier należał do tej wyjątkowej grupy ludzi, których znaczenie mierzy się nie liczbą zwycięstw, lecz liczbą osób, których życie udało się zmienić.
Dla setek młodych piłkarzy był pierwszym prawdziwym trenerem. Dla wielu – pierwszym autorytetem poza domem rodzinnym. Dla kolejnych pokoleń zawodników pozostawał symbolem Pogoni Szczecin i człowiekiem, który nauczył ich, że futbol jest nie tylko grą, ale również szkołą charakteru.
Choć różniły ich lata urodzenia, piłkarskie umiejętności i sportowe kariery, wspomnienia wychowanków Floriana Krygiera mają wspólny mianownik. Wszyscy podkreślają jego niezwykłą umiejętność pracy z ludźmi.
Marian Kielec – pokolenie pionierów
Marian Kielec należał do grupy zawodników, którzy tworzyli historię Pogoni w latach sześćdziesiątych i uczestniczyli w budowaniu pozycji klubu na krajowej scenie.
Wspominając tamte czasy, dawni piłkarze często podkreślali, że Krygier potrafił dostrzec talent tam, gdzie inni go nie widzieli. Nie oceniał zawodnika wyłącznie przez pryzmat aktualnych umiejętności. Interesował go przede wszystkim potencjał i charakter.
Dla młodych piłkarzy był wymagający, ale sprawiedliwy. Potrafił pochwalić, kiedy zawodnik na to zasłużył, ale równie stanowczo reagował na brak zaangażowania czy lekceważenie obowiązków.
To właśnie dzięki takim metodom wychował pokolenie zawodników, które w 1964 roku zapisało się w historii klubu historycznym awansem do I ligi.
Trener, który wychowywał ludzi
W relacjach dawnych zawodników bardzo często powraca jeden motyw.
Florian Krygier nigdy nie ograniczał swojej pracy wyłącznie do treningu.
Interesowało go:
- jak zawodnik zachowuje się poza boiskiem,
- czy przykłada się do nauki,
- czy szanuje starszych,
- czy potrafi współpracować z kolegami.
W jego przekonaniu piłkarz reprezentujący Pogoń Szczecin był wizytówką klubu i miasta.
Dlatego wychowanie było dla niego równie ważne jak przygotowanie sportowe.
Mariusz Kuras – dziedzictwo przekazywane dalej
Choć piłkarska droga Mariusza Kurasa przypadła już na późniejsze lata, wpływ Floriana Krygiera był nadal obecny w funkcjonowaniu klubu.
Kuras wielokrotnie podkreślał znaczenie szkolenia młodzieży oraz przywiązania do klubowych wartości. Były to fundamenty stworzone właśnie przez Krygiera.
Wielu trenerów Pogoni, często nawet nieświadomie, kontynuowało jego filozofię pracy.
W ten sposób jego wpływ nie kończył się wraz z odejściem kolejnych pokoleń zawodników.
Przeciwnie – był przekazywany dalej.
Marek Leśniak i pokolenie wielkiej Pogoni
Lata osiemdziesiąte przyniosły Pogoni największe sukcesy sportowe.
W drużynie, która walczyła o mistrzostwo Polski i reprezentowała Szczecin na arenie międzynarodowej, występowali zawodnicy wychowani w systemie stworzonym przez Floriana Krygiera.
Jednym z nich był Marek Leśniak.
Choć świat futbolu w latach osiemdziesiątych wyglądał już zupełnie inaczej niż dwadzieścia lat wcześniej, fundament pozostawał ten sam.
Dyscyplina.
Pracowitość.
Szacunek dla klubu.
Wartości, które Krygier wpajał młodym zawodnikom od pierwszych dni treningów.
Człowiek obecny na stadionie
Przeglądając fotografie z ostatnich lat życia Floriana Krygiera, łatwo zauważyć jedną rzecz.
Niemal zawsze znajduje się wśród ludzi związanych z Pogonią.
Na trybunach.
Podczas uroczystości.
Wśród dawnych zawodników.
Wśród młodzieży.
Nie był postacią zamkniętą w gabinecie ani legendą istniejącą wyłącznie w kronikach.
Do końca życia pozostawał częścią środowiska, które współtworzył przez kilkadziesiąt lat.
Autorytet dla kolejnych pokoleń
Dla zawodników rozpoczynających kariery w latach dziewięćdziesiątych i na początku XXI wieku Florian Krygier był już postacią historyczną.
Jednak jego nazwisko nadal pojawiało się w klubowych opowieściach.
Młodzi piłkarze słyszeli o nim od trenerów, działaczy i starszych kolegów.
Był symbolem najlepszych tradycji Pogoni Szczecin.
Człowiekiem, który stworzył wzorzec tego, czym powinien być zawodnik Dumy Pomorza.
Wspomnienie starszego pana w kapeluszu
Na wielu fotografiach wykonanych w ostatnich latach życia Florian Krygier pojawia się w charakterystycznym ciemnym kapeluszu i jasnym prochowcu.
Dla młodszych kibiców był sympatycznym starszym panem obecnym podczas meczów i klubowych uroczystości.
Dla starszych pozostawał żywą legendą.
Kimś, kto pamiętał początki klubu, pierwsze sukcesy i narodziny szczecińskiej szkoły futbolu.
Kimś, kto był świadkiem niemal całej historii Pogoni.
Dziedzictwo, które nie przemija
Największym osiągnięciem Floriana Krygiera nie był jeden mecz, jeden awans czy jeden sezon.
Jego największym osiągnięciem byli ludzie.
Setki zawodników, których wychował.
Dziesiątki trenerów, którzy korzystali z jego doświadczeń.
Tysiące kibiców, dla których stał się symbolem najlepszych wartości związanych z Pogonią Szczecin.
Dlatego pamięć o Florianie Krygierze trwa do dziś.
Nie tylko w nazwie stadionu.
Nie tylko na archiwalnych fotografiach.
Przede wszystkim w historii klubu, który współtworzył przez większą część swojego życia.
I w przekonaniu wielu pokoleń Portowców, że bez Floriana Krygiera nie byłoby Pogoni Szczecin takiej, jaką znamy dzisiaj.
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Florian Krygier we wspomnieniach wychowanków — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>