Przewrotka Sancheza i Pogoń z Piastem zwycięża!
Nie dla Realu Madryt, a dla Pogoni Szczecin pięknego gola z przewrotki strzelił nie Hugo Sanchez, słynny napastnik piłkarzy Królewskich, a wierny granatowo-bordowym barwom fan Barcelony, a przy tym lider klasyfikacji strzelców i piłkarz Dumy Pomorza Jordi Sanchez.

Takie bramki chciałoby się oglądać w każdym meczu. Niestety na takie cuda, które potrafią obaj Panowie Sanchez, czeka się latami.
10 kwietnia 1988 roku równie piękną przewrotką popisał się właśnie Hugo Sanchez dla Realu Madryt i teraz 20 września 2026 roku w Gliwicach wzruszył nas swoim talentem Jordi Sanchez po podaniu Kellyna Acosty.
Nie była to jedyna bramka meczu. 5 minut później piłkarze Piasta wyrównali po pięknej akcji i podaniu w pole karne, gdzie najlepiej był ustawiony Ntamack, który nie dał żadnych szans Cojocaru uderzając piłkę bez przyjęcia.

Obie drużyny przed tym meczem zanotowały dobrą serię meczów bez porażki. Zatem wszyscy spodziewali się jakościowego pojedynku w Gliwicach.
Szczecińskich i Chorzowskich kibiców wspierających Portowców w na stadionie Piasta nie mogli zatem zawieść piłkarze i nie zawiedli. Okazuje się, że trener Oscar Garcia tak poskładał naszą drużynę, że potrafią grać z głową i bardzo intensywnie, kiedy trzeba zmusić rywala do błędu.

A trzeba powiedzieć, że mamy w drużynie wybitnie dobrze rozbieganych: Wojciechowskiego, Mukairu, Churlinova oraz Sancheza, którzy w inteligentny sposób współpracują ze sobą efektywnie i potrafią szybkim doskokiem siać panikę w szykach obronnych przeciwnika.
A gdy dołączy się do tego długie i celne podania Cojocaru na Sancheza, to Pogoń staje się niebezpieczna dla każdej obrony w tej lidze. I tak właśnie było dziś na Górnym Śląsku. ”Cojo” często uruchamiał nasz atak celnymi i dalekimi wznowieniami piłki.
Po jednym z takich wspaniałych, długich i celnych podań i drobnej przepychance sam na sam z bramkarzem Piasta mógł stanąć nasz super strzelec, który miał okazję na strzelenie drugiego gola. Jednak zdecydował się na podanie do wychodzącego mu ze wsparciem Mukairu, ale podanie zostało przeczytane i przecięte przez gospodarzy.

Po zmianie strony w 57. minucie wszystkich krytyków gry na siebie uciszył Mukairu, podając fenomenalnie prostopadłą piłkę w tzw. uliczkę do Churlinova, który minął linię obrony oraz bramkarza, po czym wpakował piłkę do siatki.

W 61. minucie Mukairu już w swoim stylu powalczył o piłkę przy linii bocznej, wygrał pojedynek, wpadł z nią w pole karne i nabrał ochoty na strzelenie gola.
Uderzył celnie, ale końcem palców bramkarz wybronił jego strzał. Minutę później Churlinov strzela głową, ale z linii bramkowej piłkę wygłówkował dwukrotnie Czerwiński, były piłkarz Pogoni, o którym pisałem ostatnio, przypominając, że on także miał okazję zagrać na Santiago Bernabeu tak, jak słynny Hugo Sanchez.
Cojocaru miał okazję jeszcze dwa razy interweniować na linii bramkowej, ratując zespół przed utratą gola.
Formacja obronna Pogoni była dziś dość solidna. Drugi mecz zagrał w niej Riccio. Dobre noty należą się także dla Mendy’ego. Nie tylko zabezpieczał lewą stronę, ale także skutecznie włączał się do gry ofensywnej, dublując pozycje lewoskrzydłowego.
Bardzo ciężko pracował Wojciechowski, który umiał nie tylko pressować rywali, ale także rozsądnie kierował grą w środku pola i utrzymywał piłkę daleko od naszej bramki, kradnąc cenne sekundy/minuty kilkukrotnie przy linii bocznej.
Niezły mecz Dziczka, który regulował tempo akcji, ale zdarzały mu się też niecelne podania.
To był bardzo dobry mecz w wykonaniu Portowców i myślę, że można uczciwie powiedzieć, że Duma Pomorza w pełni zasłużyła na trzy punkty przywiezione z Gliwic.

Dzięki temu zwycięstwu Pogoń aktualnie zajmuje 5. lokatę, zdobywając 15 punktów, 12 bramek, tracąc przy tym tylko 6.
Na tę chwilę 15 punktów na 8 rozegranych meczów daje nam średnio 1,875 punktu na mecz.
Gdyby tak kontynuować przez cały sezon, wówczas piłkarze Oscara Garcii uzbieraliby 64 punkty.
Taki wynik na koniec sezonu gwarantowałby puchary i duże prawdopodobieństwo wskoczenia na tzw. pudło. Do tego jest jeszcze bardzo daleko, bo minęliśmy dopiero pierwszą ćwiartkę sezonu.
Teraz mamy trzy tygodnie przerwy na mecze reprezentacji. Pogoń wróci do gry w niedzielę, 11 października, o 17:30, meczem w Szczecinie z Koroną Kielce.
Kielczanie także zaczęli ten sezon w dobrym stylu i mają europejskie ambicje. Także zdobyli 15 punktów, ale mają o jeden mecz więcej rozegrany od nas. Wynik spotkania z popularnymi Scyzorami może zaważyć od tym, która z tych dwóch drużyn wskoczy do strefy pucharowej po ewentualnym zwycięstwie na Twardowskiego.

Jest wielka szansa, że Pogoń wróci silniejsza na boiska w październiku. Na pewno trener Garcia będzie mógł skorzystać już z Cuicia, który wraca po 3 kolejkach pauzy po czerwonej kartce w meczu z Zagłębiem Lubin.
Niewykluczone, że w jakimś niewielkim wymiarze czasowym będziemy mogli zobaczyć nie tylko powracającego po kontuzji Wahlqvista, ale także Molnara.
A może w międzyczasie do lepszej dyspozycji dojdą Grosicki, Czapliński oraz Ława?
Zatem jeśli w międzyczasie nie dojdzie do żadnych nowych kontuzji, to Pogoń na mecz z Koroną może mieć szeroką kadrę i trener Garcia będzie mógł mieć pozytywny ból głowy przy szykowaniu wielu wariantów ustawień pierwszej jedenastki na kolejny mecz.
Ja jestem przekonany, że nasza drużyna nie pokazała nam jeszcze 100 proc. swoich możliwości, choć jak widać Panowie piłkarze oraz sztab trenerski nie szczędzą energii, gdy emocje boiskowe mocno wchodzą w krew.

Niech ta adrenalina i euforia po wygranych meczach pojawia się jak najczęściej.
To się nam podoba. Tego chcemy! Obranego kursu na czoło tabeli. Kapitanie Dziczek i trenerze Garcia prowadźcie Portowców po medale i europejskie rozgrywki!
Piast Gliwice 1:2 Pogoń Szczecin
Bramki: Samuel Ntamack 31′ – Jordi Sánchez 26′, Darko Čurlinov 57′
Składy:
Piast: 75. Domen Gril – 99. Emmanuel Twumasi, 5. Juande Rivas, 4. Jakub Czerwiński (83, 15. Levis Pitan), 36. Jakub Lewicki – 90. Ivan Lima (61, 98. Jason Lokilo), 17. Quentin Boisgard, 27. Jakub Łabojko (73, 31. Oskar Leśniak), 80. Hugo Vallejo (83, 7. Jorge Félix) – 19. Samuel Ntamack (73, 10. Andréas Katsantónis), 11. Leandro Sanca.
Pogoń: 77. Valentin Cojocaru – 4. Alessandro Riccio (83, 15. Hussein Ali), 13. Dimítris Keramítsis, 29. Lukas Willen, 23. Benjamin Mendy – 21. Darko Čurlinov (83, 7. Musa Juwara), 16. Patryk Dziczek, 3. Kellyn Acosta (71, 6. Jan Biegański), 35. Maciej Wojciechowski – 18. Paul Mukairu (83, 41. Attila Szalai), 22. Jordi Sánchez.
Żółte kartki: Sanca, Lewicki.
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Widzów: 7060.
Zdjęcia: Ekstraklasa TV
8 minut
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Przewrotka Sancheza i Pogoń z Piastem zwycięża! — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>