Smutny zmierzch futbolu w Szczecinie
1 minuta
To już nie są czarnowidztwa malkontentów. To brutalna rzeczywistość. Widmo spadku nie tyle zagląda nam w oczy, co rozgościło się na Twardowskiego na dobre.
Dzisiejszy ,,szczęśliwy” remis z Bruk-Betem to policzek dla każdego, kto ma Dumę Pomorza w sercu. Zespół, który powinien gryźć trawę o utrzymanie, wygląda na kompletnie wypalony. Gdzie jest walka? Gdzie jest charakter?
Najbardziej boli fakt, że gwoździa do trumny wbija nam ,,swój” – Rafał Kurzawa. Futbol bywa okrutny, ale to, co dzieje się z Pogonią, to już proces gnilny, którego nie da się przypudrować marketingowymi hasłami.
Czy właściciel, Alex Haditaghi, ma plan ratunkowy, czy będziemy bezczynnie patrzeć, jak PKO BP Ekstraklasa odjeżdża ze Szczecina?
Portowcy, co dalej? Czy widzicie jeszcze jakiekolwiek światełko w tunelu, czy gasimy światło?
Ostatnia aktualizacja:


…PRÓCZ PIĘKNYCH SŁÓW NOWEGO WŁAŚCICIELA NIE MA W TYM KLUBIE JUŻ NIC, ŻADNYCH WARTOŚCI, POZIOMU PIŁKARSKIEGO A CO DOPIERO JAKIEJKOLWIEK AMBICJI W TYM CO SIĘ ROBI…OCH PRZEPRASZAM, PRZECIEŻ TU SIĘ NIC NIE ROBI. CZEKAM NA JAKIEKOLWIEK TROFEUM OD 60-CIU LAT. I TO SIĘ NIGDY NIE ZMIENI A SZCZEGÓLNIE W CZASACH GDY NA PŁYCIE BOISKA OPRÓCZ JEDNEGO ZASŁUŻONEGO DLA KLUBU POLAKA (CAŁKOWICIE JUŻ WYEKSPLOATOWANEGO) ZNAJDUJE SIĘ 10-CIU WYROBNIKÓW RÓŻNEJ MAŚCI (OCZYWIŚCIE BEZ URAZY DLA TYCH LUDZI). TAKA JEST DZISIAJ CAŁA PRAWDA O WIELKIEJ POGONI SZCZECIN!!! SERCE PĘKA !!!