Purpurowe Serca – Odcinek 26: Decyzje
3 minuty
Szczecin. Trzy dni ciszy. Nie było Marty. Nie było wiadomości. Nie było nic. Kicker był pełny, ale dla Bolo pusty. Siedział przy swoim miejscu, ale pierwszy raz nie patrzył na telewizor.
– Odzywała się? – zapytał.
Zefir pokręcił głową.
– Nie.
– To do niej nie pasuje.
– Właśnie dlatego się martwię.
Telefon:
Zefir nagle wstał. Telefon. Spojrzał na ekran dłużej niż zwykle.
– Muszę odebrać.
Wyszedł.
Propozycja:
Na zewnątrz było zimno.
– Tak?
– …
Zefir milczał przez chwilę.
– Teraz?
– …
Jego twarz się zmieniła.
– Rozumiem.
Chwila ciszy.
– Spotkajmy się jutro.
Rozłączył się.
Powrót:
Wrócił do środka. Bolo od razu wiedział.
– Co jest?
Zefir usiadł.
– Mam propozycję.
– Jaką?
– Pracy.
– Gdzie?
Zefir spojrzał mu w oczy.
– Przy klubie.
Cisza.
– Czyli co? – powiedział powoli. – Teraz będziesz jednym z nich?
– To nie jest takie proste.
– Dla mnie jest.
Zefir zmarszczył brwi.
– To szansa.
– Na co?
– Na to, żeby mieć wpływ.
Bolo uśmiechnął się gorzko.
– Kibic zawsze myśli, że ma wpływ. A potem okazuje się, że nie ma żadnego.
Drzwi się otwierają. Marta. Zmęczona. Inna. Obaj patrzą na nią jak na kogoś, kto wrócił z daleka.
– Gdzie byłaś? – pyta Bolo.
– Musiałam coś sprawdzić.
– Co?
Marta patrzy na nich.
– Klub.
– Co masz na myśli? – pyta Zefir.
Marta siada.
– W klubie dzieje się więcej, niż myślicie.
Cisza.
– Co dokładnie? – pyta Bolo.
Marta bierze oddech.
– Będą zmiany.
– Jakie?
– W składzie. W decyzjach. W kierunku.
Zefir patrzy na nią uważnie.
– Skąd to wiesz?
Marta odpowiada spokojnie:
– Bo byłam bliżej, niż myślicie.
Zderzenie:
– Czyli co? – mówi Bolo. – Ty też teraz jesteś ,,w środku”?
– Nie.
– To skąd masz info?
Marta nie odpowiada od razu.
– Bo ktoś chce, żeby to wyszło.
Zefir prostuje się.
– Kto?
Marta patrzy na niego.
– Może ktoś, z kim właśnie rozmawiałeś przez telefon.
Cisza. Ciężka.
Decyzja:
Bolo wstaje.
– Dobra. To ja wam coś powiem.
Oboje patrzą na niego.
– Ja nie chcę być częścią tego wszystkiego.
– Czego? – pyta Marta.
– Układów. Telefonów. ,,Informacji”.
Zefir wstaje powoli.
– To nie są układy. To jest piłka.
– Nie.
Bolo kręci głową.
– To już nie jest ta piłka, w którą ja wierzę.
Moment:
– I co teraz? – pyta Marta.
Bolo patrzy na nich.
– Teraz ja podejmuję decyzję.
Cisza.
– Jaką?
Bolo bierze głęboki oddech.
– Albo jesteśmy dalej razem… albo każdy idzie w swoją stronę.
Ostatnia scena:
Trójka stoi naprzeciw siebie. Nie jak kibice. Jak ludzie, którzy muszą wybrać. Zefir – między klubem a trybuną. Marta – między prawdą a lojalnością. Bolo – między sercem a rzeczywistością. Na zewnątrz miasto żyje normalnie. Ale dla nich… to dopiero początek.

Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Purpurowe Serca – Odcinek 26: Decyzje — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>