Szczecin moim miastem, Pogoń moim życiem!
2 minuty
Wiatr od Odry tnie dziś twarz typowym, szczecińskim chłodem, ale kiedy idziesz w stronę Twardowskiego, po prostu tego nie czujesz. Krew krąży szybciej. Zbliżając się do stadionu, czuję ten sam ścisk w żołądku, co zawsze. Trudno wytłumaczyć komuś spoza naszego miasta, czym dla nas, Portowców, jest Pogoń. To nie jest po prostu klub piłkarski, któremu kibicuje się w weekendy. To tętno tego miasta. Moje tętno.
Zamykam oczy i wciąż pamiętam ten stary stadion. Pamiętam strome, obskurne trybuny potocznie zwane ,,Papricaną”, na których zdzierałem gardło jako dzieciak. Pamiętam deszcz, wiatr i te mecze, po których wracało się do domu z poczuciem beznadziei, ale i z niezłomną wiarą, że ,,za tydzień będzie lepiej”. Przeżyliśmy spadki, przeżyliśmy bolesne porażki w finałach, otarliśmy łzy frustracji, kiedy mistrzostwo wyślizgiwało nam się z rąk na ostatniej prostej. Ile razy mówiłem sobie: ,,dość, nie mam już na to siły”? Setki. A potem i tak kupowałem bilet na kolejny mecz.
Dziś, wiosną 2026 roku, patrzę na naszą piękną, nowoczesną twierdzę, wypełnioną po brzegi granatowo-bordowymi szalikami. Zmienił się beton, zmieniły się jupitery, ale my jesteśmy tacy sami. To, co dzieje się teraz na boisku, to znów nasz stary, dobry emocjonalny rollercoaster. Każdy punkt wyszarpany rywalom celebrujemy jak największą świętość. Każdy błąd obrony przeżywamy jak osobistą tragedię. Znów liczymy punkty w tabeli, znów analizujemy szanse, znów budzi się w nas ta szalona, niepoprawna nadzieja, że może w końcu, może tym razem to będzie ten sezon.
Ale wiecie co? Nawet jeśli znów przyjdzie nam przełknąć gorycz rozczarowania, to niczego nie zmieni. Bo miłość do Pogoni nie opiera się na gablotach pełnych pucharów. Opiera się na wierności, na szczecińskim charakterze, na tym, że jesteśmy w tym wszyscy razem. Od pierwszego gwizdka, aż do końca świata.
Duma Pomorza to my.




Komentarze
Szczecin moim miastem, Pogoń moim życiem! — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>