Poza światłem reflektorów: Dariusz Ptaszyński
Poza światłem reflektorów – nieopowiedziane historie ludzi, którzy współtworzyli Pogoń Szczecin:
Dariusz Ptaszyński rozpoczął swoją piłkarską przygodę z Pogonią Szczecin w drugiej połowie lat siedemdziesiątych. Do klubu trafił wraz ze swoim bratem bliźniakiem Tomaszem. Pierwszym szkoleniowcem, pod którego opieką rozwijali swoje umiejętności, był trener Wojdak. W kolejnych latach pracowali również z Włodzimierzem Obstem, Maciejem Hejnem, Eugeniuszem Ksolem, Markiem Śledzianowskim, Jerzym Kopą oraz Leszkiem Jezierskim.
Dariusz Ptaszyński początkowo występował w drużynach juniorskich Pogoni, a następnie został zawodnikiem drugiego zespołu. W klubowym zapleczu spotkał wielu piłkarzy, którzy później zapisali się w historii szczecińskiego futbolu. Wśród jego boiskowych kolegów znaleźli się między innymi Leszek Wolski, Zbigniew Kasztelan, Andrzej Woronko, Dariusz Krupa, Zbigniew Jędrzejewski, Marek Anioła, Andrzej Miązek, Arkadiusz Siwa, Marek Ostrowski, Jarosław Biernat, Janusz Turowski, bracia Jerzy i Kazimierz Sokołowscy, Krzysztof Onifaciuk, Jacek Kobylczak, Marek Szczech, Zbigniew Długosz, Roman Klasa oraz Henryk Wawrowski. W drużynie grali również zawodnicy Albin Mikulski i Ryszard Mańko.
Jednym z ważniejszych momentów jego młodzieżowej kariery był udział w mistrzostwach Polski juniorów w 1981 roku. Pogoń zajęła wówczas piąte miejsce. Bramki zespołu strzegł Mirosław Dygas, a jednym z zawodników formacji obronnej był Kazimierz Sokołowski.
Przez wiele sezonów Dariusz Ptaszyński reprezentował drugi zespół Pogoni Szczecin na poziomie ligi okręgowej, która w ówczesnej strukturze rozgrywek stanowiła znacznie wyższy szczebel niż obecnie i była porównywalna rangą z dzisiejszą III ligą. Choć przez większość kariery występował na pozycji lewego obrońcy, potrafił również odnaleźć się w bardziej ofensywnej roli.
W latach 1983-1985 był zawodnikiem Arkonii Szczecin, gdzie odbywał służbę wojskową. W tym okresie pracował pod kierunkiem Bohdana Matiasa, Andrzeja Trywiańskiego oraz Edwarda Sosnowskiego. Jesienią 1985 roku powrócił do Pogoni i został włączony do kadry pierwszego zespołu. Pobyt w drużynie seniorów okazał się jednak stosunkowo krótki.
Kolejnym etapem jego piłkarskiej drogi była trzecioligowa Odra Chojna, w której występował w latach 1986-1987. Równolegle brał udział w rozgrywkach ligi zakładowej Stoczni Szczecińskiej. W jej barwach dwukrotnie zdobył mistrzostwo Polski zakładów przemysłu okrętowego. Co ciekawe, podczas tych turniejów występował jako napastnik, mimo że przez niemal całą karierę klubową grał na lewej stronie obrony.
Piłkarska historia Dariusza Ptaszyńskiego była przez wiele lat nierozerwalnie związana z jego bratem bliźniakiem Tomaszem. Wspólnie trafili do Pogoni, przechodzili kolejne etapy szkolenia i reprezentowali klubowe drużyny młodzieżowe oraz zaplecze pierwszego zespołu. Choć ich nazwiska nie zawsze pojawiały się na pierwszych stronach gazet, obaj przez lata stanowili część piłkarskiego środowiska Pogoni Szczecin i pokolenia zawodników, które tworzyło sportowe zaplecze klubu.
Związki Dariusza Ptaszyńskiego z Pogonią nie zakończyły się wraz z zejściem z boiska. Obecnie pełni funkcję wiceprezesa Stowarzyszenia Pogoń Walcząca, angażując się w działalność na rzecz pielęgnowania klubowej tradycji, historii oraz pamięci o ludziach związanych z Dumą Pomorza. W ten sposób nadal pozostaje aktywną częścią środowiska Pogoni Szczecin, łącząc własne doświadczenia wyniesione z boiska z pracą społeczną i organizacyjną.
Jego historia pokazuje, że więź z klubem może przybierać różne formy i trwać przez całe życie. Najpierw jako zawodnik reprezentował granatowo-bordowe barwy na boisku, dziś natomiast współtworzy inicjatywy służące zachowaniu dziedzictwa Pogoni i przekazywaniu go kolejnym pokoleniom.
4 minuty
Ostatnia aktualizacja:


Darek zliczył występ w grantowo bordowych barwach. W spotkaniu pucharu Polski w sezonie 1980/81 zagrał w Słupsku w II rundzie meczu Pogoni z Gryfem Słupsk. Pogoń wygrała te spotkanie 2-1[1-1]. W tym sezonie dotarła do finału pucharu gdzie po dogrywce uległa Legii 1-2[0-0;0-0]. Tak więc nasz kolega ma na koncie srebrny medal PP.