Jan Biegański: ,,Nie możemy lekceważąco podchodzić do przeciwnika”
– Na pewno nie będzie to łatwy mecz. Gramy u siebie, więc zrobimy wszystko, żeby wygrać, ale nie możemy lekceważąco podchodzić do przeciwnika – powiedział Jan Biegański przed domowym meczem z Radomiakiem Radom w ramach 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy.
Defensywny pomocnik w przedmeczowej rozmowie dla oficjalnej klubowej strony wypowiedział się o serii zwycięstw Portowców, szczelnej defensywie, atmosferze panującej w zespole i zbliżającym się pojedynku z Zielonymi na Stadionie Miejskim im. Floriana Krygiera, podkreślając, że bycie faworytem nie może oznaczać lekceważenia rywala.
Poniżej wszystkie wypowiedzi zawodnika Dumy Pomorza.
O serii zwycięstw i szczelnej obronie:
– Myślę, że defensywa jest tym aspektem, który poprawiliśmy w szczególności w porównaniu z poprzednim sezonem. Na pewno jest to jedna z naszych mocnych stron. Uważam jednak, że wciąż możemy zrobić postęp, zarówno w obronie, jak i w ataku, żeby stwarzać sobie jeszcze więcej sytuacji.
O świetnej atmosferze w drużynie:
– W klubie panuje teraz znakomita atmosfera. Zwycięstwa sprawiają, że następnego dnia przychodzimy do klubu szczęśliwi i możemy budować na tym, co już osiągnęliśmy. Naszą mocną stroną jest to, że stworzyliśmy zgraną drużynę i trzymamy się razem. Myślę, że w tym momencie bardzo nam to pomaga.
O meczu z Radomiakiem Radom:
– Na pewno nie będzie to łatwy mecz. Gramy u siebie, więc zrobimy wszystko, żeby wygrać, ale nie możemy lekceważąco podchodzić do przeciwnika. W każdym meczu możemy zdobyć trzy punkty i zawsze będziemy robić wszystko, żeby tak się stało. Mam nadzieję, że po zwycięstwie znów będziemy mogli wspólnie cieszyć się z kibicami.
źródło: Pogoń Szczecin SA
2 minuty
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Jan Biegański: ,,Nie możemy lekceważąco podchodzić do przeciwnika” — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>