Puchar Polski. Największy niespełniony obszar
Medalowa Pogoń nie potrafiła przełożyć ligowej jakości na rozgrywki Pucharu Polski. To sprawia, że Puchar Polski. Największy niespełniony obszar pozostaje wyzwaniem dla drużyny.
W sezonie 2021/2022 odpadła już w pierwszej rundzie, przegrywając 1:2 z KKS Kalisz.
Była to jedna z największych porażek całego projektu Runjaicia.
Drużyna walcząca o mistrzostwo kraju została wyeliminowana przez niżej notowanego przeciwnika, zanim pucharowe rozgrywki weszły w decydującą fazę.
Puchar Polski od lat pozostawał dla Pogoni szczególnym, bolesnym tematem. Klub kilkakrotnie docierał do finału, ale nigdy nie zdobył trofeum.
Runjaić zbudował drużynę regularną w lidze. Nie znalazł sposobu na puchar.
W rozgrywkach, w których jeden słabszy wieczór kończy cały sezon, Pogoni brakowało skuteczności i koncentracji.
Koniec epoki Kosty Runjaicia
Wiosną 2022 roku stało się jasne, że Kosta Runjaić nie będzie prowadził Pogoni w kolejnym sezonie.
Decyzja zapadła jeszcze w czasie walki o mistrzostwo. Sam fakt, że klub i trener rozstawali się po czterech i pół roku, miał ogromne znaczenie.
Runjaić obejmował drużynę znajdującą się na ostatnim miejscu w tabeli.
Odchodził po dwóch kolejnych medalach.
Oficjalne klubowe podsumowanie jego kadencji obejmowało 169 spotkań oraz brązowe medale z sezonów 2020/2021 i 2021/2022.
Żaden trener w najnowszej historii Pogoni nie otrzymał wcześniej tak dużo czasu na rozwijanie jednego projektu.
Dlaczego odszedł?
Każda długa współpraca dochodzi do momentu, w którym obie strony muszą odpowiedzieć na pytanie, czy nadal mogą rozwijać się wspólnie.
Runjaić stworzył stabilną drużynę, przywrócił Pogoń do czołówki i dwukrotnie zdobył medal. Nie zdołał jednak wygrać trofeum, osiągnąć sukcesu w europejskich pucharach ani doprowadzić zespołu do mistrzostwa.
Klub stawał przed kolejnym wyborem.
Kontynuować projekt w niemal niezmienionej formie albo poszukać nowego impulsu.
Rozstanie nie oznaczało uznania kadencji za nieudaną.
Przeciwnie.
Było możliwe właśnie dlatego, że Runjaić pozostawiał klub na znacznie wyższym poziomie niż ten, na którym go zastał.
Ostatni mecz
Ostatnim ligowym spotkaniem Pogoni pod wodzą niemieckiego szkoleniowca był remis 2:2 z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza.
Po końcowym gwizdku drużyna odebrała brązowe medale, a Runjaić zakończył najdłuższą i najważniejszą trenerską kadencję Pogoni w XXI wieku.
Nie odchodził po katastrofie.
Nie był zwalniany po serii porażek ani konflikcie z szatnią.
Odchodził jako trener medalistów.
Drużyna dwóch medali
Medalowy projekt nie opierał się na jednym bohaterze.
Jego siłą była grupa zawodników posiadających różne kompetencje i pozostających w zespole przez dłuższy czas.
Dante Stipica
Bramkarz obu medalowych sezonów. Dawał regularność, spokój i umiejętność bronienia w kluczowych momentach. W sezonie 2020/2021 był podstawą najlepszej defensywy ligi.
Benedikt Zech
Jeden z najważniejszych środkowych obrońców. Wyróżniał się ustawieniem, odpowiedzialnością i spokojnym wyprowadzaniem piłki. Reprezentował nowoczesny sposób bronienia, oparty nie tylko na odbiorze, lecz także na rozpoczęciu ataku.
Konstantinos Triantafyllopoulos
Defensor odpowiedzialny za fizyczność i bezkompromisowość. W połączeniu z Zechem tworzył duet oparty na uzupełniających się cechach.
Damian Dąbrowski
Taktyczne centrum zespołu. Porządkował ustawienie, przejmował piłkę i decydował o tempie rozegrania. Jego wartość często była większa niż wskazywały statystyki bramek i asyst.
Kamil Drygas
Jeden z liderów całej epoki. Łączył pracę defensywną z umiejętnością zdobywania bramek. Po poważnej kontuzji wrócił do drużyny i nadal pozostawał ważną postacią szatni.
Sebastian Kowalczyk
Wychowanek reprezentujący energię, pressing i przywiązanie do klubu. Rozwinął się z młodego rezerwowego w zawodnika mogącego rywalizować o najwyższe miejsca.
Michał Kucharczyk
Piłkarz posiadający doświadczenie zdobywania trofeów. W pierwszym medalowym sezonie został najlepszym strzelcem Pogoni, choć jego znaczenie obejmowało również mentalność zwycięzcy.
Luka Zahović
Najskuteczniejszy zawodnik drugiego medalowego sezonu. Jego ruchliwość i wyczucie pola karnego pomogły Pogoni zwiększyć ofensywną jakość.
Kamil Grosicki
Największe nazwisko drugiego sezonu. Powrót reprezentanta Polski zmienił oczekiwania i zwiększył siłę skrzydeł. Grosicki symbolizował Pogoń, która przestała obawiać się otwartego mówienia o mistrzostwie.
Kacper Kozłowski
Największy talent Akademii tamtego okresu. Jego rozwój, reprezentacyjny debiut i zagraniczny transfer potwierdzały jakość szczecińskiego systemu szkolenia.
Spełnienie projektu
Czy lata 2020–2022 rzeczywiście były spełnieniem projektu Kosty Runjaicia?
Tak, choć nie spełnieniem całkowitym.
Trener osiągnął najważniejsze cele, które jeszcze w 2017 roku wydawały się odległe. Uratował Pogoń przed spadkiem, ustabilizował ją w górnej części tabeli, wprowadził do europejskich pucharów i dwukrotnie zdobył medal.
Nie zdobył mistrzostwa ani Pucharu Polski.
Nie wygrał również meczu w Europie.
Jego projekt pozostał więc bez trofeum.
Jednak ocenianie tej kadencji wyłącznie przez brak złota byłoby niesprawiedliwe.
Przed Runjaiciem Pogoń regularnie zmieniała trenerów i rozpoczynała kolejne koncepcje. Po jego kadencji była klubem potrafiącym przez dwa sezony utrzymać się na podium.
To fundamentalna różnica.
Od ostatniego miejsca do czołówki
Droga Runjaicia może zostać podzielona na cztery etapy.
Pierwszy obejmował ratowanie zespołu w sezonie 2017/2018.
Drugi był okresem budowania stylu i przebudowy kadry.
Trzeci przyniósł stabilizację w górnej części tabeli.
Czwarty zakończył się dwoma medalami oraz europejskimi pucharami.
Każdy etap wynikał z poprzedniego.
Nie można było zdobyć medalu bez wcześniejszego utrzymania.
Nie można było walczyć o mistrzostwo bez kilku lat rozwijania drużyny.
Nie można było również stworzyć stabilnego projektu bez cierpliwości władz klubu.
Zmiana mentalności
Największe dziedzictwo lat 2020–2022 dotyczyło oczekiwań.
Wcześniej szóste lub siódme miejsce często było uznawane za przyzwoity wynik. Po dwóch medalach podobna pozycja musiała być traktowana jako regres.
Pogoń nauczyła swoich kibiców, zawodników i działaczy, że może kończyć sezon na podium.
To zmieniło sposób oceniania kolejnych trenerów, transferów i sezonów.
Stabilizacja przestała być celem. Stała się punktem wyjścia.
Akademia w drużynie medalistów
Sukces medalowej Pogoni nie oznaczał odejścia od szkolenia młodzieży.
Przeciwnie.
W drużynie pojawiali się Kozłowski, Kowalczyk, Kacper Smoliński, Adrian Benedyczak, Marcel Wędrychowski i kolejni zawodnicy przygotowywani do seniorskiego futbolu.
Nie wszyscy stali się od razu podstawowymi piłkarzami.
Nie każdy zrobił karierę odpowiadającą początkowym oczekiwaniom.
Najważniejsze było jednak to, że młody zawodnik trafiał do zespołu walczącego o medal, a nie do drużyny zmuszonej wystawiać wychowanków wyłącznie z powodów finansowych.
Zmieniło się otoczenie rozwoju.
Młodzież trenowała obok reprezentantów swoich krajów, doświadczonych ligowców i zawodników przygotowanych do gry w europejskich pucharach.
Akademia nie była już narzędziem przetrwania.
Stała się częścią projektu sportowego.
Stadion rośnie razem z drużyną
Oba medalowe sezony rozgrywano w czasie przebudowy stadionu imienia Floriana Krygiera.
Kolejne elementy nowego obiektu stawały się widoczne, ale drużyna nadal musiała funkcjonować przy ograniczonej pojemności i w warunkach budowy.
Powstający stadion tworzył symboliczne tło całego procesu.
Na boisku Pogoń budowała pozycję w czołówce.
Wokół boiska powstawała infrastruktura odpowiadająca ambicjom nowoczesnego klubu.
Pełne otwarcie nowego obiektu miało nastąpić już po zakończeniu kadencji Runjaicia. Niemiecki trener nie poprowadził Pogoni w oficjalnym meczu przy komplecie widzów na ukończonym stadionie.
Pomógł jednak stworzyć drużynę, która miała ten stadion wypełnić.
Dwa medale w liczbach
| Sezon | Miejsce | Mecze | Zwycięstwa | Remisy | Porażki | Bramki | Punkty |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 2020/2021 | 3. | 30 | 15 | 7 | 8 | 36:23 | 52 |
| 2021/2022 | 3. | 34 | 18 | 11 | 5 | 63:31 | 65 |
| Łącznie | 64 | 33 | 18 | 13 | 99:54 | 117 |
W ciągu dwóch sezonów Pogoń wygrała ponad połowę ligowych spotkań i poniosła tylko trzynaście porażek. W pierwszym roku opierała się przede wszystkim na najlepszej defensywie ligi. W drugim zwiększyła dorobek ofensywny o 27 bramek, zachowując jednocześnie bardzo dobry poziom gry obronnej.
Liczby pokazują ewolucję projektu. Najpierw bezpieczeństwo. Później większa odwaga.
Czego zabrakło do mistrzostwa?
Najważniejsze pytanie dotyczące sezonu 2021/2022 brzmi: dlaczego Pogoń nie zdobyła tytułu?
Nie istnieje jedna odpowiedź.
Doświadczenie
Lech Poznań i Raków Częstochowa lepiej poradziły sobie z presją końcowej części sezonu. Pogoń po raz pierwszy znalazła się w realnej walce o mistrzostwo.
Szerokość kadry
Podstawowy skład mógł rywalizować z najlepszymi, ale każda kontuzja, kartka lub spadek formy ograniczały liczbę równorzędnych rozwiązań.
Skuteczność w meczach bezpośrednich
Spotkania z głównymi rywalami miały podwójne znaczenie. Porażka z Rakowem w Szczecinie nie tylko pozbawiała Pogoń punktów, lecz jednocześnie wzmacniała konkurenta.
Utrata Kozłowskiego
Transfer był sukcesem organizacyjnym i finansowym, ale drużyna straciła w trakcie sezonu zawodnika potrafiącego łamać schematy.
Brak pucharowej odporności
Odpadnięcie z KKS Kalisz pokazywało, że nawet bardzo dobra Pogoń nadal mogła rozegrać spotkanie pozbawione koncentracji i odpowiedniej reakcji.
Żaden z tych elementów sam nie przesądził o końcowym wyniku.
Razem stworzyły różnicę między trzecim miejscem a mistrzostwem.
Historyczne znaczenie rozdziału
Lata 2020–2022 należy zaliczyć do najlepszych okresów w całej historii Pogoni Szczecin.
Nie przyniosły najwyższego pojedynczego miejsca, ponieważ klub dwukrotnie wcześniej zdobywał wicemistrzostwo Polski.
Przyniosły jednak regularność, jakiej wcześniejsze wielkie drużyny nie zdołały utrzymać.
Po wicemistrzostwie z 1987 roku nastąpił stopniowy rozpad zespołu i późniejszy spadek.
Po srebrze z 2001 roku klub wszedł w okres katastrofy organizacyjnej.
Po brązie z 2021 roku Pogoń ponownie zdobyła medal.
To właśnie stanowiło największą różnicę.
Sukces nie zniszczył konstrukcji.
Został powtórzony.
Zakończenie
Pogoń, która nauczyła się wygrywać
W 2020 roku Pogoń rozpoczynała sezon jako drużyna, która miała spróbować zbliżyć się do podium.
W 2022 roku kończyła drugi kolejny sezon z medalem i poczuciem niedosytu, że nie zdobyła mistrzostwa.
Ta zmiana najlepiej pokazuje skalę rozwoju.
Portowcy nie byli już klubem, który od czasu do czasu pokonywał faworyta. Stali się jednym z faworytów.
Nie marzyli wyłącznie o powrocie do Europy. Zaczynali zastanawiać się, jak wygrać w niej pierwszy dwumecz.
Nie traktowali brązowego medalu jako wydarzenia, które może już nigdy się nie powtórzyć. Rok później zdobyli następny.
Projekt Kosty Runjaicia spełnił swoje najważniejsze zadanie.
Przywrócił Pogoni miejsce w krajowej czołówce.
Nie dał jej pierwszego mistrzostwa ani upragnionego Pucharu Polski. Pozostawił jednak klub stabilny, rozwinięty i przygotowany do dalszej walki o trofea.
Runjaić obejmował drużynę ostatnią w tabeli.
Odchodził, zostawiając dwukrotnego medalistę mistrzostw Polski.
W historii trenerów Pogoni niewielu mogło wskazać równie wyraźną drogę.
W sezonie 2017/2018 jego zadaniem było ocalić Ekstraklasę.
W sezonie 2021/2022 niewygranie mistrzostwa pozostawiało rozczarowanie.
To była największa miara sukcesu całego projektu.
Pogoń ponownie nauczyła się stawać na podium.
Następny etap miał odpowiedzieć na pytanie, czy klub potrafi wykorzystać tę pozycję po odejściu człowieka, który ją zbudował.
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Puchar Polski. Największy niespełniony obszar — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>