Takafumi Akahoshi
Japoński kreator, który stał się częścią odbudowanej Pogoni
Takafumi Akahoshi należał do zawodników, którzy nadali odbudowywanej Pogoni Szczecin zupełnie nowy charakter. Przyjechał do Polski jako piłkarz wychowany w odmiennej kulturze futbolu, nieznający języka i realiów pierwszoligowej rywalizacji. Z czasem stał się jednak jednym z najbardziej rozpoznawalnych Portowców, współtwórcą awansu do Ekstraklasy i kreatorem drużyny próbującej przebić się do krajowej czołówki.
Nie imponował warunkami fizycznymi. Nie był zawodnikiem opierającym grę na szybkości, sile ani walce w powietrzu. Jego największą wartością były technika, orientacja, lekkość prowadzenia piłki oraz zdolność dostrzegania rozwiązań niewidocznych dla innych.
W granatowo-bordowych barwach rozegrał 162 oficjalne spotkania, zdobył 20 bramek i zanotował 29 asyst. Przez wiele lat był zagranicznym piłkarzem z największą liczbą występów w historii Pogoni.
W konstrukcji Rozdziału IX zajmuje wyjątkowe miejsce. Łączy bowiem drużynę, która wywalczyła awans do Ekstraklasy, z zespołem coraz odważniej spoglądającym w stronę grupy mistrzowskiej i europejskich pucharów.
Z miasta Fuji do wielkiej japońskiej piłki
Takafumi Akahoshi urodził się 27 maja 1986 roku w Fuji, w prefekturze Shizuoka. Piłkarskie umiejętności rozwijał między innymi w zespole szkolnym Fujieda Higashi High School, jednej z placówek posiadających silne tradycje futbolowe. W 2005 roku został zawodnikiem Urawa Red Diamonds.
Urawa należała wówczas do najważniejszych klubów w Japonii. Akahoshi znalazł się w kadrze zespołu w okresie obejmującym zdobycie mistrzostwa J1 League oraz dwóch Pucharów Cesarza. Nie zdołał jednak wywalczyć trwałego miejsca w podstawowym składzie. W japońskiej ekstraklasie zanotował dla Urawy tylko dwa ligowe występy.
Znacznie więcej możliwości otrzymał podczas wypożyczenia do Mito HollyHock. W sezonie 2008 rozegrał 41 spotkań na poziomie J2 League i zdobył osiem bramek. Był to pierwszy okres, w którym mógł regularnie rozwijać kreatywność oraz wpływać na grę całego zespołu.
Rok później występował w Montedio Yamagata, a następnie reprezentował Zweigen Kanazawa. Japoński etap nie przyniósł mu jeszcze stabilnej pozycji w najwyższej klasie rozgrywkowej. Akahoshi zdecydował się więc poszukać możliwości poza ojczyzną.
Pierwsze doświadczenia w Europie
W 2010 roku przeniósł się do łotewskiego Liepājas Metalurgs. W tamtejszej ekstraklasie rozegrał 15 spotkań i zdobył sześć bramek. Wystąpił również w kwalifikacjach Ligi Mistrzów przeciwko Sparcie Praga.
Łotwa była dla niego pierwszym poważnym sprawdzianem w europejskim futbolu. Musiał dostosować się do bardziej fizycznej gry, odmiennego rytmu treningów oraz życia daleko od rodzinnego kraju.
Akahoshi pokazał jednak, że jego techniczne umiejętności mogą być skuteczne również poza Japonią. Sześć bramek w piętnastu spotkaniach zwróciło uwagę klubów z innych europejskich lig. Kolejnym przystankiem okazał się Szczecin.
Transfer, który początkowo nie zapowiadał wielkiej historii
27 stycznia 2011 roku Takafumi Akahoshi podpisał z Pogonią Szczecin kontrakt obowiązujący przez dwa i pół roku. Razem z nim do drużyny dołączył bramkarz Bartosz Fabiniak.
Pogoń znajdowała się wówczas w połowie pierwszoligowej tabeli. Klub miał za sobą odbudowę na niższych szczeblach, finał Pucharu Polski oraz trudną jesień sezonu 2010/2011. Nie był jeszcze zespołem gotowym do natychmiastowego awansu.
Akahoshi nie trafiał do Szczecina jako rozpoznawalna gwiazda. Dla większości kibiców pozostawał piłkarzem anonimowym, pochodzącym z kraju rzadko wówczas reprezentowanego w polskich rozgrywkach.
Szybko okazało się jednak, że Pogoń pozyskała zawodnika wyjątkowego.
Wiosna 2011 roku
Pierwsze bramki i pierwsze zachwyty
W pierwszej rundzie w barwach Pogoni Akahoshi rozegrał 13 spotkań ligowych i zdobył trzy bramki. Jego najbardziej efektowny występ przypadł na spotkanie z Górnikiem Polkowice, wygrane przez Portowców 4:2. Japończyk dwukrotnie trafił do siatki, zdobywając gole krótko po rozpoczęciu drugiej połowy.
Nie potrzebował wielu miesięcy, aby przekonać do siebie kibiców. Wnosił do gry lekkość, której w pierwszoligowych spotkaniach często brakowało. Potrafił przyjąć piłkę pod presją, obrócić się w stronę bramki i jednym podaniem ominąć linię pomocy przeciwnika.
Jego sposób poruszania się różnił się od większości zawodników występujących w tamtym okresie na zapleczu Ekstraklasy. Nie szukał kontaktu fizycznego. Zamiast walczyć z rywalem siłą, próbował znaleźć wolną przestrzeń wcześniej niż przeciwnik.
Pogoń zakończyła sezon daleko od miejsc premiowanych awansem, ale wiosenne występy Akahoshiego pokazywały, że może zostać jednym z najważniejszych zawodników następnego projektu.
Sezon 2011/2012
Japoński współtwórca awansu
W kolejnych rozgrywkach Akahoshi wystąpił w 28 spotkaniach I ligi i zdobył trzy bramki. Był regularnie wykorzystywany przez Marcina Sasala, a następnie przez Ryszarda Tarasiewicza.
Ważne trafienie zanotował między innymi w zwycięskim meczu z Wartą Poznań. Pogoń wygrała 2:1, a Japończyk zdobył drugą bramkę dla szczecińskiego zespołu. Trafił również w spotkaniu z Ruchem Radzionków, zakończonym zwycięstwem Portowców 5:1.
Nie był największym strzelcem drużyny. Jego znaczenie ujawniało się przede wszystkim pomiędzy linią pomocy a atakiem. Akahoshi przyjmował piłkę w miejscach, z których mógł uruchamiać Ediego Andradinę, Roberta Kolendowicza, Adama Frączczaka czy Donalda Djoussé.
W decydującym meczu z Arką Gdynia uczestniczył w akcji kończącej sezon. Pod koniec spotkania posłał piłkę do Adriana Budki, który przypieczętował zwycięstwo Pogoni 2:0. Wynik oznaczał powrót szczecińskiego klubu do Ekstraklasy po pięciu latach nieobecności.
Dla Akahoshiego był to pierwszy wielki sukces osiągnięty w Polsce. Przyjechał do drużyny ze środka pierwszoligowej tabeli, a kilkanaście miesięcy później stał się jednym z zawodników wprowadzających ją do elity.
Sezon 2012/2013
Pierwszy rok w polskiej Ekstraklasie
Po awansie Akahoshi pozostał jednym z ważnych elementów kadry. W sezonie 2012/2013 wystąpił w 27 spotkaniach ligowych, z czego 22 rozpoczął w podstawowym składzie. Zdobył dwie bramki i rozegrał 2021 minut.
Pogoń walczyła przede wszystkim o utrzymanie. Drużyna nie mogła jeszcze grać tak odważnie, jak na zapleczu ligi. Akahoshi miał mniej przestrzeni, częściej musiał uczestniczyć w zadaniach defensywnych i rozpoczynać akcje z dalszej odległości od bramki przeciwnika.
Mimo tych ograniczeń nadal pozostawał jednym z nielicznych zawodników zdolnych przyspieszyć grę pojedynczym zagraniem. To przez niego przechodziła znaczna część ataków pozycyjnych.
Pierwszy rok na poziomie Ekstraklasy potwierdził, że Japończyk nie był jedynie dobrym piłkarzem I ligi. Potrafił odnaleźć się również w szybszych, bardziej wymagających i lepiej zorganizowanych rozgrywkach.
Sezon 2013/2014
Najlepszy okres w Pogoni
Rozgrywki 2013/2014 były najlepszym sezonem Akahoshiego w granatowo-bordowych barwach.
Rozegrał 35 spotkań ligowych, z których 34 rozpoczął w podstawowym składzie. Spędził na boisku 2948 minut i zdobył siedem bramek. Pod względem liczby minut ustępował w drużynie tylko Radosławowi Janukiewiczowi i Adamowi Frączczakowi.
Pogoń zakończyła fazę zasadniczą na czwartej pozycji. Portowcy zdobyli 47 punktów i ponieśli tylko pięć porażek. Jednym z najważniejszych powodów sportowego postępu była współpraca Akahoshiego z Marcinem Robakiem.
Japończyk potrafił odnaleźć napastnika podaniem pomiędzy obrońców, uruchomić go prostopadłym zagraniem albo stworzyć przestrzeń poprzez zejście w boczny sektor. Robak kończył akcje, a Akahoshi bardzo często uczestniczył w ich wcześniejszej fazie.
Nie wszystkie zagrania Japończyka trafiały do oficjalnych statystyk asyst. Niejednokrotnie wykonywał podanie otwierające akcję, po którym kolejny zawodnik dogrywał piłkę do strzelca.
W sezonie zakończonym koroną króla strzelców Marcina Robaka to właśnie Akahoshi był jednym z głównych kreatorów ofensywy Pogoni. Władze klubu oraz kibice zaczęli postrzegać go już nie jako ciekawy zagraniczny transfer, lecz jako jednego z najlepszych pomocników zespołu.
Piłkarz wyobraźni
Akahoshi nie był klasycznym rozgrywającym stojącym przez cały mecz w jednym miejscu. Przemieszczał się pomiędzy środkiem pola, bocznymi sektorami oraz przestrzenią znajdującą się za napastnikiem.
Jego największą zaletą była orientacja przed przyjęciem piłki. Często wiedział, co zrobi, jeszcze zanim futbolówka dotarła do jego stopy. Dzięki temu mógł grać na jeden kontakt i przyspieszać akcję bez zbędnego prowadzenia.
Potrafił także zmieniać kierunek ataku. Gdy przeciwnik zagęszczał środek, Akahoshi przenosił piłkę na skrzydło. Gdy obrońcy przesuwali się zbyt szeroko, szukał prostopadłego zagrania pomiędzy nimi.
Nie zawsze utrzymywał równą formę. Bywały spotkania, w których znikał pod presją silniejszych fizycznie przeciwników. Gdy jednak otrzymywał przestrzeń i znajdował odpowiedni rytm, Pogoń stawała się drużyną znacznie bardziej nieprzewidywalną.
Transfer do Rosji
24 lipca 2014 roku Pogoń porozumiała się z FK Ufa w sprawie transferu definitywnego Akahoshiego. Japończyk opuszczał Szczecin po 105 oficjalnych spotkaniach i 15 zdobytych bramkach. W poprzednim sezonie należał również do najlepszych asystentów Ekstraklasy.
Transfer był potwierdzeniem jego rozwoju. Do Pogoni przychodził jako zawodnik nieznany w Polsce. Wyjeżdżał do rosyjskiej Premier Ligi jako jeden z najbardziej kreatywnych pomocników szczecińskiego zespołu.
W Ufie nie zdołał jednak wywalczyć silnej pozycji. W rosyjskiej lidze rozegrał dwa spotkania, a kolejny występ zanotował w krajowym pucharze. Na jego sytuację wpływały również problemy zdrowotne.
Rosyjski etap, który miał stać się kolejnym krokiem w karierze, okazał się krótkim i nieudanym doświadczeniem.
Powrót do Szczecina
W lutym 2015 roku Akahoshi został wypożyczony z Ufy do Pogoni do końca sezonu. Wracał do klubu, w którym znał środowisko, zawodników i oczekiwania kibiców.
W rundzie wiosennej rozegrał 12 spotkań ligowych. Nie zdobył bramki i nie odzyskał od razu poziomu prezentowanego przed wyjazdem do Rosji. Brakowało mu regularności oraz odpowiedniego rytmu meczowego.
Sam powrót miał jednak duże znaczenie emocjonalne. Akahoshi był w Szczecinie zawodnikiem lubianym i rozpoznawalnym. Pogoń pozostawała miejscem, w którym rozegrał najważniejsze spotkania swojej dotychczasowej kariery.
W czerwcu 2015 roku rozwiązał kontrakt z FK Ufa za porozumieniem stron i ponownie związał się z Pogonią jako jej pełnoprawny zawodnik.
Sezon 2015/2016
Odbudowana pozycja
W sezonie 2015/2016 Akahoshi rozegrał 32 spotkania ligowe. W 29 z nich znalazł się w podstawowym składzie. Zdobył pięć bramek i spędził na boisku 2456 minut.
Był ważnym zawodnikiem drużyny Czesława Michniewicza, która zakończyła fazę zasadniczą na trzecim miejscu i poniosła tylko cztery porażki w trzydziestu kolejkach.
Sposób gry zespołu różnił się jednak od ofensywnej Pogoni Dariusza Wdowczyka. Michniewicz większą wagę przywiązywał do organizacji, zabezpieczenia środka pola i kontroli przestrzeni. Akahoshi miał mniej swobody, ale nadal odpowiadał za kreatywną część rozegrania.
Współpracował w drugiej linii z Rafałem Murawskim i Mateuszem Matrasem. Murawski zapewniał doświadczenie i kontrolę tempa, Matras zabezpieczał defensywę, a Akahoshi miał dostarczać niekonwencjonalnych podań oraz wprowadzać piłkę w okolice pola karnego.
Pięć zdobytych bramek potwierdziło, że po nieudanej przygodzie w Rosji potrafił ponownie stać się wartościowym zawodnikiem Ekstraklasy.
Sezon 2016/2017
Ostatnie miesiące w Pogoni
Po objęciu zespołu przez Kazimierza Moskala pozycja Akahoshiego zaczęła stopniowo słabnąć. W środku pola rosła konkurencja. Do drużyny dołączył Kamil Drygas, coraz większe znaczenie miał Dawid Kort, a trener korzystał również z Rafała Murawskiego i Mateusza Matrasa.
Jesienią sezonu 2016/2017 Akahoshi wystąpił w dziewięciu spotkaniach ligowych. Nie zdobył bramki. Zagrał również w trzech meczach Pucharu Polski.
W niektórych spotkaniach pełnił funkcję kapitana, co potwierdzało jego pozycję w szatni i długość związku z klubem. Nie był już jednak zawodnikiem, wokół którego budowano ofensywę.
W styczniu 2017 roku przeszedł do tajskiego Ratchaburi FC. Tym samym zakończył się jego drugi pobyt w Szczecinie.
Statystyki Takafumiego Akahoshiego w Pogoni
| Sezon | Rozgrywki ligowe | Mecze | Bramki |
|---|---|---|---|
| 2010/2011 | I liga | 13 | 3 |
| 2011/2012 | I liga | 28 | 3 |
| 2012/2013 | Ekstraklasa | 27 | 2 |
| 2013/2014 | Ekstraklasa | 35 | 7 |
| 2014/2015 | Ekstraklasa | 12 | 0 |
| 2015/2016 | Ekstraklasa | 32 | 5 |
| 2016/2017 | Ekstraklasa | 9 | 0 |
| Łącznie w lidze | 156 | 20 |
Po doliczeniu sześciu spotkań Pucharu Polski pełny bilans Akahoshiego wyniósł 162 oficjalne mecze i 20 bramek. Oficjalne materiały klubu przypisują mu także 29 asyst.
W pierwszoligowym okresie rozegrał 41 spotkań i zdobył sześć bramek. W Ekstraklasie zanotował 115 występów i czternaście trafień.
Pierwszy wielki japoński Portowiec
Akahoshi miał znaczenie większe niż same liczby.
Był jednym z pierwszych japońskich zawodników, którzy przez kilka sezonów odgrywali istotną rolę w polskiej Ekstraklasie. Jego dobre występy sprawiły, że Pogoń zaczęła odważniej spoglądać na rynek azjatycki.
W kolejnych latach do Szczecina trafili między innymi Takuya Murayama, Seiya Kitano i Jin Izumisawa. Żaden z nich nie dorównał Akahoshiemu pod względem liczby występów i długości związku z klubem.
To właśnie od niego rozpoczęła się określana przez klub azjatycka moda w Pogoni. W pierwszym okresie pobytu, do momentu transferu do Ufy, miał już 105 oficjalnych meczów i 15 bramek.
Rekord zagranicznego zawodnika
Przez wiele lat Akahoshi pozostawał obcokrajowcem z największą liczbą występów w historii pierwszej drużyny Pogoni.
Jego 162 oficjalne mecze stanowiły wyjątkowy wynik, szczególnie dla zawodnika pochodzącego z innego kontynentu i trafiającego do Polski bez wcześniejszego doświadczenia w tutejszej piłce.
Dopiero we wrześniu 2024 roku jego wynik poprawił Austriak Benedikt Zech. Nie zmniejsza to historycznego znaczenia Akahoshiego. Przez wiele sezonów był bowiem punktem odniesienia dla wszystkich zagranicznych zawodników występujących w granatowo-bordowych barwach.
Nie był obcokrajowcem przyjeżdżającym do Szczecina na krótki kontrakt. Stał się częścią zespołu, miasta i klubowej historii.
Dalsza kariera w Azji
Po opuszczeniu Pogoni Akahoshi kontynuował karierę w Tajlandii. Reprezentował Ratchaburi Mitr Phol, a następnie Suphanburi FC. Później występował w irańskim Fooladzie oraz indonezyjskiej Aremie.
W kwietniu 2021 roku Pogoń poinformowała o zakończeniu przez niego zawodowej kariery. W późniejszym okresie pojawiał się jeszcze w japońskim Gakunan F Mosuperio, jednak nie wrócił już do profesjonalnego futbolu na poziomie znanym z występów w Polsce.
Najwięcej spotkań w całej seniorskiej karierze rozegrał właśnie dla Pogoni Szczecin.
Znaczenie dla Pogoni
Takafumi Akahoshi reprezentuje dwa najważniejsze etapy nowej historii klubu.
Najpierw pomagał Pogoni wydostać się z I ligi. Później stał się jednym z zawodników, którzy przekształcali beniaminka w drużynę zdolną znaleźć się w grupie mistrzowskiej.
Był przy awansie w 2012 roku, utrzymaniu w 2013 oraz czwartym miejscu po fazie zasadniczej kolejnych rozgrywek. Po powrocie z Rosji uczestniczył również w sezonie, w którym Pogoń kończyła pierwszą część rywalizacji na trzeciej pozycji.
Nie zdobył ze szczecińskim klubem medalu ani trofeum. Odegrał jednak znaczącą rolę w procesie, dzięki któremu Pogoń przestała być drużyną walczącą o przetrwanie i zaczęła myśleć o krajowej czołówce.
Ocena historyczna
Takafumi Akahoshi należy do najważniejszych zagranicznych zawodników w historii Pogoni Szczecin.
Jego pozycja nie wynikała wyłącznie z rekordowej liczby spotkań. Zbudował ją stylem gry, kreatywnością i udziałem w jednym z najważniejszych procesów odbudowy klubu.
W pierwszej drużynie rozegrał 162 oficjalne mecze. Zdobył 20 bramek i zanotował 29 asyst. Pomógł wywalczyć awans do Ekstraklasy, a dwa lata później był jednym z najlepszych zawodników drużyny zajmującej czwarte miejsce po fazie zasadniczej.
Marcin Robak dawał Pogoni skuteczność.
Rafał Murawski zapewniał porządek.
Adam Frączczak był symbolem ciągłości.
Takafumi Akahoshi dawał drużynie wyobraźnię.
Potrafił dostrzec podanie wcześniej niż inni, potrafił zmienić tempo meczu jednym zagraniem, potrafił również przyjechać z drugiego końca świata i stać się pełnoprawną częścią szczecińskiego klubu.
Do Pogoni trafiał jako nieznany japoński pomocnik.
Odchodził jako „Aka”, jeden z najbardziej lubianych i najdłużej grających zagranicznych Portowców.
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Takafumi Akahoshi — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>