Sezon 2022/2023. Czwarte miejsce bez medalu
Nowa epoka na nowym stadionie
Sezon 2022/2023 otwierał nowy etap w historii współczesnej Pogoni Szczecin. Po niemal pięciu latach pracy Kosty Runjaicia zespół przejął Jens Gustafsson. Szwed nie rozpoczynał jednak kolejnej odbudowy. Otrzymał drużynę, która dwukrotnie z rzędu zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski, potrafiła rywalizować z najlepszymi i ponownie zakwalifikowała się do europejskich pucharów. Punkt wyjścia był więc znacznie wyższy niż w momencie rozpoczęcia poprzedniego projektu.
Nowy szkoleniowiec miał zachować stabilność wypracowaną przez poprzednika, ale jednocześnie zwiększyć ofensywną swobodę zespołu. Oczekiwano również poprawy wyników w Europie oraz Pucharze Polski. Nad wszystkim unosiła się jeszcze jedna ważna perspektywa. Po latach budowy Pogoń miała wreszcie otrzymać do dyspozycji cały nowy stadion.
Był to zatem sezon zmiany trenera, europejskich nadziei, otwarcia nowego domu i próby utrzymania miejsca w ścisłej krajowej czołówce. Jego końcowa ocena nie mogła być jednoznaczna. Pogoń nie obroniła podium, ale zajęła czwarte miejsce i po raz trzeci z rzędu zapewniła sobie prawo gry w eliminacjach Ligi Konferencji Europy. W 34 spotkaniach ligowych zdobyła 60 punktów, odnosząc 17 zwycięstw, notując dziewięć remisów i ponosząc osiem porażek. Bilans bramkowy wyniósł 57:46.
Początek bez okresu ochronnego
Gustafsson nie otrzymał spokojnego czasu na poznawanie zespołu. Jego pierwsze oficjalne mecze odbywały się już na początku lipca 2022 roku i decydowały o dalszym udziale Pogoni w europejskich pucharach. Trener musiał równocześnie wprowadzać własne zasady, oceniać kadrę i przygotowywać drużynę do rozpoczynających się rozgrywek Ekstraklasy.
Podstawowy trzon zespołu pozostał niezmieniony. W bramce nadal występował Dante Stipica. Defensywę tworzyli między innymi Benedikt Zech, Konstantinos Triantafyllopoulos, Mariusz Malec, Jakub Bartkowski i Luís Mata. Za równowagę w środku pola odpowiadał kapitan Damian Dąbrowski, wspierany przez Rafała Kurzawę, Kamila Drygasa, Sebastiana Kowalczyka oraz coraz odważniej wchodzącego do drużyny Mateusza Łęgowskiego.
W ofensywie najważniejszą postacią pozostawał Kamil Grosicki. Obok niego występowali Luka Zahovič, Vahan Bichakhchyan, Alexander Gorgon oraz pozyskany przed sezonem Pontus Almqvist. Szwedzki skrzydłowy wniósł do drużyny szybkość, bezpośredniość i umiejętność atakowania przestrzeni za linią obrony przeciwnika.
Gustafsson przejmował więc drużynę posiadającą doświadczenie, jakość indywidualną i jasno określoną hierarchię. Nie musiał tworzyć jej od początku. Jego zadaniem było takie wykorzystanie istniejących zasobów, aby Pogoń pozostała zespołem medalowym.
Europa na rozpoczęcie kadencji
Pierwszym rywalem Pogoni w eliminacjach Ligi Konferencji Europy był KR Reykjavík. Spotkanie rozegrane 7 lipca 2022 roku w Szczecinie stało się znakomitym otwarciem kadencji Gustafssona. Portowcy od początku narzucili Islandczykom swoje warunki i już do przerwy prowadzili 3:0. Ostatecznie zwyciężyli 4:1, wypracowując wyraźną przewagę przed rewanżem.
Tydzień później w Reykjavíku Pogoń zaprezentowała się znacznie słabiej i przegrała 0:1. Zaliczka z pierwszego spotkania pozwoliła jednak awansować wynikiem 4:2 w dwumeczu. Był to pierwszy europejski rywal wyeliminowany przez szczeciński klub od wielu lat, choć sam rewanż stanowił ostrzeżenie przed kolejnym etapem rozgrywek.
W drugiej rundzie na Portowców czekało Brøndby IF. Duński klub reprezentował wyższy poziom organizacyjny i sportowy niż KR Reykjavík. Pierwszy mecz w Szczecinie zakończył się remisem 1:1, pozostawiając Pogoni realną szansę na awans. Rewanż w Kopenhadze bezlitośnie ujawnił jednak różnicę pomiędzy zespołami. Brøndby wygrało 4:0 i zakończyło europejską przygodę Pogoni wynikiem 5:1 w dwumeczu.
W porównaniu z poprzednim sezonem Pogoń wykonała niewielki krok naprzód, ponieważ przeszła jedną rundę eliminacyjną. Nie zbliżyła się jednak do fazy grupowej. W starciu z bardziej doświadczonym przeciwnikiem ponownie zabrakło jej dojrzałości, odporności na presję oraz zdolności do utrzymania odpowiedniej organizacji przez cały dwumecz.
Europejskie spotkania pokazały zarówno możliwości nowej Pogoni, jak i problemy, które miały powracać przez cały sezon. Drużyna potrafiła grać ofensywnie, tworzyć sytuacje i dominować, lecz po utracie kontroli zdarzało jej się tracić bramki seriami.
Liga po europejskim rozczarowaniu
Rozgrywki Ekstraklasy Pogoń rozpoczęła 17 lipca 2022 roku od domowego zwycięstwa 2:1 nad Widzewem Łódź. Początek sezonu wymagał od zawodników łączenia spotkań ligowych z europejskimi podróżami, co utrudniało Gustafssonowi regularną pracę treningową.
Po odpadnięciu z Brøndby zespół mógł skoncentrować się na krajowych rozgrywkach. Pogoń przez większość rundy pozostawała w górnej części tabeli, ale nie potrafiła stworzyć równie stabilnej serii jak w dwóch poprzednich sezonach. Dobre występy przeplatały się ze spotkaniami, w których zespół tracił kontrolę nad grą albo nie wykorzystywał przewagi.
Jednym z najlepszych jesiennych występów było zwycięstwo 3:0 nad Zagłębiem Lubin. Portowcy pokazali w tym meczu cechy, które Gustafsson chciał uczynić podstawą swojego zespołu: wysokie ustawienie, szybkie odbieranie piłki, aktywność skrzydłowych i większą liczbę zawodników uczestniczących w ataku.
Efektowny przebieg miało również wyjazdowe spotkanie z Miedzią Legnica. Pogoń wygrała 4:2, a trzy bramki zdobył Sebastian Kowalczyk. Był to jeden z najważniejszych indywidualnych występów wychowanka w pierwszym zespole i potwierdzenie, że w ofensywnym systemie Gustafssona może odgrywać rolę większą niż tylko zawodnika odpowiedzialnego za pressing i pracę bez piłki.
Problem polegał jednak na tym, że takie mecze nie tworzyły jeszcze trwałego wzorca. Pogoń potrafiła wyglądać jak kandydat do podium, lecz w kolejnym spotkaniu traciła punkty po błędach w ustawieniu, zbyt łatwo dopuszczała przeciwnika do własnej bramki albo nie potrafiła przełożyć przewagi w posiadaniu piłki na wynik.
Nowy stadion, nowy wymiar domowych meczów
Najważniejsze pozasportowe wydarzenie sezonu nastąpiło 1 października 2022 roku. Przy okazji spotkania 11. kolejki z Lechią Gdańsk oficjalnie otwarto cały przebudowany Stadion Miejski imienia Floriana Krygiera. Po latach oczekiwania, pracy przy ograniczonej pojemności i funkcjonowania w otoczeniu placu budowy Pogoń otrzymała pełny, nowoczesny obiekt.
Lechia objęła prowadzenie, ale Pogoń odpowiedziała trafieniami Pontusa Almqvista i Kamila Grosickiego. Zwycięstwo 2:1 sprawiło, że inauguracja zakończyła się zgodnie z oczekiwaniami ponad dwudziestu tysięcy kibiców zgromadzonych na trybunach. Oficjalna frekwencja wyniosła 20 016 widzów, co stanowiło wówczas rekord Pogoni w XXI wieku.
Znaczenie tego meczu wykraczało daleko poza trzy ligowe punkty. Po raz pierwszy od rozpoczęcia przebudowy klub mógł w pełni korzystać z potencjału własnego stadionu. Zmieniły się warunki organizacyjne, atmosfera, możliwości komercyjne oraz skala wydarzenia, jakim stawał się każdy domowy mecz.
Nowy obiekt zwiększał jednak również presję. Pogoń nie mogła już tłumaczyć swoich ograniczeń nieukończoną infrastrukturą. Klub posiadał drużynę należącą do krajowej czołówki, rozwiniętą Akademię i stadion godny wysokich ambicji. Od tego momentu oczekiwanie sukcesu stawało się jeszcze silniejsze.
Jesień bez wyraźnego kierunku
Runda jesienna nie przyniosła Pogoni załamania, ale nie pozwoliła również potwierdzić, że zmiana trenera przesunęła drużynę na wyższy poziom. Po 17 kolejkach Portowcy mieli 29 punktów, czyli o sześć mniej niż na tym samym etapie poprzedniego sezonu.
Największa różnica dotyczyła sposobu bronienia. Drużyna Runjaicia przez dwa medalowe sezony budowała swoją pozycję na dyscyplinie, odpowiedzialności i niewielkiej liczbie traconych bramek. Pogoń Gustafssona częściej angażowała większą liczbę zawodników w atak, ale nie zawsze potrafiła odpowiednio zabezpieczyć przestrzeń po stracie piłki.
Środkowi obrońcy musieli bronić wysoko i podejmować pojedynki daleko od własnego pola karnego. Gdy pierwszy pressing nie przynosił skutku, przeciwnicy mogli szybko atakować wolne sektory. W efekcie Pogoń wyglądała bardziej ofensywnie, lecz jednocześnie była łatwiejsza do zranienia.
Nie oznaczało to całkowitego zaniku organizacji. Zespół nadal potrafił kontrolować mecze i długo utrzymywać się przy piłce. Brakowało jednak równowagi pomiędzy tworzeniem przewagi w ofensywie a ochroną własnej bramki.
Była to podstawowa sprzeczność pierwszego sezonu Gustafssona. Pogoń chciała grać odważniej, ale nie wypracowała jeszcze mechanizmów pozwalających robić to bez utraty wcześniejszej stabilności.
Puchar Polski. Kolejna niewykorzystana droga
Pogoń rozpoczęła rywalizację w Pucharze Polski od 1/16 finału, ponieważ jako uczestnik europejskich pucharów nie brała udziału w pierwszej rundzie. Jej pierwszym przeciwnikiem był trzecioligowy Rekord Bielsko-Biała.
Spotkanie rozegrane 18 października 2022 roku stało się jednym z najbardziej dramatycznych meczów całego sezonu. Po dogrywce był remis 3:3, a wszystkie trzy bramki dla Pogoni zdobył Luka Zahovič. O awansie zdecydowała niezwykle długa seria rzutów karnych, w której Portowcy zwyciężyli 12:11.
Awans nie mógł jednak przesłonić problemów. Zespół aspirujący do krajowej czołówki znalazł się o krok od odpadnięcia z przeciwnikiem występującym kilka poziomów niżej. Pogoń ponownie przekonała się, że w rozgrywkach pucharowych przewaga jakości nie wystarcza bez odpowiedniego nastawienia, koncentracji i skuteczności.
W 1/8 finału Portowcy zmierzyli się z Rakowem Częstochowa. Mecz rozegrany w Szczecinie zakończył się zwycięstwem gości 1:0. Pogoń ponownie odpadła z Pucharu Polski na długo przed najważniejszą fazą rozgrywek.
Rezultat ten potwierdzał, że krajowy puchar nadal pozostaje największym niespełnionym obszarem projektu. Runjaić nie potrafił osiągnąć w nim sukcesu, a pierwszy sezon Gustafssona nie przyniósł żadnej poprawy.
Zimowa korekta i pojawienie się Leonardo Koutrisa
Najważniejszym zimowym wzmocnieniem zespołu został Leonardo Koutris. Grecki lewy obrońca posiadał doświadczenie zdobyte między innymi w Olympiakosie, Fortunie Düsseldorf i RCD Mallorca. Do Pogoni dołączył na początku 2023 roku i szybko przejął miejsce w podstawowym składzie.
Jego obecność zmieniła funkcjonowanie lewej strony. Koutris potrafił włączać się do ofensywy, dobrze współpracował z Kamilem Grosickim i dawał drużynie większą jakość w rozegraniu. Nie był wyłącznie zawodnikiem biegającym wzdłuż linii. Umiał wejść do środka, wymienić podanie i utrzymać akcję pod presją przeciwnika.
Szybko stał się jednym z najlepiej ocenianych zawodników Pogoni. Został wybrany przez kibiców najlepszym piłkarzem marca, a następnie najlepszym zawodnikiem całej rundy wiosennej.
Transfer Koutrisa pokazywał, że Pogoń nadal potrafiła pozyskiwać zawodników odpowiadających określonemu modelowi gry. Grek nie był rozwiązaniem tymczasowym. Stał się ważną częścią zespołu i jednym z najbardziej udanych transferów okresu Gustafssona.
Wiosna i odbudowa pozycji
Runda wiosenna rozpoczęła się od poszukiwania większej regularności. Pogoń nadal przeplatała dobre występy słabszymi, lecz z czasem coraz lepiej funkcjonowała na własnym stadionie. W maju zwycięstwo nad Miedzią Legnica było już czwartą kolejną domową wygraną Portowców.
Nowy obiekt stopniowo stawał się rzeczywistym atutem zespołu. Pełne lub niemal pełne trybuny zwiększały intensywność spotkań, a Pogoń częściej potrafiła narzucić przeciwnikom własne warunki. Drużyna zaczynała odzyskiwać pozycję, która przez część sezonu była zagrożona przez nierówną formę.
Wiosną coraz większą odpowiedzialność przejmował Mateusz Łęgowski. Młody pomocnik imponował dynamiką, odwagą oraz umiejętnością przenoszenia piłki pomiędzy formacjami. Jego rozwój stanowił jeden z najważniejszych sportowych efektów sezonu. Łęgowski przestawał być jedynie utalentowanym wychowankiem, a stawał się pełnoprawnym zawodnikiem pierwszego zespołu.
Ważną rolę nadal odgrywali Damian Dąbrowski i Rafał Kurzawa. Pierwszy odpowiadał za równowagę, ustawienie oraz zabezpieczenie środka pola. Drugi dawał drużynie jakość podania i możliwość spokojniejszego budowania akcji.
Końcówka rozgrywek potwierdziła, że Pogoń zachowała miejsce w ścisłej krajowej czołówce. W ostatniej kolejce Portowcy pokonali Radomiaka Radom 4:0. Było to ich najwyższe zwycięstwo w sezonie i efektowne zamknięcie pierwszej kampanii pod wodzą Gustafssona.
Kamil Grosicki. Najważniejszy piłkarz sezonu
Największą indywidualnością Pogoni pozostawał Kamil Grosicki. Skrzydłowy wystąpił we wszystkich 40 oficjalnych meczach zespołu. W Ekstraklasie rozegrał komplet 34 spotkań, zdobył 13 bramek i zanotował osiem asyst. We wszystkich rozgrywkach do trzynastu trafień dołożył dziesięć asyst.
Jego wpływ wykraczał poza statystyki. Grosicki odpowiadał za większość najbardziej niebezpiecznych akcji zespołu, wykonywał stałe fragmenty gry, inicjował kontrataki i brał na siebie odpowiedzialność w trudnych momentach.
Szczególną symbolikę miała jego bramka w spotkaniu otwierającym nowy stadion. Wychowanek Pogoni, który po latach gry za granicą wrócił do Szczecina, stał się jednym z pierwszych bohaterów nowej areny.
Po zakończeniu rozgrywek został wybrany najlepszym piłkarzem całego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Było to jedno z najważniejszych indywidualnych wyróżnień zdobytych przez zawodnika Pogoni w XXI wieku.
Grosicki potwierdził, że nie wrócił do Szczecina wyłącznie po to, aby zakończyć karierę w macierzystym klubie. Nadal należał do najlepszych zawodników ligi i potrafił samodzielnie wpływać na wyniki spotkań.
Najważniejsi zawodnicy sezonu
Obok Grosickiego istotną rolę odgrywał Pontus Almqvist. Szwed szybko stał się jednym z podstawowych zawodników ofensywy. Jego szybkość pozwalała Pogoni rozciągać ustawienie przeciwnika, a bramka zdobyta podczas inauguracji stadionu zapewniła mu trwałe miejsce w pamięci kibiców.
Luka Zahovič nie powtórzył ligowego dorobku z poprzedniego sezonu, ale nadal pozostawał ważnym elementem ataku. Jego hat trick w Bielsku-Białej uratował Pogoń przed kompromitującym odpadnięciem z Pucharu Polski.
Sebastian Kowalczyk rozegrał jeden z najbardziej dojrzałych sezonów w szczecińskich barwach. Był zawodnikiem wszechstronnym, zdolnym do gry na skrzydle, w środku pola i za napastnikiem. Hat trick przeciwko Miedzi Legnica pokazał, że potrafi również decydować o wyniku poprzez skuteczność.
Mateusz Łęgowski stał się kolejnym wychowankiem Akademii, który przeszedł drogę od obiecującego juniora do ważnego zawodnika pierwszej drużyny. Jego rozwój potwierdzał, że szkolenie młodzieży nadal pozostaje jednym z najważniejszych atutów klubu.
W obronie podstawę zespołu tworzyli Benedikt Zech, Mariusz Malec i Konstantinos Triantafyllopoulos. Nie udało im się jednak utrzymać tak wysokiego poziomu organizacji defensywnej jak w medalowych sezonach. Pogoń straciła w lidze 46 bramek, czyli znacznie więcej niż rok wcześniej.
Dante Stipica nadal był podstawowym bramkarzem i wystąpił w zdecydowanej większości oficjalnych spotkań. Nie mógł jednak powtórzyć rekordowych statystyk z sezonu 2020/2021, ponieważ zespół dopuszczał rywali do większej liczby sytuacji i częściej pozostawiał bramkarza bez odpowiedniego zabezpieczenia.
Bilans sezonu 2022/2023
| Rozgrywki | Etap lub miejsce | Mecze | Najważniejszy rezultat |
|---|---|---|---|
| Ekstraklasa | 4. miejsce | 34 | 17 zwycięstw, 9 remisów, 8 porażek |
| Liga Konferencji Europy | 2. runda eliminacji | 4 | Awans z KR Reykjavík |
| Puchar Polski | 1/8 finału | 2 | Wyeliminowanie Rekordu po rzutach karnych |
| Wszystkie rozgrywki | Pełny sezon | 40 | Ponowny awans do europejskich pucharów |
Bilans ligowy
| Miejsce | Mecze | Zwycięstwa | Remisy | Porażki | Bramki | Punkty |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 4. | 34 | 17 | 9 | 8 | 57:46 | 60 |
Dane sezonu potwierdzają, że Pogoń pozostała drużyną ścisłej czołówki, ale jednocześnie wykonała niewielki krok wstecz. Zdobyła o pięć punktów mniej niż rok wcześniej, strzeliła sześć bramek mniej i straciła aż piętnaście więcej.
Ocena historyczna sezonu
Sezon 2022/2023 nie był sportową katastrofą. Pogoń zajęła czwarte miejsce, ponownie zakwalifikowała się do Europy i zakończyła rozgrywki efektownym zwycięstwem. Nie doszło do rozpadu drużyny po odejściu Kosty Runjaicia, a Jens Gustafsson utrzymał klub w krajowej czołówce.
Nie był to jednak również oczekiwany krok naprzód.
Pogoń straciła miejsce na podium, szybko zakończyła udział w Pucharze Polski i odpadła z Europy po bardzo wysokiej porażce w Kopenhadze. Zespół stał się momentami bardziej ofensywny, ale utracił część wcześniejszej stabilności. Nie potrafił jeszcze połączyć swobody ataku z odpowiednią kontrolą defensywną.
Największym osiągnięciem sezonu nie był konkretny wynik. Było nim zachowanie ciągłości w okresie dużej zmiany. Nowy trener przejął drużynę po najdłuższej kadencji szkoleniowej współczesnej Pogoni i nie pozwolił jej wypaść z czołówki.
Najważniejszym wydarzeniem całego okresu pozostawało jednak otwarcie stadionu. Pogoń wreszcie otrzymała dom odpowiadający jej ambicjom, historii i społecznemu znaczeniu. Od tej chwili klub dysponował warunkami, które miały pomagać w walce o najwyższe cele, ale jednocześnie odbierały kolejne usprawiedliwienia.
Pierwszy sezon Gustafssona był więc okresem przejściowym. Pokazał, że projekt Runjaicia może być kontynuowany przez innego trenera, ale nie udowodnił jeszcze, że nowa interpretacja doprowadzi Pogoń bliżej trofeum.
Czwarte miejsce utrzymało klub w Europie. Nie zaspokoiło jednak oczekiwań zbudowanych przez dwa wcześniejsze medale.
Pogoń nie cofnęła się do przeciętności, ale przestała stać na podium. W kolejnym sezonie miała podjąć próbę odzyskania utraconej pozycji. Jak się okazało, najważniejsza droga nie prowadziła jednak przez ligową tabelę, lecz przez Puchar Polski.
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Sezon 2022/2023. Czwarte miejsce bez medalu — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>