“Pogoń to wciąż ogromny potencjał”
Pogoń Szczecin ma za sobą bardzo słabą rundę jesienną, w tabeli Ekstraklasy jest tuż nad strefą spadkową, odpadła też z rozgrywek Pucharu Polski. – Moim zdaniem ten sezon wciąż jest do uratowania, Pogoń ma lepszy zespół niż wskazywałoby na to jej obecne miejsce w tabeli – mówi redaktor portalu Bukmacher-Legalny.pl Tomasz Osowski*.
pogon24.info: W Szczecinie po rundzie jesiennej panuje ogólne przygnębienie postawą zespołu Pogoni, a jak widzi obecną sytuację osoba z zewnątrz, na co dzień nie związana emocjonalnie z naszym klubem?
Tomasz Osowski: – Na sprawę można spojrzeć z dwóch stron. Na początek ciemna strona księżyca: chociaż konkurencja jest naprawdę spora, uważam, że postawa Pogoni to jedno z dwóch największych rozczarowań sezonu – oczywiście obok Legii. Powiem szczerze, nie spodziewałem się, że utrata Efthymisa Koulourisa będzie stanowić aż taką wyrwę. Oczywiście Grek jak na warunki polskiej Ekstraklasy był napastnikiem wybitnym. W tej chwili wszyscy zachwycają się Tomasem Bobcekiem, licytują się ile Lechia zarobi na jego transferze. A ja tylko przytoczę dwie liczby – średnia goli na mecz Słowaka w tym sezonie to 0.76, a średnia Koulourisa w całych poprzednich rozgrywkach to 0.87. Grek był wyjątkowy, ale nie niezastąpiony. Wydawało mi się, że potencjał ofensywny Pogoni przykryje brak Koulourisa, a Rajmund Molnar – po dobrym początku – choć w pewnym stopniu zastąpi swojego poprzednika. Nie sprawdziło się ani jedno, ani drugie. Na dodatek Pogoń katastrofalnie spisuje się na wyjazdach, mniej punktów w delegacjach zdobyła tylko Arka. To wszystko sprawia, że choć przed rozpoczęciem sezonem Ekstraklasa kursy i typy bukmacherskie mówiły, że szczeciński zespół powinien walczyć o europejskie puchary, w tej chwili musi przede wszystkim zabezpieczyć swój byt na najwyższym poziomie rozgrywkowym.
Przejdźmy zatem może na tę jasną stronę księżyca, dostrzegasz jakieś pozytywy rundy jesiennej?
– Oczywiście i to nie tak mało! Na początek powiem w formie ciekawostki, że w moim osobistym rankingu, najlepszym meczem jesieni w całej Ekstraklasie było spotkanie Pogoń – Lechia zakończone wygraną gości 4:3. To było naprawdę fenomenalne widowisko, zresztą nie jedyne z udziałem szczecinian. Od razu dodam mecz w Poznaniu z Lechem (2:2), kawał widowiska i pokaz charakteru Pogoni. Ale właśnie tego charakteru najbardziej mi brakowało w kilku meczach, z jednej strony umiejętności dobicia rywala, z drugiej podniesienia się w trudnej sytuacji. Zbyt często piłkarze Pogoni rzucali ręcznik przewcześnie, kiedy była jeszcze szansa na odwrócenie losów rywalizacji.
Ale miało być o pozytywach. Obejrzałem sporo meczów szczecińskiego zespołu i trudno oprzeć się wrażeniu, że tych punktów powinno być zdecydowanie więcej. Przykład pierwszy z brzegu to oczywiście starcie z Radomiakiem, ale ja do dziś nie mogę zrozumieć przegranego meczu z Jagiellonią. Bardzo nie lubię tego stwierdzenia, bo ono często zakłamuje rzeczywistość, jednak tu mogę go użyć z czystym sumieniem – Pogoń absolutnie zasłużyła na zwycięstwo. Takich meczów było zresztą więcej, chociażby w Gdyni mecz był już właściwie wygrany. Tylko te trzy wymienione spotkania to strata 8 punktów, praktycznie na własne życzenie.
Lebull kod promocyjny – ok. 1000 kursów na wszystkie mecze Ekstraklasy, także Pogoni Szczecin
Uważasz zatem, że Pogoń zasługuje na zdecydowanie wyższe miejsce w tabeli?
– Może nie tyle zasługuje, co stać ją na wypracowanie w rundzie wiosennej dużo lepszego dorobku punktowego. Mam wrażenie, że kilku zawodników wciąż znajduje się w swoistym uśpieniu. Wciąż czekam na przykład na pełny rozkwit Sama Greenwooda. Uwielbiam typ piłkarzy, którzy właściwie w każdym momencie potrafią zaskoczyć niekonwencjonalnym zagraniem, którzy mają coś nieuchwytnego. Potocznie nazywa się to wizją gry, Anglik coś takiego ma. Do tego jest bardzo utalentowany Przyborek, trochę nieokrzesany duet Mukairu – Juwara, z wciąż nieujawnionym do końca potencjałem, jest ciekawa polska młodzież. Jest wreszcie nieśmiertelny Grosik. Naprawdę jest na czym się oprzeć, tak żeby w rundzie wiosennej Pogoń punktowała dużo lepiej. A przecież strata do strefy pucharowej naprawdę nie jest duża. Dlatego moim zdaniem ten sezon wciąż jest do uratowania, Pogoń ma lepszy zespół niż wskazywałoby na to jej obecne miejsce w tabeli.
Mówimy tylko o stronie sportowej, a jak według Ciebie funkcjonuje Pogoń pod rządami Alexa Haditaghiego?
– Trudno mi to ocenić, gdyż nie wiem jak to wszystko wygląda od środka. Jednak moim skromnym zdaniem, ciągłe publiczne polemiki i walka z całym światem, to nie jest to, czym powinien zaprzątać sobie głowę szef klubu. Ale wiadomo, że taka jego natura, jest to postać, która niewątpliwie ubarwia uniwersum polskiej Ekstraklasy. Zdecydowanie nie jest to człowiek z mojej bajki, jednak nie można odmówić mu zaangażowania w sprawy klubu i takiej naturalnej pasji. On naprawdę chce stworzyć wielką Pogoń, a czy mu się to uda to już zupełnie inna sprawa.
Tomasz Osowski* – przez 20 lat dziennikarz sportowy “Gazety Wyborczej Trójmiasto”, gdzie głównie pisał o piłce nożnej, z naciskiem na Ekstraklasę. W tej chwili jest redaktorem serwisu bukmacherskiego www.bukmacher-legalny.pl, gdzie analizuje bieżące wydarzenia sportowe i wystawia swoje typy.




Komentarze
“Pogoń to wciąż ogromny potencjał” — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>