Projekt Juwara – ciąg dalszy następuje
Ktoś mi tu zaraz napisze, że latem słoneczko temu Zapartowi za bardzo w głowę przygrzało albo że Alex zapłacił mu za to, aby pompował powietrze w balonik dmuchany dla Musy Juwary…
Nic z tych rzeczy, a także nie jestem użytecznym idiotą, którego można podkręcić na to, lub tamto. Nie mam interesu innego niż czerpania radości i przyjemność z oglądania piłki nożnej, jak i kibicowania naszym szczecińskim bohaterom z Twardowskiego.
Ja potrafię wszystko zrozumieć. Zarówno emocje piłkarskie kibiców, jak i logiczne podstawy, argumenty osób mocno uprzedzonych do wydaje się sympatycznego piłkarza z Gambii.
Musa sam sobie zasłużył na krytykę jego kwalifikacji piłkarskich oraz kiepskich pierwszych kroków stawianych w kierunku zawodu boiskowego aktora. Chyba wszyscy pamiętamy jego padolino w meczu z Wisłą Płock. W takich momentach mówi się, że człowiek nie ma sprzętu, ani talentu.

Co tu dużo mówić. Zachował się jak ogrodnik i zwyczajnie przesadził. Z racji wciąż młodego wieku chętniej pokazywał się na imprezach w lokalach, podrywając atrakcyjne dziewczyny niż kibiców na trybunach swoimi błyskotliwymi akcjami na skrzydle.
Nie brakuje też plotek, że ten młokos miał także zbyt wielką fantazję do kierowania autem i rozbijał się tu i ówdzie, nie do końca zdając sobie sprawę z tego, ile paliwa w ten sposób wleje do silnika osób mu źle życzących i pragnących pozbycia się go z Twardowskiego.
No cóż, można by rzec, że młody Gambijczyk sam jest sobie winien, że choć wszedł do drużyny z impetem, tak mógł jeszcze z większym hukiem przez futrynę wylecieć.
Na szczęście w porę ogarnął się i walczy o pierwszy skład, ba nawet został zarejestrowany w PKO BP Ekstraklasie na ten sezon w pierwszym zespole Pogoni Szczecin.

Dlaczego mówię, że to na szczęście? Bo uważam, że Musa jeszcze nie pokazał tego wszystkiego dobrego, co ma do zaoferowania.
Czy dorósł już do zmiany na dobre? Chyba tak. Niedawno ożenił się i jeśli ma mądrą kobietę u swojego boku, to jest wielka szansa, że wyprostuje chłopaka, naleje mu oleju do głowy i Musa z sympatycznego chłopca stanie się odpowiedzialnym mężczyzną, walczącym ze swoimi słabościami, pokazując wszystkim kibicom w Polsce, że ma talent do grania w piłkę.
Pamiętamy jego wejście na początku sezonu. Udane dryblingi, strzelane gole, z czego dwa z nich niesłusznie nieuznane. Potrafił siać popłoch w szykach obronnych przeciwnika, o ile mu się chciało.
Portal Transfermarkt pokazuje u niego wahania formy i jego piłkarskiej wartości. Zaczął od 300 tys. EUR, później osiągnął nawet 2 mln EUR, następnie zjazd do 1 mln, aby po przyjściu do Pogoni osunąć się do poziomu 500 tys. EUR. Nadszedł czas budowania fali wzrostowej.

Na sparingach przed nowym sezonem był najbardziej wyróżniającym się skrzydłowym pośród wszystkich dostępnych piłkarzy Pogoni. Błyskotliwością może wkrótce dorównać mu Jacek Czapliński, co nas bardzo cieszy i taki zestaw skrzydłowych mógłby przynieść nam wiele radości.
Z nowym sezonem Musa otrzymuje czystą kartę od nowego trenera Portowców, Óscara Garcíi i to jest bardzo dobra sytuacja wyjściowa. Klub może tylko na tym zyskać. Niech ta jesienna runda będzie drugą szansą i finałowym sprawdzeniem dla przydatności Juwary w Dumie Pomorza.
Granatowo-Bordowi zaczynają sezon meczem z Legią Warszawa i ja widziałbym Gambijczyka od pierwszej minuty na prawym skrzydle w składzie naszej drużyny. A w drugiej połowie wprowadzałbym do boju następujących zmienników: Mukairu (za ”Grosika”), Ława (za Ulvestada i zamiana pozycji z Acostą), Borges (za Mendy’ego), Čuić (za Nsame) i Czapliński (za Juwarę).

Jak zadecyduje trener, to się okaże już wkrótce, bo w piątek, o 20:30.
Proszę, dajcie znać, jakie są Wasze spostrzeżenia i nadzieje związane z Musą Juwarą i Pogonią Szczecin w sezonie 2026/2027.
Zdjęcia: własne, Canal+ Sport, Pogoń Szczecin SA
5 minut
Ostatnia aktualizacja:


Cześć .
A jeśli kobieta nie jest mądrąai razem pójdą w miasto?🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣.
To co wtedy?
No , ale pożyjemy , zobaczymy i wtedy ocenimy.
Już niedługo już za momencik zresztą😉.
Pozdrawiam serdecznie.
Młodzi ludzie mają swoje przywileje młodości. Jednak, niech to będzie z głową. Ktoś tam musi to wytłumaczyć Musie. Ja mam wrażenie, że on już to przepracował i odcierpiał swoje i teraz ma ochotę na pokazanie sportowej złości na boisku w najlepszy możliwy sposób. Golami i asystami. Boisko i czas to zweryfikuje. Czekam z nadzieją.
Bardzo mocne te podstawy do optymizmu. Bardzo…
Tu potrzeba dużo pracy mentalnej w Klubie, a nie babki w domu o zerowym doświadczeniu życiowym. Można by napisać dokładnie odwrotnie :”teraz dopiero żona nie pozwoli mu się skupić na doskonaleniu w zawodzie”, prawda?
Wypadałoby wrzuć jakiś logiczny argument, zamiast bawić się w czyste spekulacje: może tak, a może nie.
W sparingach nie pokazał niczego, co dawałoby podstawy do optymizmu. To ciągle ten sam przeciętny piłkarz, o mocno jednowymiarowej charakterystyce, tracący swoją przebojowość w otoczeniu w którym czuje się niekomfortowo.
Dlatego podstawa to porządny, profesjonalny skauting – o tym warto pisać, o to warto apelować…
Może nie widziałeś wszystkich sparingów lub nie chcesz zauważyć tego co dobrego z jego akcji wynikało. Był aktywny, wchodził w dryblingi, miał dobre podania, brakowało tylko skuteczności. Zazwyczaj chłopcy stają się mężczyznami właśnie wtedy, gdy zakładają rodzinę i biorą za nią odpowiedzialność, a mądre kobiety bywają szyjami takich związków i potrafią nastawić głowę męża we właściwym kierunku dorosłości i odpowiedzialności. I tu upatruje dużej poprawy mentalnej Musy. Poza tym nie będzie już latał po lokalach tak często jak wcześniej. Żona dobierze mu właściwe towarzystwo, co powinno przełożyć się na lepszą harmonię hormonalną i lepsze przygotowanie do meczu.
Skauting też jest ważny, ale to wątek na osobny temat.
Dużo za wcześnie na stawianie śmiałych tez o całkowitej zmianie podejścia i nauce odpowiedzialności. I w związku, i na boisku. Gdybanie i chciejstwo mnie nie przekonuje. Oczekiwałbym po prostu argumentów konkretniejszych i mocniejszych, niż wyłącznie optymistyczne przypuszczenia. Osoba trzecia o niewiadomych kompetencjach i nieokreślonych ambicjach osobistych nie jest żadnym gwarantem. Chyba że ta narracja ma służyć podbudowaniu zawodnika i nastrojów wśród kibiców, a nie być racjonalną analizą szans.
Skoro mówimy o przyszłości to zawsze będą przypuszczenia. Nikt z nas nie ma pewności, że się spełni to czy tamto. Natomiast moje przypuszczenia są oparte o jego dobrze rozegrane sparingi i zmianę jego stylu życia, ożenek. Te pozytywne zmiany dają nadzieję, że z tego chłopaka jeszcze coś będzie. Czy trafię z przypuszczeniem? Boisko to zweryfikuje. Pierwsza szansa w Piątek o 20:30. Czekamy z nadzieją.
Czas pokaże , jeżeli pierwsze mecze będą zachętą do tego aby można było coś i kogo chwalić to wytrzymam się z dalszą krytyką tego zawodnika…
Poczekajmy z miesiąc, ocenimy go ponownie po 3-4 meczach.
Bardzo dobra decyzja, chłopak się rozwinie i będzie jednym z najlepszych w ekstraklasie
Niech tak się stanie. Poczekajmy z miesiąc, ocenimy go ponownie po 3-4 meczach.
Tez liczę że odpali wreszcie 💪
To jest jego runda, aby udowodnić ile jest wart. Jak nas nie przekona, wtedy pewnie przyjdzie decyzja o odsprzedaży. Jednak liczę na jego znaczącą poprawę i konkrety do statystyk meczowych.