[KINO KIBICA] ,,Poldi” na Netflixie – film, który powinien obejrzeć każdy kibic piłki nożnej
4 minuty
Ekstraklasowe stadiony na razie milczą, ligowa tabela jest jeszcze pusta, a do inauguracji nowego sezonu pozostało kilka tygodni. Dla kibiców to czas oczekiwania na powrót piłkarskich emocji, ale także świetna okazja, by nadrobić futbolowe zaległości poza boiskiem.
Jeżeli szukacie produkcji, która pozwoli jeszcze przez chwilę pozostać w piłkarskim klimacie, warto sięgnąć po dokument ,,Poldi” na Netflixie. To historia Lukasa Podolskiego – mistrza świata, legendy niemieckiego futbolu i człowieka, który od lat udowadnia, że w piłce nożnej najważniejsze są charakter, lojalność i pasja.
W czasach, gdy futbol coraz częściej kojarzy się z wielkimi pieniędzmi, transferami liczonymi w dziesiątkach milionów euro i wszechobecnym marketingiem, Netflix proponuje coś zupełnie innego. Dokument ,,Poldi” to opowieść o człowieku, który mimo ogromnej kariery pozostał sobą. To historia Lukasa Podolskiego – mistrza świata, gwiazdy światowego futbolu, ale przede wszystkim zwykłego chłopaka, który nigdy nie zapomniał, skąd pochodzi.
Już od pierwszych minut filmu widać, że nie będzie to kolejna produkcja skupiona wyłącznie na golach, medalach i rekordach. Owszem, kibice znajdą tutaj wiele wspomnień z największych stadionów świata, zobaczą kulisy reprezentacyjnej kariery i drogę, która zaprowadziła Podolskiego na piłkarski szczyt. Jednak twórcy postanowili pójść o krok dalej.
Człowiek ważniejszy niż piłkarz:
Największą zaletą filmu jest jego autentyczność. Netflix pokazuje Podolskiego nie jako niedostępną gwiazdę futbolu, ale człowieka z krwi i kości. Widzimy go w gronie rodziny, przyjaciół i współpracowników. Poznajemy jego codzienność, emocje, obawy i marzenia.
To właśnie te momenty sprawiają, że dokument ogląda się z zainteresowaniem nawet wtedy, gdy na ekranie nie ma piłki. W świecie sportu pełnym wyreżyserowanych wypowiedzi i medialnych sloganów ,,Poldi” jest odświeżająco szczery.
Historia, która mogła wydarzyć się obok nas:
Szczególnie interesujący jest polski wątek tej historii. Podolski nigdy nie ukrywał swoich korzeni i wielokrotnie podkreślał przywiązanie do Polski. Film pokazuje, jak ważne miejsce w jego życiu zajmują rodzinne tradycje, wspomnienia i wartości wyniesione z domu.
Dla polskich kibiców, a zwłaszcza sympatyków śląskiej piłki, dodatkowym smaczkiem są fragmenty dotyczące jego związku z Górnikiem Zabrze. To właśnie tam spełnił jedno ze swoich największych marzeń, wracając do klubu, któremu kibicował od dziecka.
Futbol bez filtrów:
Dokument nie unika również trudniejszych tematów. Podolski opowiada o presji, oczekiwaniach kibiców, krytyce oraz odpowiedzialności, jaka wiąże się z reprezentowaniem kraju na największych światowych turniejach.
Widzimy kulisy sukcesów, ale także cenę, jaką trzeba za nie zapłacić. Dzięki temu ,,Poldi” nie jest laurką wystawioną bohaterowi, lecz pełnowartościową opowieścią o życiu zawodowego sportowca.
Dlaczego warto obejrzeć?
Kibice Pogoni Szczecin, Legii Warszawa, Lecha Poznań czy każdego innego klubu znajdą tutaj coś dla siebie. Nie dlatego, że film opowiada o konkretnym klubie, ale dlatego, że przypomina o wartościach, które od zawsze były fundamentem futbolu: pasji, lojalności, rodzinie i szacunku do kibiców.
To dokument, który pokazuje, że można osiągnąć wszystko, nie tracąc własnej tożsamości. A takich historii współczesny futbol potrzebuje coraz bardziej.
Ocena redakcyjna:
,,Poldi” nie jest najlepszym dokumentem sportowym, jaki powstał w ostatnich latach. Nie ma rozmachu największych produkcji poświęconych Lionelowi Messiemu czy Davidowi Beckhamowi. Ma jednak coś, czego często brakuje bardziej spektakularnym filmom – serce. I właśnie dlatego warto poświęcić mu wieczór.
Ocena? 8,5/10. Za autentyczność, szczerość i przypomnienie, że za każdym wielkim piłkarzem stoi przede wszystkim człowiek.
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
[KINO KIBICA] ,,Poldi” na Netflixie – film, który powinien obejrzeć każdy kibic piłki nożnej — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>