Znowu narodowy balon robi za przebitą dętkę
Bośnia i Hercegowina – Polska 1:0. I znowu narodowy balon robi za przebitą dętkę. Po 6:0 z Rumunią już polerowaliśmy koronę. Teraz można ją schować razem z pompką. Jeden efektowny wieczór i człowiek znowu dał się nabrać, że ta kadra złapała kierunek.
Kierunek rzeczywiście jest i widać go doskonale: W DÓŁ. Grupa A Ligi Narodów już wysoko za plecami. Powoli mijamy grupę B, a grupa C już szykuje powitalny transparent i hamulca jakoś nikt nie szuka.
Ja mam już dość tej karuzeli: zachwyt, pompowanie, porażka, tłumaczenia. Chcę drużyny, na której można polegać częściej niż przez jeden wieczór.
Panie trenerze, na saniach każdy potrafi nabrać prędkości. Problem zaczyna się wtedy, gdy trzeba ruszyć pod górę.
Luksemburgu, Malto, San Marino! Nadciągamy i już naprawdę niewiele nam brakuje! Zostawcie miejsce na parkingu, bo nadjeżdżamy z rozmachem!
1 minuta
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Znowu narodowy balon robi za przebitą dętkę — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>