Alex Haditaghi – wizjoner, który zmienia zasady gry w Szczecinie
Kiedy w świecie piłki większość prezesów działa zachowawczo, budując kadrę krok po kroku, Alex Haditaghi idzie swoją własną drogą. On nie inwestuje w ,,bezpieczne ruchy”, nie kupuje zawodników, którzy mają po prostu łatać dziury. On szuka lwów i tygrysów – graczy, którzy mogą w jednej chwili odmienić losy meczu, a w dłuższej perspektywie odmienić losy całego klubu.
Widzimy już pierwsze efekty: Greenwood, Molnar, rozmowy o Vencedorze czy Marquésie. Transfery, które jeszcze niedawno wydawały się nierealne dla Ekstraklasy, dziś stają się faktem.
Czy to już kadra na europejskie puchary?
Czy dopiero fundament pod dominację w lidze?
Znając nieprzewidywalność Haditaghiego – odpowiedź może być tylko jedna: to dopiero początek. On nie buduje drużyny ,,na przetrwanie” – on buduje projekt, który ma zapisać się w historii.
Pogoń Szczecin zawsze miała serce, teraz dostaje pazury.
Kibice już czują, że nadchodzi coś wielkiego.
Pytanie brzmi: kogo Alex jeszcze wyciągnie z kapelusza? Bo jedno jest pewne – kiedy inni się zastanawiają, on już robi kolejne posunięcia.
Portowcy, trzymajcie się mocno – rewolucja dopiero się zaczyna!




Matko Przenajswietrza……niech tak sie stanie…amen
In Alex we trust.
Mądry człowiek. Wie co robi.
Aż zaczynam się bać, ale wygląda pięknie, byle by ta piękna bańka nie pękła
Aleeeex… Obiecałeś nam napewno! Że mistrzami nasi bęęędąą. Więc my ufamy Ci!!!
…
Naszaaaa. Nasza wiara nie zachwiana! Bo w Pogonii zakochaaaana. Więc my ufamy Ci!!!
Poooogoooń! Ukochana ma druuuużyynoo!
Wygraj ten sezon! I zamknij ryj tym co na dnie Cię widzą!!!
Robert, nie powiem, ale emocje budujesz pięknie. A Alex robi drużynę, dzięki której emocji na pewno nam nie braknie. I teraz trzeba to wszystko uchwycić i dorzucić ekstrasy. Pogoń z lwim pazurem, to się musi podobać. Czekamy na naostrzenie pazurów temu zwierzęciu przez trenera Kolendowicza i niech ta liga będzie nasza, niczym miliony kilometrów Afryki, gdzie królem tamtej natury jest oczywiście lew.