Alex Haditaghi zareagował na słowa skierowane do piłkarzy Pogoni Szczecin po meczu z Radomiakiem Radom
Prezes Zarządu Pogoni Szczecin, Alex Haditaghi, zabrał głos w sprawie słów skierowanych do piłkarzy Dumy Pomorza po zakończeniu sobotniego meczu z Radomiakiem Radom.
Zrobił to za pośrednictwem wpisu, który opublikował na swoim koncie na platformie X. Jego pełną treść znajdziecie poniżej:
Od pierwszego dnia, kiedy przekroczyliśmy próg Szczecina, mówiliśmy coś, co nigdy się nie zmieniło. Mamy najlepszych kibiców w Polsce. Ich pasja i energia wypełniają nasz stadion. Ich głos i wsparcie przyciągają zawodników, sponsorów i uwagę kibiców do Pogoni. Ich wsparcie i pasja to jeden z głównych powodów, dla których kupiliśmy ten klub. Są sercem i duszą tej drużyny. Cieszymy się również i kochamy wyjątkową relację, jaką nasi kibice mają z naszymi zawodnikami i odwrotnie.
Ale po emocjonującym meczu z Radomiakiem, pod adresem naszych zawodników padły komentarze, które przekroczyły granicę – nie pozwolimy na tego typu zachowania, słowa ani czyny. Nie dzisiaj. Nigdy. Chronimy naszych zawodników. Jesteśmy z nimi w każdej chwili. Niezależnie od zwycięstwa czy walki. Moim obowiązkiem jest zawsze chronić naszych zawodników, personel i pracowników, naszą drużynę, nasz herb, a także naszych kibiców!
Zaraz po meczu Tan i ja skontaktowaliśmy się z liderami naszych grup kibiców. Nasza rozmowa była szczera, otwarta i owocna. Zrozumieli nasze obawy i wyrazili szczerą skruchę z powodu tego, co się stało. Dali jasno do zrozumienia, że to, co powiedzieli, padło w chwili frustracji. Nie odzwierciedla to tego, kim naprawdę są nasi kibice ani co reprezentują.
Zanim objęliśmy klub w posiadanie, nasze relacje z grupami kibiców zawsze opierały się na szacunku, przejrzystości i uczciwości. To właśnie czyni ten klub i nasze relacje wyjątkowymi. Dlatego z radością przyjmujemy ich wyjaśnienia i wyrazy skruchy. Zapewnili nas, że w ciągu najbliższych 24 godzin do naszych zawodników i klubu zostanie przekazane PUBLICZNE oświadczenie. Wierzymy w to. I tym oświadczeniem uważam tę sprawę za zamkniętą.
Teraz idziemy razem naprzód. Silniejsi. Mądrzejsi. I zjednoczeni.
źródło: Alex Haditaghi (Twitter/X)
źródło: Alex Haditaghi (Twitter/X)




To było zachowanie które źle świadczylo o kibicach a nie o piłkarzach. Każdy ma prawo do prywatnego życia bez względu na to jak mu się powodzi w pracy. A jeśli ktoś nie potrafi zatrzymać kobiety przy sobie to niech przynajmniej nie melduje tego na stadionie na cala Polskę .
Można też zapytać się, co to za dziewczyna jest, że mając jednego bawi się z drugim? Czy może nie chciała tak się bawić, ale dla podkręcenia atmosfery i ognia w związku pochwaliła się swemu facetowi o takiej opcji, aby się nią w końcu zajął?
Brzmi to zwyczajnie komicznie. No chyba, że w nerwach chłopak wymyślił coś na szybko, aby zabłysnąć przed młynem, jaki to gwiazdor jest… A wyszło na to, że sam sobie wstydu i Pogoni narobił…
Jak to mówią: nerwy w konserwy i na eksport. Wszyscy musimy grać do jednej bramki i niech każdy, kto postanowi cokolwiek powiedzieć lub napisać o Pogoni, niech najpierw zastanowi się, czy to zamierza powiedzieć lub zrobić poprawi cokolwiek, pomoże wejść na wyższy poziom, czy raczej będzie tylko wierceniem dziury w brzuchu, sabotażem dokonanym we własnym domu, na Twardowskiego…