W biznesie (i w piłce) nigdy nie mów nigdy!
Ostatnie słowa o ”zamkniętym oknie” w Pogoni Szczecin wywołały sporo emocji, ale spójrzmy na to na chłodno. Czy to definitywny koniec transferowych ruchów? Niekoniecznie.
W świecie wielkich pieniędzy i negocjacji to klasyczna zagrywka. Właściciel Pogoni to szczwany lis, który doskonale wie, jak balansować w przestrzeni medialnej.
Taki komunikat to nic innego jak złagodzenie presji – ściągnięcie ciężaru oczekiwań z drużyny i zarządu, wyciszenie nastrojów – uspokojenie gorących głów, które domagają się transferów ”tu i teraz”, a także sygnał kontroli – komunikat brzmi: ,,Spokojnie, wiem, co robię, mam plan”.
Pamiętajmy, że cisza przed burzą bywa najbardziej owocna. To, co słyszymy w mediach, to tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwe karty są rozdawane za zamkniętymi drzwiami.
Jak obstawiacie – czy to faktycznie koniec, czy może czeka nas jeszcze jakiś ”as z rękawa” w ostatniej chwili?
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
W biznesie (i w piłce) nigdy nie mów nigdy! — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>