Sezon 2020/2021. Zespół zbudowany na porządku
Od obrony medalu do walki o mistrzostwo
Po zdobyciu brązu oczekiwania całkowicie się zmieniły. Sezon 2020/2021. Zespół zbudowany na porządku zapowiadał nowe możliwości i wyzwania.
Rok wcześniej trzecie miejsce było wielkim sukcesem. W kolejnych rozgrywkach samo znalezienie się w górnej części tabeli nie mogło już wystarczyć.
Pogoń miała potwierdzić, że medal nie był przypadkiem.
Runjaić dysponował drużyną bardziej doświadczoną, świadomą własnych możliwości i przygotowaną do odważniejszej gry. Zespół zachował większość defensywnych fundamentów, a jego ofensywa została wzmocniona.
Najgłośniejszym wydarzeniem było sprowadzenie Kamila Grosickiego.
Powrót Kamila Grosickiego
Kamil Grosicki wracał do klubu, w którym rozpoczynał seniorską karierę. W międzyczasie został reprezentantem Polski, uczestnikiem wielkich turniejów i zawodnikiem klubów francuskich oraz angielskich.
Jego transfer miał znaczenie znacznie większe niż zwykłe uzupełnienie skrzydła.
Pogoń pozyskiwała piłkarza rozpoznawalnego w całym kraju, posiadającego doświadczenie reprezentacyjne i europejskie. Był to sygnał, że klub nie zamierza wyłącznie rozwijać zawodników przeznaczonych do sprzedaży.
Chciał również sprowadzać piłkarzy gotowych pomóc w walce o najwyższe cele.
Grosicki wnosił szybkość, dośrodkowanie, bezpośredniość i umiejętność podejmowania ryzyka. Potrafił przyspieszyć akcję w sytuacji, w której wcześniejsza Pogoń zbyt długo wymieniała podania przed defensywą przeciwnika.
Jego obecność podnosiła również wymagania wobec całej drużyny.
Do Szczecina wrócił zawodnik, który nie przyjeżdżał walczyć o szóste miejsce.
Luka Zahović
Napastnik coraz ważniejszy
Drugim niezwykle istotnym zawodnikiem ofensywy był Luka Zahović.
Słoweński napastnik potrzebował czasu, aby w pełni dostosować się do sposobu gry Pogoni. Nie był klasycznym silnym środkowym napastnikiem, który wygrywał większość pojedynków fizycznych. Jego najważniejszymi cechami były ruchliwość, wyczucie miejsca oraz umiejętność pojawiania się w polu karnym.
W sezonie 2021/2022 zdobył jedenaście ligowych bramek i został najlepszym strzelcem zespołu.
Nie był jedynym źródłem ofensywnej siły. Pogoń posiadała znacznie więcej zawodników zdolnych do zdobywania bramek niż rok wcześniej.
Dzięki temu przeciwnicy nie mogli przygotować się wyłącznie do zatrzymania jednego napastnika.
Pogoń bardziej ofensywna
Największa różnica pomiędzy dwoma medalowymi sezonami widoczna była w liczbie zdobytych bramek.
W rozgrywkach 2020/2021 Portowcy strzelili 36 goli w trzydziestu meczach. Rok później zdobyli 63 bramki w 34 spotkaniach. Jednocześnie nadal zachowali bardzo dobrą organizację defensywną, tracąc tylko 31 goli.
Pogoń nie była już zespołem wygrywającym głównie 1:0.
Potrafiła rozbijać przeciwników, tworzyć serie ataków i wykorzystywać większą liczbę wariantów ofensywnych.
Szczególnym przykładem było zwycięstwo 5:1 nad Lechią Gdańsk w listopadzie 2021 roku. Był to najwyższy ligowy triumf Portowców w całym sezonie.
Zespół Runjaicia zaczynał łączyć defensywną dyscyplinę z ofensywną odwagą.
To połączenie miało pozwolić mu walczyć nie tylko o podium.
Także o mistrzostwo.
Dante Stipica i niezmienny fundament
Mimo ofensywnego rozwoju Pogoń nadal opierała się na stabilnej defensywie.
Dante Stipica rozegrał wszystkie 34 spotkania ligowe i spędził na boisku 3060 minut. Wpuścił 31 bramek i dziesięć razy zachował czyste konto.
Przed nim nadal ważną rolę odgrywali Zech i Triantafyllopoulos, a coraz większe znaczenie zyskiwali kolejni defensorzy.
Runjaić nie rezygnował z zasad, które doprowadziły drużynę do pierwszego medalu. Rozwijał ofensywę, ale nie chciał stracić kontroli zapewniającej regularność.
Pogoń była gotowa podejmować większe ryzyko.
Nie zamierzała jednak zmieniać się w drużynę chaotyczną.
Damian Dąbrowski jako kapitan projektu
W sezonie 2021/2022 Damian Dąbrowski był już jednym z najważniejszych liderów zespołu.
Jego rola wykraczała poza liczbę odbiorów i podań. Był odpowiedzialny za komunikację, ustawienie oraz zachowanie właściwych proporcji między atakiem a obroną.
Gdy Grosicki, Kowalczyk albo inny zawodnik ofensywny ruszał do przodu, Dąbrowski musiał ocenić, czy również przesunąć się wyżej, czy pozostać i zabezpieczyć przestrzeń.
Takie decyzje rzadko stawały się najważniejszymi momentami telewizyjnych skrótów.
Decydowały jednak o tym, czy drużyna pozostawała uporządkowana.
Dąbrowski był jednym z piłkarzy najlepiej uosabiających dojrzałą Pogoń Runjaicia.
Nie zawsze najbardziej widowiskową.
Niemal zawsze dobrze przygotowaną.
Rafał Kurzawa
Jakość ostatniego podania
Coraz większe znaczenie w środku pola zyskiwał również Rafał Kurzawa.
Były reprezentant Polski posiadał bardzo dobrą lewą nogę, potrafił wykonywać stałe fragmenty i dostarczać piłkę w pole karne z różnych sektorów boiska.
Nie był zawodnikiem opartym na szybkości. Jego największą bronią pozostawała precyzja.
W drużynie posiadającej ruchliwych napastników i skrzydłowych umiejętność wykonania właściwego podania miała szczególne znaczenie. Kurzawa potrafił otworzyć akcję bez konieczności wygrywania pojedynku jeden na jednego.
Dawał Pogoni element, którego nie można było zastąpić samą intensywnością.
Spokój i dokładność.
Sebastian Kowalczyk dojrzewa
Kowalczyk przestawał być wyłącznie młodym wychowankiem dodającym drużynie energii.
Stawał się pełnoprawnym zawodnikiem zespołu walczącego o mistrzostwo.
Lepiej rozumiał tempo spotkań, potrafił wybierać moment pressingu i coraz częściej brał odpowiedzialność za prowadzenie piłki. Nadal zdarzały mu się słabsze decyzje w końcowej fazie akcji, ale jego wpływ na intensywność gry pozostawał ogromny.
Kowalczyk reprezentował sukces modelu rozpoczętego kilka lat wcześniej.
Akademia dostarczyła piłkarza.
Runjaić uczynił z niego ważną część medalowej drużyny.
Vahan Bichakhchyan
Zimowa broń
Zimą 2022 roku do Pogoni dołączył Vahan Bichakhchyan.
Ormiański pomocnik szybko pokazał, że posiada wyjątkowe uderzenie lewą nogą. Potrafił zdobywać bramki z dystansu oraz znajdować rozwiązania w spotkaniach, w których przeciwnik skutecznie zamykał pole karne.
Jego trafienia miały znaczenie również dlatego, że pojawił się w momencie walki o mistrzostwo.
Pogoń potrzebowała zawodników gotowych natychmiast wpływać na wynik.
Bichakhchyan stał się jednym z nich.
Nie musiał przez wiele miesięcy uczyć się ligi, aby pokazać swoją najważniejszą broń. Wystarczyło pozostawić mu przestrzeń do uderzenia.
Kacper Kozłowski opuszcza Szczecin
Rozwój Kacpra Kozłowskiego przyciągał uwagę klubów zagranicznych.
Młody pomocnik zadebiutował w reprezentacji Polski, znalazł się w kadrze na mistrzostwa Europy i podczas turnieju w 2021 roku został wówczas najmłodszym zawodnikiem, który wystąpił w historii tej imprezy.
Jego pozycja potwierdzała skalę sukcesu Akademii Pogoni.
Na początku 2022 roku Kozłowski został sprzedany do Brighton & Hove Albion. Transfer był kolejnym dowodem, że klub potrafi rozwijać zawodników na poziomie interesującym zespoły z najlepszych lig.
Sportowo Pogoń traciła jednak piłkarza zdolnego do gry odważnej i nieprzewidywalnej.
Podobnie jak wcześniej w przypadku Adama Buksy, sukces transferowy oznaczał jednocześnie osłabienie drużyny.
Klub nadal musiał szukać równowagi pomiędzy rozwojem finansowym a walką o wynik.
Walka o mistrzostwo
Pogoń od początku sezonu znajdowała się w czołówce.
Nie była jedynie zespołem próbującym obronić trzecie miejsce. Rywalizowała z Lechem Poznań i Rakowem Częstochowa o prowadzenie w tabeli.
Każda z tych drużyn reprezentowała inny model.
Lech dysponował szeroką kadrą, dużym budżetem i ogromną presją związaną ze stuleciem klubu.
Raków był zespołem niezwykle intensywnym, znakomicie przygotowanym taktycznie i prowadzonym przez Marka Papszuna.
Pogoń posiadała stabilność Runjaicia, rozwinięty system gry oraz coraz większą pewność siebie.
Przez wiele tygodni żadna z trzech drużyn nie potrafiła zbudować bezpiecznej przewagi.
Lider z ambicjami
18 marca 2022 roku Pogoń pokonała Wisłę Kraków 4:1 i przynajmniej na kilkadziesiąt godzin objęła prowadzenie w tabeli. Zwycięstwo potwierdzało, że mistrzowskie ambicje nie były jedynie medialnym hasłem.
Portowcy znajdowali się w sytuacji, o której jeszcze kilka lat wcześniej trudno było realnie myśleć.
Na osiem kolejek przed końcem nie walczyli o awans do górnej ósemki.
Walcząc o mistrzostwo, patrzyli na wyniki Lecha i Rakowa.
Szczecin zaczął wierzyć, że możliwe jest zdobycie pierwszego tytułu w historii klubu.
Najtrudniejszy etap
Walka o mistrzostwo wymagała czegoś więcej niż dobrej formy.
Każdy mecz miał znaczenie, a każda strata punktów była natychmiast wykorzystywana przez dwóch konkurentów. Presja rosła, ponieważ Pogoń nigdy wcześniej nie znajdowała się w takiej sytuacji w końcowej części sezonu.
Drużyna nie załamała się całkowicie.
Nie potrafiła jednak utrzymać tempa koniecznego do zdobycia tytułu.
Szczególnie bolesna była domowa porażka 1:2 z Rakowem Częstochowa w kwietniu 2022 roku. Bezpośredni rywal zdobył punkty w Szczecinie i uzyskał przewagę w kluczowym momencie rozgrywek.
Lech również okazał się skuteczniejszy w końcowym etapie.
Pogoń stopniowo traciła szansę na pierwsze miejsce.
Nie wynikało to z jednego załamania. Zadecydowała suma drobnych różnic: doświadczenie przeciwników, jakość ławki, skuteczność w najważniejszych momentach i większa odporność na presję.
Portowcy byli wystarczająco mocni, aby walczyć o mistrzostwo.
Nie byli jeszcze wystarczająco dojrzali, aby je zdobyć.
Drugi brązowy medal
Pogoń zakończyła sezon 2021/2022 na trzecim miejscu.
W 34 spotkaniach odniosła 18 zwycięstw, zanotowała 11 remisów i poniosła tylko pięć porażek. Zdobyła 65 punktów. Bilans bramek wyniósł 63:31.
Pod każdym podstawowym względem był to wynik lepszy niż rok wcześniej.
Pogoń zdobyła o trzynaście punktów więcej, odniosła więcej zwycięstw i strzeliła aż o 27 bramek więcej. Mimo zwiększenia liczby meczów z trzydziestu do trzydziestu czterech poniosła tylko pięć porażek.
Był to najlepszy ligowy sezon Pogoni w XXI wieku pod względem jakości gry, liczby punktów i rzeczywistego udziału w walce o mistrzostwo.
Trzecie miejsce mogło jednak wywoływać sprzeczne emocje.
Z jednej strony oznaczało drugi kolejny medal, osiągnięcie bez precedensu w historii klubu.
Z drugiej pozostawało rozczarowanie, ponieważ jeszcze w marcu Pogoń znajdowała się na pozycji lidera i realnie myślała o tytule.
Pierwszy taki przypadek w historii
Pogoń zdobywała medale również wcześniej.
Była trzecia w sezonie 1983/1984. Zajmowała drugie miejsce w rozgrywkach 1986/1987 i 2000/2001.
Nigdy wcześniej nie stanęła jednak na podium w dwóch kolejnych sezonach.
Brązowe medale z lat 2021 i 2022 tworzyły więc osobny rozdział w klubowej historii. Oficjalne podsumowanie klubu podkreślało, że był to pierwszy przypadek dwóch kolejnych miejsc na podium.
Nie była to jedna wyjątkowa drużyna, która wykorzystała sprzyjające okoliczności.
Był to projekt zdolny utrzymać wysoką pozycję przez dwa lata.
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Sezon 2020/2021. Zespół zbudowany na porządku — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>