Zwycięstwo w Krakowie!
Przy 30-stopniowym upale drużyna Pogoni Szczecin poradziła sobie w Krakowie doskonale. Choć nie można powiedzieć, że Portowcy dominowali na boisku, bo statystyki pokazują, że to Cracovia miała lepsze liczby, ale na nasze szczęście nie w tej najważniejszej. Pasy przegrały ten mecz na swoje życzenie. Gospodarze grali niechlujnie, w decydujących momentach ich podania były bardzo niedokładne i często kończyły się poza boiskiem. Dodatkowo koniecznie trzeba dodać, że w szeregach Pogoni na słowa uznania zasłużyli: Cojocaru, Borges i Mukairu.

Rumuński bramkarz wybronił kilka trudnych piłek, trzymając nas w starciu i dzięki niemu kończymy na zero z tyłu. Pięknego gola kąśliwym uderzeniem lewą nogą zdobył Borges, a na zakończenie pojedynku nasz golkiper zaliczył asystę drugiego stopnia, posyłając celną lagę na głowę Mendy’ego. Nasz Mistrz Świata zagrał głową celnie do bardzo aktywnego Mukairu, który oszukał obrońcę i bramkarza gospodarzy, a następnie między nogami obrońcy posłał piłkę do siatki Cracovii, ustalając wynik meczu na 0:2.
Pogoń grała świetnie przez pierwsze 25 minut. Dużo dobrego dla zespołu starał się dać nowy zawodnik Churlinov, który był aktywny na obu skrzydłach i posyłał bardzo groźne dośrodkowania z narożnika boiska. Oddał też dwa groźne strzały. Jeden zablokowany, a drugi z 12 metrów powinien był wpaść do bramki, gdyby tylko uderzenie było bardziej precyzyjne. Brakło niewiele.

Niestety po ,,Piciu Brejk” Portowcy wyglądali na ociężałych i oddali inicjatywę gospodarzom, co mogło źle się skończyć, ale w bramce ratował od utraty gola Cojocaru, który pięknymi paradami wybronił kilka groźnych strzałów.
Ku uciesze Szczecinian od pierwszej minuty zagrał młody wychowanek Pogoni, Wojciechowski, który starał się wypełniać zadania typowej dziesiątki. Zostawił po sobie dużo dobrego wrażenia, gdy dawał sygnał zespołowi do pressingu i kilkukrotnie udało mu się przyczynić do błędu rywali, a także odbierał piłkę skutecznie.
W kreowaniu gry było go mniej, jednak może zaliczyć ten występ do udanych. Nie jeden młody zawodnik właśnie w ten sposób chciałby zadebiutować od pierwszej minuty.
Dziś los oddał Granatowo-Bordowym pechowo utracony punkt w meczu z Legią w doliczonym czasie. Tym razem to Portowcy dobili przeciwnika właśnie na zakończenie spotkania.
Cieszą też zmiany dokonane w 60.,79. i 86 minucie. W ten sposób trener dał możliwość odegrania większej roli zmiennikom, a byli nimi: Ulvestad, Ali, Juwara, Mendy i Ndiaye. Każdy z nich wniósł swoją energię i wypełniał powierzone zadania rzetelnie. Dużo wiatru na lewym skrzydle dał też Borges, który zaliczył kilka sprintów, a jedną akcję zamienił na gola.

W całym meczu mocno harowali Mukairu oraz Cuić i to pod obiema bramkami. Każdy zawodnik poświęcał się dla zespołu. Ciężki fortepian dźwigali Dziczek i Acosta, nasi defensywni pomocnicy, którzy stawili czoła naporowi środkowej linii Cracovii.
Bardzo przyzwoicie zagrali nasi środkowi obrońcy: Szalai i Keramitsis. Choć nie ustrzegli się kilku momentów, kiedy piłka trafiała w pole karne do ofensywnych zawodników gospodarzy i robiło się gorąco. Na nasze szczęście Krakowianie byli nieskuteczni, a my w bramce mieliśmy ”Cojo”. Świetnie ustawiał się na linii, ratując zespół przed utratą gola.
Po wyjazdowym zwycięstwie Pogoń Szczecin przesunęła się na 6. miejsce w tabeli i w najbliższą sobotę, 8 sierpnia, o godzinie 17:30, zmierzy się z Motorem Lublin w Szczecinie. Rok temu w 2. kolejce Lublinianie padli ofiarą Dumy Pomorza, przegrywając na Twardowskiego aż 1:4. Wtedy nasi piłkarze bardzo chcieli zmazać plamę po inauguracyjnej demolce w Radomiu 1:5.
Mnie cieszy szczególnie to, że zostały wyciągnięte wnioski z przegranej z Legią. Tam pisałem, że zmiennicy dostali zbyt mało czasu. Wspomniałem też, że jeśli ma być grana laga, co może być skuteczne, adresatami muszą być zawodnicy, którzy do tego nadają się i w danym sektorze mamy to przygotowane, jest dobre ustawienie lub przewaga liczebna.
W meczu z Cracovią zmiany były idealnie trafione w czas, a także laga była na tyle skuteczna, że zakończyła się bramką Pogoni.
Duma Pomorza była dziś skuteczna i skoncentrowana lepiej od gospodarzy. Może nie było piłkarskich fajerwerków, jednak wygrała drużyna, która bardziej tego chciała i pokazała więcej jakości pod bramką przeciwnika. Zawodnikiem meczu można uznać Mukairu, który zaliczył gola i asystę. Czego chcieć więcej od ofensywnego zawodnika, który wypełniał rolę skrzydłowego, a także pod koniec zagrał jak rasowy snajper.

I to cieszyć kibiców z pewnością musi. Okazuje się, że trener Garcia ma długą i jakościową ławkę, z której może wybierać piłkarzy do określonych zadań, w zależności od boiskowych wydarzeń i potrzeb w danym momencie.
Czekamy na więcej dobrych emocji. Oby już w kolejnym meczu z Motorem. Stać nas na kolejne zwycięstwo. Aby to się mogło spełnić, Pogoń musi jeszcze popracować nad motoryką. Nasz kolejny rywal może być bardziej konkretny i dokładny w akcjach ofensywnych niż Cracovia.
Mam wrażenie, że zbyt wiele daliśmy Cracovii szans na rozwijanie skrzydeł i tylko ich niedokładność podań niweczyła okazje na gole. Zatem jeszcze więcej potu piłkarze ze Szczecina będą musieli zostawiać na boiskach PKO BP Ekstraklasy, aby móc powiększać zdobycze punktowe do tabeli ligowej.
Cracovia 0:2 Pogoń Szczecin
Bramki: Léo Borges 46′, Paul Mukairu 90+6′
Składy:
Cracovia: 13. Sebastian Madejski – 25. Otar Kakabadze (84, 79. Dominik Piła), 4. Gustav Henriksson (54, 28. Vincent Burlet), 61. Brahim Traoré, 39. Mauro Perković – 14. Ajdin Hasić, 5. Beno Selan (55, 17. Martin Minczew), 43. Mateusz Klich (83, 21. Kacper Śmiglewski), 6. Amir Al-Ammari, 70. Dijon Kameri – 18. Kahveh Zahiroleslam (67, 9. Wiktor Bogacz).
Pogoń: 77. Valentin Cojocaru – 28. Linus Wahlqvist (60, 15. Hussein Ali), 13. Dimítris Keramítsis, 41. Attila Szalai (79, 23. Benjamin Mendy), 4. Léo Borges – 21. Darko Čurlinov (60, 7. Musa Juwara), 35. Maciej Wojciechowski (60, 8. Fredrik Ulvestad), 16. Patryk Dziczek, 3. Kellyn Acosta, 18. Paul Mukairu – 10. Filip Čuić (86, 19. Mor N’Diaye).
Żółte kartki: Kameri, Al-Ammari – Wahlqvist.
Sędziował: Łukasz Kuźma (Białystok)
Widzów: 11 023
Zdjęcia: Marcin Zapart – Ekstraklasa TV
7 minut
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Zwycięstwo w Krakowie! — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>