Jan Biegański: ,,Dużo dla mnie znaczy ta bramka”
– Dużo dla mnie znaczy ta strzelona bramka. Na pewno spadł mi mały kamień z serca – powiedział Jan Biegański po meczu Pogoni Szczecin z Wisłą Płock, w którym strzelił swojego pierwszego gola dla Dumy Pomorza i w PKO BP Ekstraklasie.
Defensywny pomocnik Portowców w 52. minucie świetnym strzałem pod poprzeczkę wyprowadził granatowo-bordowych na prowadzenie w pojedynku z Nafciarzami, ale kilka minut później goście odpowiedzieli bramką po zamieszaniu w polu karnym, której autorem był Marcus Haglind-Sangré. Ostatecznie poniedziałkowe starcie na Stadionie Miejskim im. Floriana Krygiera zakończyło się remisem 1:1 i podziałem punktów.
Co jeszcze miał do powiedzenia po ostatnim gwizdku sędziego pomocnik Pogoni? Wszystkie jego pomeczowe wypowiedzi znajdziecie poniżej.
O pierwszym golu w barwach Portowców i w PKO BP Ekstraklasie:
– Cieszy mnie pierwszy gol strzelony w Ekstraklasie, i to w barwach Pogoni, choć szkoda, że nie był on zwycięski. Dużo dla mnie znaczy ta strzelona bramka. Na pewno spadł mi mały kamień z serca, choć jak mówiłem, żałuję, że ta bramka nie dała nam trzech punktów. Ogólnie strzał z dystansu to jest gdzieś moja domena. Mimo to nie spodziewałem się, że z prawej nogi aż tak potrafię przymierzyć idealnie. Cieszę się, że spróbowałem i sądzę, że należą mi się brawa za tę decyzję, bo pewnie, gdybym próbował w tej sytuacji przekładać piłkę do lewej nogi, to byłoby za późno.
O meczu z Wisłą Płock:
– Myślę, że ten mecz miał kilka etapów. Początek na pewno należał do Wisły. Później praktycznie cała pierwsza połowa była już pod nasze dyktando. Świetnie weszliśmy w drugą połowę, strzelając bramkę. Potem niestety się cofnęliśmy, straciliśmy gola. Znowu ze stałego fragmentu gry. Musimy nad tym popracować, bo ze Śląskiem, z Legią i teraz kolejny raz straciliśmy z tego elementu gola. Nie możemy tak łatwo tracić bramek, bo jeśli to się będzie powtarzało, to o punkty będzie nam ciężko. W końcówce meczu znowu napieraliśmy i szukaliśmy gola, ale niestety nie udało się go zdobyć. Szkoda, bo przed własną publicznością zawsze chcemy zwyciężać, a punkty są dla nas niezwykle ważne.
O kolejnym domowym pojedynku z Wieczystą Kraków i próbie zatrzymania Efthymiosa Koulourisa:
– Będziemy chcieli powstrzymać Koulourisa i zgarnąć trzy punkty, odwdzięczając się tym samym kibicom za wsparcie. Mimo że dziś na trybunach nie było kompletu publiczności, to fani i tak wykonali fantastyczną robotę. Z boiska w ogóle nie dało się odczuć mniejszej frekwencji.
źródło: Pogoń Szczecin SA
3 minuty
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Jan Biegański: ,,Dużo dla mnie znaczy ta bramka” — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>