Właściciel szrotu płakał, jak sprzedawał
6 minut
Zlany w poniedziałek. A może zalany w poniedziałek. A może jestem wkurzony, jestem naprawdę solidnie wkurzony…
Chyba nadszedł czas, aby sportowo ktoś ten b…ałagan w Pogoni Szczecin ogarnął, zanim zacznie swoje rozgrywki w pierwszej lidze. Poziom zaangażowania piłkarzy i trenera na boisku w meczu z Legią Warszawa był na tak niskim poziomie, że zastanawiam się, czy oni są tam na boisku za karę, bo ktoś im kazał, bo może mieli jednak w planie przy stole specjalne świętowanie?
W każdym razie Legia spuściła poniedziałkowy łomot Pogoni 2:0 i jest w lepszych humorach w walce o utrzymanie ekstraklasowego statusu, choć wciąż mają jeszcze 1 punkt straty do pokonanych piłkarzy ze Szczecina. Na boisku widziałem może trzech lub czterech Pogoniarzy, którym chciało się biegać. Młodzi: Ława i Czapliński oraz doświadczeni: Ulvestad i Acosta.
Reszta miała jaja wywalone na ten mecz i stadion pełen kibiców. Nie wiem, po co wciąż wystawiane jest angielskie zielone drewno i cały zestaw zebranych niepasujących części samochodowych z odzysku, niechcianych nigdzie indziej, oczekujących na wyciągnięcie z zakurzenia niczym jak na szrocie…
Czy Pogoń musi być taką zbieraniną odpadów jak z najgorszego szrotu? Czy nie stać nas w Szczecinie na szkolenie młodzieży i korzystanie z usług z młodych piłkarzy? W czym oni są gorsi od zagranicznych odpadów? Nie są gorsi, a często są o wiele tańsi i lepsi, a przynajmniej im zależy i pokazują charakter, wolę walki. Nie to, co zbieranina zagranicznych odpadów, często już skorodowanych i psujących się podczas krótkiego testowania.

Mendy, Szalai, Molnar, Pozo, Wahlqvist odnieśli kontuzje bez kontaktu z rywalem. Dlaczego? Czy jest tam ktoś w klubie, kto potrafi odpowiedzieć na to, czemu fizycznie ten zespół wygląda tak fatalnie, że psuje się bez nacisku z zewnątrz, bez kontaktu z rywalem?
Czemu, przegrywając mecz, mamy przebiegnięte 4 km mniej od rywala? Jak piłkarzom nie chce się biegać, to niech zmienią zawód na inny. Ponoć aktualnie bardzo potrzeba kierowców autobusów i aut ciężarowych… Pensja tam niższa i odpowiedzialność wyższa, no i tam nie da się udawać zawodu.
Albo jedziesz, albo wypad. Trener, kolejny mocarz. Ile jeszcze razy będzie dawał szansę tym, którzy zawodzą? Po co tam statystują na boisku Greenwood i Grosicki? Czy to jest może jakiś Gang Olsena, z planem, który i tak wiadomo, że nie wypali?
Lepiej naprawdę ogrywać U-17 i U-15 i to nie tylko z Pogoni, ale także FASE i Arkonii. Ci chociaż mają wyniki… Na U-19 z Pogoni też trudno liczyć. Rok temu spadli z CLJ. Jest źle, naprawdę źle. Jedyna nadzieja to w bardzo młodych piłkarzach, którym jeszcze sodówa nie zaszkodziła.
Nie wiem, czy ten trener ma wpływ na szatnię. Tam jest zwyczajnie wielki rozgardiasz do ogarnięcia i nie wystarczy walnąć pięścią w stół i powiedzieć, że jest się wkurzonym. Potrzebny jest ktoś z pomysłem i egzekwowalnym posłuchem. ”Grosik”, Greenwood i Thomasberg mam wrażenie, że już nie mają szans na pozytywny wpływ na szatnię.
Nie ma chemii, nie ma intensywności na boisku, ani użytecznych umiejętności, które wyniosłyby ten klub ponad dryf w kierunku 1. Ligi. Każdy ważny mecz od lat w tym mieście jest przegrywany.
Projekt bazujący na pozyskiwaniu zakurzonych i niechcianych elementów znalezionych na zagranicznych wysypiskach odpadów właśnie się sypie i konieczne jest przyznanie się do błędnych założeń i reorientacja na położenie dużo większego nacisku na szkolenie młodzieży, w celu wprowadzania jej szerszą ławą do pierwszego składu.
Tak jak to się robi choćby w Lechu, Jagiellonii, Zagłębiu itd. Tego też nie stworzy się w dzień lub dwa. To budowa nakreślona na lata. I czas najwyższy umiejętnie korzystać z tego, co już jest dostępne oraz budować więcej na przyszłość. Zagranicznemu zaciągowi piłkarskich odpadów niczym jak z samochodowego szrotu mówimy stanowcze nie! Tego nie da się oglądać. To nam nie pasuje.
Bo inaczej będzie czekać na nas tylko ta szydercza opcja, że idziemy z duchem ”postępu”. Szukamy wspaniałych wzmocnień dla 90% klubów PKO BP Ekstraklasy, ze szczególnym uwzględnieniem milionerów: Pogoń, Widzew, Legia, Radomiak, Górnik, itd.
Oto moje propozycje do wzięcia na już:
Paolo Szrotelini (Włochy), Kristiano Szrotaldo (Portugalia), Żan Pier Szrotęł (Francja), Marko Van Szrot (Holandia), Dries Szrotens (Belgia), Toni Szrotes (Niemcy), Ronaldo Szrotinio (Brazylia), David Shrotham (Anglia), John McShrot (Szkocja), Zlatan Szrotović (Bośnia/Szwecja), Luka Szrotić (Chorwacja) i koniecznie jeszcze jakaś spadająca polska gwiazda obowiązkowo: Karol co stał się angielskim szrotem…
Czy naprawdę sięganie po skorodowane odpady ze światowego szrotu niepasujące do fizycznej gry w PKO BP Ekstraklasie koniecznie muszą zaśmiecać stadiony boiska w Polsce?
Dlaczego w klubach tak mało stawia się na kształcenie i wychowywanie młodych piłkarzy na poziomie takim, aby co roku dostarczać z Akademii po 3-4 fajnych chłopaków do pierwszego składu?
Może czas wysłać na saksy naszych działaczy i trenerów, aby poznali tajniki podstaw budowy silnego klubu opartego na własnych siłach i środkach, gdzie zewnętrzny zaciąg byłby tylko uzupełnieniem dla drużyny opartej na własnych lub lokalnych wychowankach. Zagranicznym odpadom mówimy stanowcze nie!
Jakie są Wasze przemyślenia do tego, co widzicie w Pogoni, a także innych klubach PKO BP Ekstraklasy, gdzie w pierwszym składzie wybiega jeden podstarzały wychowanek lub nawet takiego brak?
Czy naprawdę w Polsce nie ma utalentowanej młodzieży, która zagrałaby lepiej od tych zagranicznych odpadów i złomowisk? Czy Polska jest skazana na jeden wielki szrot z europejskich boisk i stadionów?
Moim zdaniem nie, czego dowodem są młodzi Ława i Czapliński, którzy pokazują, że można te klocki układać inaczej.
Zdjęcie: wygenerowane przez AI




Faktem jest , że tę drużynę tworzy zlepek ludzi z różnych zakątków świata , o różnych mentalnościach , z różnych kultur , systemu szkolenia czy nawet doświadczeń boiskowych. To nie pójdzie . Oni tego nie czują.
To powinno być w ogóle zakazane . 4 , 5 zawodników obcokrajowców jako dodatek , a baza to nasi.
To by może wymusiło to o czym piszesz. Korzystanie z wychowanków akademii.
Tylko Marcin to też cieńka linia. Trzeba by było zmienić myśl szkokeniową , a przede wszystkim część ludzi , którzy się zajmują trenowaniem.
Za dużo też moim zdaniem jest tzw.znajomości na poziomie już , 6,7 ,8 latków i dalej. Efekt jest taki , że przychodzi moment weryfikacji i wszystko widać jak na dłoni czy ktoś jest dobry czy po układzie.
A niestety po drodze naprawdę wartościowi , perspektywiczni chłopcy giną w tym bagnie. I później nie ma w kim wybierać i znowu znajomości tudzież pieniądz wygrywają….
Marcin , trenerzy jeżdżą po świecie . Szkolą się w najleoszych akademiach. Tylko co z tego?
To cały system jest chory . Jeden trener , ja czy Ty nie zmienimy tego. Możemy sobie tylko pogadać. To musi być chęć ze strony decydentów.
Kiedyś wysyłałam Tobie link jak fajnie pomyślano w Zagłębiu Lubin , jeśli chodzi o akademię.
Ale tam się komuś chciało…
Powracając do naszych grajków stacjonarnych to po prostu , tak po ludzku . Przykro na to patrzeć…
Żal serce ściska….., ale nasze nie ich.
Oni serca nie mają . Ani do piłki ani do kibiców.
I tu niestety Kasiu masz 100% racji. Nasze serca krwawią, nie ich. Oni liczą tylko pieniądze i odliczają dni do końca kontraktu…
Co ci powiem to ci powiem, ale chyba trenejro jest na wylocie. Tam chyba rządzi szatnia , a szatnia jak paspżyt myśli tylko o sobie nie o wlaścicielu !
Nie wystarczy sama zmiana trenera. Tam trzeba głębiej spojrzeć na system trenowania, sztab nie tylko pierwszego zespołu, ale także pośród młodszych. Trzeba wrócić do korzeni i tworzyć Pogoń ze Szczecina i okolic a nie z europejskiego śmietnika odpadów.