Dziedzictwo lat 2007–2012
Pogoń odzyskana i odbudowana
Gdy wiosną 2012 roku Pogoń Szczecin zapewniła sobie powrót do Ekstraklasy, zakończyła nie tylko pięcioletnią drogę przez kolejne poziomy rozgrywkowe. Zamknęła jeden z najważniejszych procesów w swojej historii.
Odbudowa rozpoczęta w 2007 roku nie była zwykłym powrotem po sportowym spadku. Nie polegała na wymianie trenera, kilku transferach i ponownej walce o ligowe punkty. Klub musiał zostać zorganizowany niemal od podstaw, odzyskać społeczne zaufanie, stworzyć nowe struktury, odbudować relację z miastem i przywrócić znaczenie granatowo-bordowym barwom.
Największym osiągnięciem tego okresu nie był więc wyłącznie awans do Ekstraklasy.
Najważniejsze było odzyskanie Pogoni przez Szczecin.
Klub ponownie zakorzeniony w mieście
Ostatnie lata projektu Antoniego Ptaka doprowadziły do sytuacji, w której formalnie szczeciński klub coraz słabiej funkcjonował jako część miasta. Pierwsza drużyna trenowała poza Szczecinem, skład był budowany według pomysłu oderwanego od lokalnego środowiska, a kibice tracili poczucie więzi z zespołem.
Pogoń nadal nosiła swoją nazwę, ale przestawała przypominać instytucję, którą przez dziesięciolecia współtworzyli szczecińscy zawodnicy, trenerzy, działacze i sympatycy.
Odbudowa po 2007 roku odwróciła ten proces.
Klub ponownie zaczął funkcjonować w Szczecinie nie tylko poprzez rozgrywanie meczów na stadionie przy ulicy Twardowskiego. W mieście odbywało się jego codzienne życie. Tutaj trenowali zawodnicy, rozwijano struktury, podejmowano decyzje i prowadzono szkolenie młodzieży.
Pogoń przestała być zespołem przywożonym do Szczecina na mecze.
Ponownie stała się szczecińskim klubem.
To właśnie ten powrót do lokalnych fundamentów był najważniejszym zwycięstwem całego procesu.
Społeczność, która nie pozwoliła klubowi zniknąć
Odbudowa Pogoni była możliwa dzięki ludziom, którzy nie zaakceptowali jej stopniowego rozpadu. Kibice, byli zawodnicy, lokalni działacze i przedsiębiorcy podjęli działania jeszcze przed ostatecznym zakończeniem projektu poprzedniego właściciela.
Pogoń Szczecin Nowa była odpowiedzią na utratę tożsamości. Początkowo nie posiadała profesjonalnej infrastruktury ani budżetu porównywalnego z klubem występującym w Ekstraklasie. Miała jednak ludzi gotowych pracować bez gwarancji sukcesu.
Zawodnicy pomagali przy organizowaniu codziennego funkcjonowania zespołu. Działacze poszukiwali sponsorów, kompletowali dokumentację i przygotowywali mecze. Kibice nie ograniczali się do obserwowania wydarzeń. Stawali się aktywnymi uczestnikami odbudowy.
To właśnie wtedy Pogoń odzyskała charakter wspólnotowy.
Nie oznaczało to, że klub mógł przez kolejne lata funkcjonować wyłącznie dzięki entuzjazmowi. Wraz z awansami konieczne było coraz bardziej profesjonalne zarządzanie. Społeczna energia stworzyła jednak fundament, bez którego późniejsza zawodowa struktura nie miałaby oparcia.
Od romantycznego początku do profesjonalnego klubu
Pierwszy etap odbudowy posiadał niemal romantyczny charakter. Znani zawodnicy wracali do zespołu grającego na poziomie regionalnym. Na mecze przychodziły tysiące kibiców. Spotkania wyjazdowe stawały się wydarzeniami dla całych miejscowości, a skromne boiska zamieniały się w miejsca granatowo-bordowych manifestacji.
Ten entuzjazm był niezwykle potrzebny, ale sam nie mógł zapewnić powrotu do Ekstraklasy.
Każdy kolejny awans wymagał zmian.
Pogoń musiała:
- rozwijać administrację,
- podnosić jakość kadry,
- dostosowywać organizację do wymagań licencyjnych,
- poprawiać warunki treningowe,
- budować stabilniejsze źródła finansowania,
- tworzyć profesjonalny sztab,
- wzmacniać Akademię,
- przygotowywać się do rywalizacji z coraz silniejszymi przeciwnikami.
Z biegiem czasu zmieniała się także drużyna. Piłkarze, którzy znakomicie radzili sobie w IV lidze, nie zawsze mogli pozostać podstawowymi zawodnikami na szczeblu centralnym. Klub musiał podejmować trudne decyzje i stopniowo zastępować część bohaterów pierwszego awansu zawodnikami przygotowanymi do rywalizacji na wyższym poziomie.
Nie oznaczało to odrzucenia początkowych ideałów.
Profesjonalizacja była konieczna, aby je zabezpieczyć.
Pięć lat, cztery poziomy rywalizacji
Droga Pogoni z lat 2007–2012 przebiegała przez kolejne etapy, z których każdy miał własne znaczenie.
Sezon 2007/2008
Pogoń rozpoczęła od IV ligi. Najważniejsze było wówczas potwierdzenie, że nowy klub potrafi funkcjonować organizacyjnie oraz sportowo. Drużyna wygrała rozgrywki regionalne i wywalczyła awans.
Był to sezon odzyskania wiary.
Sezon 2008/2009
Na szczeblu centralnym Pogoń przestała mieć tak wyraźną przewagę nad przeciwnikami. Musiała nauczyć się regularności, dyscypliny i cierpliwości.
Awans do I ligi potwierdził, że odbudowa nie jest jednorazowym społecznym zrywem.
Był to sezon odzyskania wiarygodności.
Sezon 2009/2010
Piąte miejsce beniaminka pokazało, że Pogoń jest gotowa rywalizować na zapleczu Ekstraklasy. Droga do finału Pucharu Polski ponownie uczyniła ze szczecińskiego klubu ogólnopolskie wydarzenie.
Był to sezon odzyskania znaczenia.
Sezon 2010/2011
Kryzys sportowy i częste zmiany trenerów zatrzymały wcześniejszy rozwój. Pogoń przekonała się, że historia, frekwencja i ambicje nie gwarantują awansu.
Był to sezon bolesnej nauki.
Sezon 2011/2012
Znakomita jesień, wiosenny kryzys, zmiana szkoleniowca i nerwowa końcówka zakończyły się powodzeniem. Zwycięstwo w Gdyni zapewniło Pogoni miejsce w Ekstraklasie.
Był to sezon spełnienia celu.
Każdy z tych etapów miał inne znaczenie. Razem tworzyły jednak spójną historię klubu, który nie otrzymał gotowego miejsca w najwyższej lidze, lecz musiał je odzyskać własną pracą.
Ludzie jako najważniejszy kapitał
W okresie odbudowy zmieniały się kadry, trenerzy i osoby odpowiedzialne za zarządzanie. Najważniejszą wartością pozostawali ludzie gotowi wziąć odpowiedzialność za klub w określonym momencie.
Dariusz Adamczuk i Grzegorz Matlak odegrali szczególną rolę podczas społecznego początku. Radosław Biliński i Marek Walburg zapewniali ciągłość pomiędzy dawną Pogonią a nowym projektem. Paweł Skrzypek, Tomasz Parzy, Cezary Przewoźniak i Ferdinand Chi Fon uczestniczyli w pierwszym awansie.
Krzysztof Hrymowicz, Przemysław Pietruszka, Maksymilian Rogalski, Piotr Petasz i inni pomagali Pogoni wejść do piłki centralnej.
Radosław Janukiewicz stał się jednym z symboli pucharowej wiosny i późniejszego powrotu do Ekstraklasy. Olgierd Moskalewicz wniósł doświadczenie oraz związek z wcześniejszymi okresami historii klubu. Bartosz Ława, Edi Andradina, Adam Frączczak, Takafumi Akahoshi, Robert Kolendowicz i Donald Djoussé należeli do grupy, która wykonała ostatni krok.
Każdy z nich pojawił się w innym momencie.
Nie wszyscy dotarli do mety.
Wszyscy pozostawili Pogoń na wyższym poziomie, niż ją zastali.
Rola trenerów
Równie ważna była praca szkoleniowców.
Pierwszy etap wymagał stworzenia zespołu zdolnego udźwignąć presję gry na poziomie regionalnym. Następnie Piotr Mandrysz przeprowadził drużynę przez próg piłki centralnej, doprowadził ją do awansu oraz finału Pucharu Polski.
Po jego odejściu klub przeżył okres zmian i poszukiwania właściwego kierunku. Maciej Stolarczyk otrzymał trudne zadanie prowadzenia zespołu na początku własnej kariery szkoleniowej. Artur Płatek ustabilizował drużynę w drugiej części sezonu 2010/2011. Marcin Sasal zbudował przewagę w sezonie awansu, a Ryszard Tarasiewicz przejął odpowiedzialność za nerwową końcówkę i doprowadził zespół do celu.
Żaden z trenerów nie stworzył całej odbudowy samodzielnie.
Każdy prowadził Pogoń przez fragment drogi.
Ich praca pokazuje, że historia klubu nie zawsze rozwija się zgodnie z jedną koncepcją. Czasami sukces powstaje z kolejnych etapów, korekt i decyzji podejmowanych przez ludzi o odmiennych metodach.
Odbudowa zaufania kibiców
Podczas ostatnich lat projektu Antoniego Ptaka relacja pomiędzy drużyną a kibicami została poważnie osłabiona. Problemem nie były wyłącznie wyniki. Kibice przestawali rozpoznawać w zespole własną Pogoń.
Odbudowa rozpoczęła się na bocznym boisku.
To tam pojawiała się społeczność, która chciała wspierać klub nawet na najniższym poziomie. Z czasem mecze Pogoni ponownie stawały się wydarzeniami przyciągającymi coraz większą liczbę ludzi.
Finał Pucharu Polski w Bydgoszczy oraz decydujące spotkanie o awans w Gdyni pokazały skalę odzyskanego zaufania.
Kibice nie wrócili dlatego, że otrzymali gwarancję sukcesu.
Wrócili, ponieważ ponownie uwierzyli, że drużyna reprezentuje Szczecin.
Ta odbudowana więź była jednym z najtrwalszych efektów całego okresu.
Pogoń ponownie klubem regionu
W latach odbudowy Pogoń odzyskała także pozycję najważniejszego klubu Pomorza Zachodniego.
Mecze w niewielkich miejscowościach przypominały, jak silna pozostawała jej marka poza samym Szczecinem. Przyjazd Portowców stawał się wydarzeniem sportowym i społecznym. Na spotkania przyjeżdżały setki kibiców, a lokalne kluby otrzymywały zainteresowanie niespotykane wcześniej na tym poziomie.
Pogoń ponownie budowała relację z regionem.
Było to szczególnie ważne w kontekście szkolenia młodzieży, poszukiwania zawodników oraz tworzenia szerszej bazy sympatyków. Klub ze Szczecina nie mógł funkcjonować wyłącznie jako drużyna jednego stadionu.
Musiał ponownie stać się reprezentantem Pomorza Zachodniego.
Akademia i lokalne fundamenty
Jednym z najważniejszych długofalowych zadań było odtworzenie i rozwój szkolenia młodzieży.
Ostatni okres projektu Antoniego Ptaka nie stworzył stabilnego modelu wprowadzania młodych zawodników do pierwszej drużyny. Odbudowana Pogoń musiała ponownie zwrócić się ku własnemu regionowi.
Obecność Mikołaja Lebedyńskiego w pierwszym zespole, a później stopniowe tworzenie ścieżki dla kolejnych młodych piłkarzy, miały znaczenie symboliczne. Klub nie chciał już budować kadry wyłącznie poprzez sprowadzanie gotowych zawodników.
Pogoń miała ponownie wychowywać.
Rozwój Akademii nie przyniósł wszystkich efektów natychmiast. Był procesem wymagającym czasu, infrastruktury, trenerów i spójnego programu. Lata 2007–2012 stworzyły jednak podstawę do działań, które miały przynieść rezultaty w kolejnej dekadzie.
Nowy model odpowiedzialności
Odbudowa pokazała także, że klub nie może być traktowany wyłącznie jako własność jednego inwestora.
Historia poprzednich lat ujawniła ryzyko wynikające z całkowitego uzależnienia Pogoni od decyzji jednej osoby lub jednej rodziny. Gdy właściciel zmieniał plany, cały klub znajdował się w niebezpieczeństwie.
Po 2007 roku Pogoń zaczęła funkcjonować w oparciu o szerszą sieć zależności.
Znaczenie miały:
- władze miasta,
- lokalni przedsiębiorcy,
- sponsorzy,
- środowisko kibicowskie,
- byli zawodnicy,
- struktury klubowe,
- Akademia,
- relacje z regionem.
Nie oznaczało to pełnej niezależności od problemów finansowych ani sporów organizacyjnych. Pogoń nadal potrzebowała ludzi gotowych ponosić koszty jej funkcjonowania. Zmieniło się jednak rozumienie odpowiedzialności.
Klub miał być częścią miasta i wspólnoty, a nie wyłącznie prywatnym projektem.
Finał Pucharu Polski jako symbol powrotu
Finał w Bydgoszczy nie zakończył się zdobyciem trofeum. Pogoń po raz trzeci w historii przegrała najważniejszy mecz krajowego pucharu 0:1.
Znaczenie tego wydarzenia wykraczało jednak poza wynik.
Drużyna rozpoczęła rozgrywki od rundy przedwstępnej i wyeliminowała kolejnych przeciwników, w tym kluby Ekstraklasy. Zaledwie trzy lata po rozpoczęciu odbudowy znalazła się w jednym z najważniejszych meczów polskiego sezonu.
Puchar nie trafił do Szczecina.
Pogoń odzyskała jednak ogólnopolską rozpoznawalność.
Finał potwierdził, że nowy klub nie jest jedynie lokalną inicjatywą próbującą przetrwać. Potrafi rywalizować, przyciągać uwagę i tworzyć wydarzenia istotne dla całej polskiej piłki.
Awans jako zamknięcie etapu
Powrót do Ekstraklasy w 2012 roku był naturalnym zakończeniem rozdziału rozpoczętego po upadku poprzedniego projektu.
Nie oznaczał pełnego rozwiązania wszystkich problemów.
Pogoń nadal musiała:
• utrzymać się w najwyższej lidze,
• zwiększać budżet,
• poprawiać infrastrukturę,
• rozwijać Akademię,
• budować stabilną kadrę,
• unikać kolejnych organizacyjnych kryzysów.
Awans nie był końcem historii odbudowy w sensie organizacyjnym. Był jednak końcem okresu, w którym podstawowym celem pozostawało odzyskanie miejsca utraconego w 2007 roku.
Od tej chwili Pogoń nie miała już wracać.
Miała się rozwijać.
Co pozostawiły lata 2007–2012
Najważniejsze dziedzictwo tego okresu można ująć w kilku obszarach.
Odzyskana tożsamość
Pogoń ponownie stała się klubem zakorzenionym w Szczecinie, obecnym w codziennym życiu miasta i związanym z lokalną społecznością.
Odbudowane zaufanie
Kibice ponownie uwierzyli, że drużyna reprezentuje ich klub, a nie wyłącznie interes właściciela.
Przywrócona pozycja sportowa
W ciągu pięciu lat Pogoń przeszła od poziomu regionalnego do Ekstraklasy.
Powrót do świadomości kraju
Finał Pucharu Polski oraz walka o awans przywróciły Pogoni miejsce w ogólnopolskiej piłce.
Rozwinięte struktury
Klub odbudował administrację, sztab, zaplecze sportowe i podstawy zawodowego funkcjonowania.
Fundament Akademii
Ponownie zwrócono uwagę na szkolenie młodzieży i lokalnych zawodników.
Nowe pokolenie liderów
W klubie pojawili się piłkarze, którzy mieli odgrywać ważną rolę także po powrocie do Ekstraklasy.
Wspólnota odpowiedzialności
Pogoń przestała być postrzegana wyłącznie jako projekt jednego właściciela. Stała się sprawą miasta, kibiców, pracowników i partnerów.
Odbudowa niedoskonała, ale skuteczna
Historia lat 2007–2012 nie była opowieścią pozbawioną błędów.
Dochodziło do zmian trenerów, konfliktów organizacyjnych i nietrafionych transferów. Nie każda decyzja kadrowa była właściwa. Nie wszyscy działacze podzielali tę samą wizję rozwoju. Klub nadal posiadał ograniczone możliwości finansowe i infrastrukturalne.
Również sportowo Pogoń nie zawsze spełniała oczekiwania. Po dwóch kolejnych awansach przyszedł sezon zahamowania. Wiosną 2012 roku niemal roztrwoniono przewagę zbudowaną jesienią.
Odbudowa nie była idealna. Była jednak skuteczna.
Jej twórcy nie posiadali gotowego rozwiązania. Uczyli się wraz z klubem, reagowali na kryzysy i stopniowo dostosowywali organizację do kolejnych poziomów.
Najważniejsze było to, że po każdym problemie Pogoń wciąż potrafiła iść dalej.
Historyczne znaczenie pięciolecia
Lata 2007–2012 powinny zajmować w historii Pogoni miejsce porównywalne z sezonami medalowymi i występami w europejskich pucharach.
Nie przyniosły trofeum ani miejsca na ligowym podium. Przyniosły coś bardziej podstawowego. Ocaliły możliwość dalszego pisania historii klubu.
Bez społecznej inicjatywy, pierwszych meczów w niższych ligach, pracy organizacyjnej i kolejnych awansów nie byłoby późniejszych sezonów w Ekstraklasie. Nie byłoby nowych reprezentantów Polski, europejskich pucharów, rozwoju Akademii ani nowego stadionu wypełnianego przez kolejne pokolenia kibiców.
To, co przyszło później, było możliwe dlatego, że w 2007 roku znaleźli się ludzie, którzy nie pozwolili Pogoni zniknąć.
Pogoń odzyskana
W 2007 roku klub nie rozpoczynał odbudowy jako anonimowy nowy podmiot.
Nosił ze sobą dziesięciolecia historii, pamięć dawnych zawodników, finałów, medali, europejskich spotkań i pokoleń kibiców.
Nie trzeba było tworzyć Pogoni od początku.
Trzeba było ją odzyskać.
Odzyskać nazwę.
Odzyskać barwy.
Odzyskać miejsce w mieście.
Odzyskać zaufanie.
Odzyskać prawo do reprezentowania Szczecina.
Ten cel został osiągnięty, zanim drużyna wróciła do Ekstraklasy. Awans w 2012 roku był jego sportowym potwierdzeniem.
Ostatni krok i pierwszy dzień nowego etapu
Zwycięstwo nad Arką Gdynia zakończyło drogę z niższych lig. Po ostatnim gwizdku Pogoń ponownie była klubem Ekstraklasy.
Nie był to triumf jednego zespołu.
Był wspólnym osiągnięciem ludzi uczestniczących w kolejnych etapach odbudowy.
Tych, którzy organizowali pierwsze spotkania.
Tych, którzy grali w IV lidze.
Tych, którzy wprowadzali klub na poziom centralny.
Tych, którzy dotarli do finału Pucharu Polski.
Tych, którzy przeżyli rok zwątpienia.
Tych, którzy wytrzymali presję ostatnich kolejek sezonu 2011/2012.
Wszyscy tworzyli jedną historię.
Pogoń odzyskana przez Szczecin została odbudowana sportowo, organizacyjnie i społecznie. Powrót do Ekstraklasy nie był prezentem, decyzją administracyjną ani skutkiem jednego wielkiego transferu.
Był wynikiem pięciu lat pracy.
Latem 2007 roku najważniejszym pytaniem było, czy Pogoń przetrwa.
Wiosną 2012 roku pytano już, jak poradzi sobie po powrocie do elity.
To najlepiej pokazuje skalę dokonanej zmiany.
Ocena historyczna
Dziedzictwem lat 2007–2012 nie jest wyłącznie seria awansów.
Najważniejszym osiągnięciem było przywrócenie Pogoni właściwego miejsca w Szczecinie.
Klub ponownie stał się częścią miasta, wspólnoty i regionalnej tożsamości. Kibice odzyskali drużynę, z którą mogli się utożsamiać. Byli zawodnicy otrzymali możliwość powrotu i współtworzenia nowych struktur. Młodzi piłkarze znów mogli marzyć o drodze prowadzącej do pierwszego zespołu.
Odbudowana Pogoń nie była kopią klubu istniejącego przed 2007 rokiem.
Powstała z jego historii, ale musiała nauczyć się funkcjonować w nowej rzeczywistości.
Zachowała nazwę, barwy i pamięć.
Zmieniła struktury, ludzi oraz sposób myślenia o swojej przyszłości.
Dlatego okres ten należy uznać za jedną z najważniejszych epok w dziejach Pogoni Szczecin.
Nie dlatego, że klub zdobył wtedy największe sukcesy.
Dlatego, że ponownie stał się sobą.
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Dziedzictwo lat 2007–2012 — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>