4:3 po ciężkim boju! Piąte zwycięstwo z rzędu!
Pogoń wygrywa 4:3, ale te trzy punkty trzeba było wyszarpać! Radomiak przyjechał do Szczecina z ogromną determinacją i walczył o swoje do samego końca. Portowcy musieli odpowiedzieć charakterem, cierpliwością i jakością.
Dwukrotnie goniliśmy wynik. Najpierw Keramitsis wykorzystał zamieszanie pod bramką gości, później Riccio dał nam bezcenne wyrównanie tuż przed przerwą. Ten gol do szatni pozwolił złapać oddech i wyjść na drugą połowę z otwartym rachunkiem.
A po przerwie pojawił się ON. Kamil Grosicki. Kapitan. Wszedł z ławki, a w 55. minucie miał już dwa gole! Najpierw uderzenie zza pola karnego, później skuteczna dobitka własnego strzału. Doświadczenie i instynkt człowieka, który potrafi wziąć odpowiedzialność za drużynę w najważniejszym momencie.
Przy 4:2 wciąż było jednak daleko do spokoju. Radomiak ruszył w pościg, Grzesik zdobył kontaktową bramkę, a później piłka ponownie znalazła się w naszej siatce. Trafienie Gouré zostało anulowane po VAR-ze za faul na Keramitsisie. Nerwy, przepychanki i długa końcówka trzymały wszystkich w napięciu.
Trzy stracone gole to konkretny materiał do pracy dla Garcii i zespołu. Tym większe znaczenie ma to, że mimo trudności Pogoń potrafiła odwrócić losy spotkania i dowieźć zwycięstwo.
PIĄTA LIGOWA WYGRANA Z RZĘDU. POGOŃ NA PODIUM! Dziś brawa za wytrwałość. Takie punkty ważą dużo, bo trzeba o nie walczyć do ostatniego gwizdka. Kto obok ”Grosika” zasłużył dziś na największe brawa?
2 minuty
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
4:3 po ciężkim boju! Piąte zwycięstwo z rzędu! — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>