Jan Biegański: ,,Mam powagę tego, w jakim miejscu obecnie się znajdujemy”
2 minuty
– Na pewno nie jesteśmy zadowoleni z dzisiejszego występu. Na szczęście, tak jak to w piłce bywa, za tydzień jest kolejne spotkanie i możemy się zrehabilitować – powiedział po meczu z Lechem Poznań defensywny pomocnik Pogoni Szczecin, Jan Biegański.
Portowcy przegrali w sobotni wieczór przed własną publicznością z Kolejorzem 1:2 w ramach 29. kolejki PKO BP Ekstraklasy i niestety była to porażka zasłużona, ponieważ goście byli stroną przeważającą. Przeważali w posiadaniu piłki i kreowaniu sytuacji na strzelenie gola. Tylko dobra forma w bramce Valentina Cojocaru sprawiała, że Duma Pomorza pozostawała w grze do samego końca i miała szanse na doprowadzenie przynajmniej do remisu. Tak się jednak finalnie nie stało i po wczorajszej przegranej sytuacja granatowo-bordowych w ligowej tabeli nadal jest trudna. Nie ma wątpliwości, że walka o utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej będzie trwała do samego końca, do ostatniej kolejki sezonu 2025/2026.
Co miał do powiedzenia po ostatnim gwizdku sędziego we wczorajszym pojedynku Jan Biegański? Jego wszystkie pomeczowe wypowiedzi przeczytacie poniżej.
O meczu z Lechem Poznań:
– W tym momencie trzeba zrobić sobie rachunek sumienia i stwierdzić, że nie wyglądaliśmy dziś dobrze jako drużyna. Pozwoliliśmy rywalowi na zbyt wiele. Za tydzień gramy najważniejszy mecz, dla nas i kibiców. Postaramy się go wygrać, jak najszybciej przełamać.
– Nie zagraliśmy dzisiaj najlepszego meczu. Myślę, że pozwoliliśmy przeciwnikowi stworzyć za dużo sytuacji. Gdyby nie Valentin Cojocaru, ten mecz mógłby jeszcze gorzej się potoczyć. Na pewno nie jesteśmy zadowoleni z dzisiejszego występu. Na szczęście, tak jak to w piłce bywa, za tydzień jest kolejne spotkanie i możemy się zrehabilitować. Aczkolwiek dziś przeżywamy duży zawód.
źródło: Pogoń Szczecin SA
O interwencji, która niefortunnie zakończyła się pierwszym golem dla Kolejorza:
– Jeżeli miałbym jeszcze raz starać się blokować strzał, zrobiłby to samo. Ręce schowałem za siebie, chciałem wślizgiem zblokować piłkę. Z kolei 10 minut wcześniej, w podobnej sytuacji wybroniłem strzał. Cóż, spory niefart. Natomiast przeciwnik, tak czy owak, stwarzał dużo sytuacji. Trzeba też oddać rywalowi, że zagrał dobre spotkanie.
źródło: Pogoń Szczecin SA
O golu kontaktowym w końcówce i końcowym wyniku:
– Za późno zareagowaliśmy na niekorzystny wynik. Nie udało się finalnie odwrócić losów spotkania. Po meczu w szatni był smutek. Trudno o inne emocje, gdy przegrywamy u siebie w domu, zwłaszcza, gdy są urodziny klubu i duże święto. Trzeba wyciągnąć wnioski. Każdy z nas będzie miał zarwaną noc, rozmyślając o tym, co się wydarzyło na boisku. Ja już ten mecz sobie obejrzałem. Za daleko od siebie znajdowały się formacje. Pomiędzy pierwszą, drugą i trzecią linią było za dużo wolnej przestrzeni. Nie zbieraliśmy ”drugich” piłek. Będzie przeprowadzona wnikliwa analiza w tygodniu, w następnym meczu czeka nas walka.
źródło: Pogoń Szczecin SA
O wyjazdowym starciu z Cracovią w następnej kolejce:
– Teraz każdy punkt jest bardzo cenny. I myślę, że spotkanie z Pasami będzie dla nas kulminacyjnym momentem sezonu. Nasza sytuacja w tabeli nie jest najlepsza, ale, co najważniejsze, dalej wszystko zależy od nas. Nie musimy się oglądać na innych, tylko należy robić swoje. Choć mam powagę tego, w jakim miejscu obecnie się znajdujemy.
źródło: Pogoń Szczecin SA
źródło: Pogoń Szczecin SA



Komentarze
Jan Biegański: ,,Mam powagę tego, w jakim miejscu obecnie się znajdujemy” — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>