Pogoń zagra z FC Porto?
I nie mówię tu o meczu na konsoli PlayStation, tudzież XBOX. Można sobie wyobrazić taki scenariusz, na który wszyscy w Szczecinie czekają od lat. A co jeśli właśnie spełni się to, w co kibice z Twardowskiego wierzą i śpiewają od lat?
Wiara jest w nas, że Mistrza Polski nadszedł już czas!
Tak, to jest możliwe. Nasi ligowi rywale grają w kratkę, na razie robimy średnio 2 pkt na mecz, jesteśmy na początku rozgrywek i wszystko jest możliwe. Gdyby tak utrzymać ten styl punktowania, Pogoń mogłaby uzbierać około 68 punktów w sezonie.
W poprzednich rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy, w naszej bardzo wyrównanej lidze, Mistrzowi Polski, Lechowi Poznań, wystarczyło zaledwie 60 punktów do złotego medalu. Nie zdziwiłbym się, gdyby także w tym sezonie tabela na koniec rozgrywek stałaby się bardzo płaska i o pucharach decydowałyby zasięgi pomiędzy 50 a 70 punktów.
Czy jest to realny, osiągalny pułap dla Portowców? Oczywiście, że tak!
Tabela pucharowiczów z poprzedniego sezonu prezentowała się następująco:

Nasze drużyny eksportowe, a wśród nich także Pogoń ugrały w ostatniej pięciolatce całkiem pokaźny dorobek punktowy do rankingu krajowego UEFA. 12. miejsce w rankingu daje Polsce 5 miejsc w pucharach i co ważne Mistrz Polski 2026/2027 zacznie drogę eliminacji do Ligi Mistrzów od ostatniej jej rundy.

Zakładając, że Duma Pomorza zdobyłaby swoje pierwsze mistrzostwo i mając swój własny niski ranking, z pewnością trafiałby na rywala o wiele silniejszego od siebie. Zatem można byłoby przyjąć, że odpadłaby z LM i awansowałaby automatycznie do fazy ligowej Ligi Europy.

A tam pośród 36 zespołów można było zobaczyć takie klasowe kluby jak: FC Porto, Aston Villa, Feyenoord Rotterdam, AS Roma, czy też Olympique Lyon.
Zdobywca Pucharu Polski także będzie o 1 krok od fazy ligowej Ligi Europy.
I teraz, gdyby nawet nie udało się zdobywcy Pucharu Polski przejść skutecznie pierwszej i jedynej przeszkody, zawsze jest na koniec puchar pocieszenia, czy jak to mówią Puchar Biedronki, czyli to, dzięki czemu Polska zrobiła wielki awans w rankingach – Liga Konferencji Europy.
Tutaj także można trafić na uznane europejskie marki: Fiorentina, Szachtar Donieck, Rayo Vallecano, Crystal Palace.
Zatem mamy o co się bić w tym sezonie i warto zwyciężać, a wtedy Europa może stać się dla nas otwarta.
Choć Alex Haditaghi przed rozpoczęciem rozgrywek raczej tonował nastroje, że chodzi o to, abyśmy nie musieli walczyć o utrzymanie, tak jak w poprzednim sezonie, to jednak trzeba postawić sobie dużo ambitniejsze cele, bo mamy kim grać.
Mariusz Misiura, szczeciński trener Motoru Lublin stwierdził, że nasz zespół jest o wiele silniejszy niż rok temu, co potwierdza także szerokość mocnej kadry, gdzie z ławki wchodzą tacy piłkarze jak Mendy, Grosicki i Acosta, którzy robią różnicę jakościową na boisku, a tacy uznani ligowcy jak Nsame, Angielski, Agger czy też Biegański nie otrzymali nawet minuty w ostatnim pojedynku.
Wygląda na to, że Pogoń ma kim grać i można wymagać od tych piłkarzy kursu na Europę. A trener Oscar Garcia potrafi dobierać skład wg potrzeb, na każdego rywala budując pierwszą jedenastkę inaczej.
Dlatego też uważam, że należy w tym sezonie stawiać ambitne cele i wymagać tego, aby w przyszłym roku Pogoń mogła rywalizować z uznanymi europejskimi markami pokroju FC Porto, AS Roma, Fiorentina, czy też Szachtar Donieck.

Dajcie znać w komentarzach, jak Wy postrzegacie Pogoń, jej możliwości i jakie są Wasze oczekiwania na ten sezon.
Zdjęcia: Marcin Zapart, Wikipedia i rankinguefa.pl
5 minut
Ostatnia aktualizacja:


Fantazja jest od tego, aby bawić się na całego. Najpierw trzeba zdobyć Mistrza lub Puchar Polski. A potem konsekwencją takiego sukcesu będzie nagroda w postaci meczów z rywalami pokroju FC Porto, Fiorentina czy Szachtar Donieck.
Haha marzenia ściętej głowy żeby oni w środku tabelki się utrzymali to będzie sukces ,a już dalej ojoj,dostali by w tyłek zaraz na początku meczu poczekajmy z tymi marzeniami do do końca chociaż jesiennych rozgrywek,a fantazja dobra jest