Kto pociągnie grę, a kto zawiedzie?
2 minuty
Ciężko w stu procentach przewidzieć, w jakim zestawieniu wyjdziemy na murawę, biorąc pod uwagę ostatnie rotacje i taktyczne decyzje trenera. Niezależnie jednak od wyjściowej jedenastki, zawsze warto się zastanowić: kto w tym starciu błyśnie formą i zostanie graczem meczu, a kto okaże się naszym najsłabszym ogniwem?
Kandydaci na bohatera:
Z jednej strony mamy liderów ofensywy, od których zawsze oczekuje się najwięcej – to oni mają napędzać ataki i dawać nam liczby. Korona słynie z fizycznej, twardej gry i nieustępliwości, więc kluczowy może okazać się zawodnik, który potrafi zagrać nieszablonowo, utrzymać piłkę pod presją i posłać to jedno decydujące podanie.
Kto budzi obawy?
Z drugiej strony, martwić mogą piłkarze, którzy ostatnio miewali wahania formy lub ci, którzy nie przepadają za fizyczną walką w kontakcie. Agresywny pressing rywali na pewno będzie wymuszał błędy przy wyprowadzaniu piłki z naszej połowy.
Kto Waszym zdaniem weźmie ciężar gry na swoje barki, a kto może mieć ”elektryczny” dzień na boisku? Dajcie znać w komentarzach!




Komentarze
Kto pociągnie grę, a kto zawiedzie? — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>