José Pozo 2:0 Korona Kielce! Hiszpan bohaterem Pogoni Szczecin!
2 minuty
Co to był za wieczór! W niezwykle emocjonującym meczu zamykającym 25. kolejkę PKO BP Ekstraklasy, Pogoń Szczecin pokonała u siebie Koronę Kielce 2:1. Prawdziwym bohaterem tego starcia został wprowadzony z ławki José Pozo, który wyrwał zwycięstwo w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry.
Kuriozum, o którym wolałbym zapomnieć:
Szczerze mówiąc, w 24. minucie przecierałem oczy ze zdumienia. Korona objęła prowadzenie w tak niecodziennych okolicznościach, że trudno to racjonalnie wytłumaczyć. Po zablokowanym dośrodkowaniu Wiktora Długosza piłka poszybowała w górę, a Valentin Cojocaru interweniował na tyle niefortunnie, że sam wpakował sobie piłkę do siatki. Do przerwy przegrywaliśmy 0:1 i nastroje na trybunach były, delikatnie mówiąc, grobowe.
Wejście smoka, czyli show José Pozo:
Na całe szczęście w drugiej połowie obraz gry całkowicie się zmienił. Kluczowa okazała się 59. minuta – to wtedy na murawie zameldował się José Pozo. Hiszpan wszedł i po prostu wygrał ten mecz.
68. minuta: Po zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym, piłka spadła wprost pod nogi Pozo. Hiszpan huknął z około 16. metra, nie dając Xavierowi Dziekońskiemu absolutnie żadnych szans. Mieliśmy upragniony remis!
90+6. minuta (Magia doliczonego czasu): Kiedy powoli godziłem się z podziałem punktów, Pozo ponownie błysnął niesamowitym instynktem w polu karnym. Strzelił gola na wagę trzech punktów dosłownie tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego.
Pogoń udowodniła to, co w piłce najważniejsze – gra się do samego końca! A José Pozo właśnie zyskał miano absolutnego bohatera szczecińskiej publiczności.




Komentarze
José Pozo 2:0 Korona Kielce! Hiszpan bohaterem Pogoni Szczecin! — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>