Entliczek, pentliczek, zielony stoliczek
7 minut
Kto przy nim nie siądzie, na tego bęc!
To nie jest dziecięca wyliczanka, oddająca zabawę w eliminowanie kolejnych uczestników gry.
Gdy spogląda się na rozgrywki PKO BP Ekstraklasy oraz jej aktualną tabelę, można dojść do wniosku, że co kolejkę kluby piłkarskie uczestniczą w tej grze i odliczają kolejne drużyny, które za chwile będą witać się z pierwszą ligą.
Ten sezon jest pełen dramaturgii, wyników, które nie śniły się największym filozofom, a co dopiero nam, zwykłym kibicom. Efekt gry na boiskach i przy zielonym stoliku jest taki, że na trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek aż 9 drużyn wciąż jest zagrożonych spadkiem, którego oczywiście nikt nie chce. I dlatego też, co kolejka ten rewolwer z dwoma nabojami w bębenku jest testowany, przez biorących udział w tej bezlitosnej grze.
Jeden z trzech nabojów już wystrzelił. Dostało się Termalice Nieciecza. Rana postrzałowa jest na tyle mocna, że na ratunek dla nich nie ma już żadnych szans. Jednak to ranne zwierzę, a konkretnie Słoniki, mogą jeszcze w amoku, na adrenalinie, będąc rozjuszone zranić innych: Legię Warszawa, Arkę Gdynia i Lechię Gdańsk. Akurat tak się składa, że te trzy drużyny wciąż nie są pewne swojego losu na przyszły sezon.
Ba, czasem nie wystarczy dobrze grać w piłkę, by zdobywać punkty. Mieliśmy okazje zauważyć zjawisko 5 odjętych punktów Lechii Gdańsk, o które przywrócenie do ligowej tabeli wciąż zabiega klub z Trójmiasta, sprawa zawieszona jest w sądach. Skoro zielony stolik punkty zabrał, to niech je teraz przywróci, tak myślą sobie w Gdańsku. Ta przybita piątka może oznaczać: być albo nie być dla Lwów Północy na przyszły sezon w Ekstraklasie.

Wracając do naszej ulubionej rozrywki, ruletki z dwoma nabojami i pozostałymi ośmioma klubami, które przejdą stresującą próbę strzału we własną skroń, liczyć się będzie to, kto się nie pomyli lub zrobi skuteczny unik po własnym błędzie.
Z drugiej strony patrząc na to, kto z kim zagra i kto jest w najtrudniejszej sytuacji, można ulec pokusie stwierdzeniu, że tu może działać pewna spółdzielnia, która mogłaby chcieć spuścić Arkę i Widzew do drugiej klasy rozgrywkowej. Skoro już są na dole tabeli, to czemu ich tam nie przytrzymać. Decyzje boiskowe sędziów oraz te z komisji sędziowskich po meczach, przy zielonym stoliku, były aż nadto wbrew Widzewowi, a z korzyścią dla innych drużyn walczących o utrzymanie, a mówiąc konkretnie na rzecz Legii Warszawa.
Anulowana, słuszna, czerwona kartka Augustyniaka do dziś budzi sprzeciw w całej piłkarskiej Polsce, poza częścią Warszawy, rzecz jasna oraz niesłusznie podyktowany rzut wolny w ostatniej minucie, po którym padł gol dla Legii. To nie przypadek, że centrala robi wszystko, abyśmy nigdy nie zapomnieli o scenariuszu piłkarskiego pokera, który kręcony jest tu i teraz, na żywo, przez PZPN, C+ i władze Ekstraklasy.
W filmie Janusza Zaorskiego Powiśle Warszawa walczyło wtedy z Czarnymi Zabrze o Mistrza, ustawiając mecze poprzez spółdzielnie. Kluby robiły swoją grę, a sędziowie swoją. Każdy tworzył spółdzielnie. Podobnie może być także teraz.

Reżyser, póki co odmawia nakręcenia drugiej części swojego hitowego filmu komediowego. Wielokrotnie powtarzał, że nakręci kontynuację dopiero wtedy, gdy pierwsza część przestanie być aktualna. W jego ocenie zasady korupcji i układów w polskiej piłce nożnej pokazane w filmie pozostają na tyle uniwersalne, że sequel jest zbędny.
Jest też taki żart. Jaka jest różnica pomiędzy PZPN a PZPR? No cóż, tylko jedna litera.
Spójrzmy, jak aktualnie wygląda tabela:

Zatem drużyny od 9. miejsca do 17. wciąż są w grze o niechciany spadek.
Zobaczmy kto z kim gra i jakie ma szanse na pozostanie w Ekstraklasie:

17. Arka Gdynia, 34 pkt: Lech (W), Górnik (D), BBT (D), Raków (W) + 4 = 38
16. Widzew Łódź, 36 pkt: Lechia (D), Korona (W), Piast (D) + 3 = 39
15. Lechia Gdańsk, 38 pkt: Widzew (W), Legia (D), BBT (W) + 5 = 43
14. Motor Lublin, 39 pkt: Wisła (W), Cracovia (D), Legia (W) +4 = 43
13. Cracovia, 39 pkt: Radomiak (D), Motor (W), Korona (D) + 4 = 43
12. Korona Kielce, 39 pkt: Raków (W), Widzew (D), Cracovia (W) + 2 = 41
11. Legia Warszawa, 40 pkt: BBT (W), Lechia (W), Motor (D) + 7 = 47
10. Piast Gliwice, 40 pkt: GKS (D), Raków (D), Widzew (W) + 3 = 43
9. Pogoń Szczecin, 41 pkt: Jagiellonia (W), Zagłębie (W), GKS (D) + 4 = 45

Czy tak to się ułoży? To tylko mój piłkarski poker. Zobaczymy wkrótce, jak rozdający karty potasują je i kto źle trafi. Ja już brakującą parkę do odstrzału mam w zamyśle: Arka i Widzew.
Jednak drużyna z Łodzi ma wszystko w swoich nogach, głowach i rękach. Trzy finały z drużynami walczącymi o to, aby nie spaść. Szacuję same remisy w tych spotkaniach. Jednak los może być łaskawszy dla piłkarzy Widzewa i jedna z kul, która miała trafić ich skroń, zwyczajnie może paść na ich rywali: Lechię lub Koronę.
Pogoń, Piast i Legia wydają się być bardziej spokojni o swój los. Prawdopodobnie wystarczy im już dla pewności tylko 1 punkt do utrzymania. Wiele zależy od Widzewa, który jeśli nie zdobędzie 6 punktów lub więcej to na 99 proc. spadnie.
Jakie są Wasze typy co do spadku?
Mistrzem Polski będzie Lech. W pucharach zagrają: Lech i Górnik – to już pewne. I najprawdopodobniej: Jagiellonia, Raków i… tu jest właśnie pytanie. Odpowiedź na nie poznamy pewnie dopiero z ostatnim gwizdkiem sędziów w sezonie. Na tę chwilę wydaje się, że GieKSa gra najlepiej i ma realnie wysokie szanse. Jednak nawet Pogoni nie można jeszcze z całą, matematyczną pewnością tego odmówić.
Myślę, że gra o spadek będzie o wiele bardziej emocjonująca niż walka o Europę.
Zdjęcia: portal 90minut.pl, kadr z filmu ,,Piłkarski Poker” i Marcin Zapart
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Entliczek, pentliczek, zielony stoliczek — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>