Czy Pogoń Szczecin może być polskim FK Bodø/Glimt?
2 minuty
Wczorajszy wynik z Norwegii (3:1 z Interem!) to nie tylko sensacja – to lekcja dla każdego klubu, który marzy o wielkości. Patrząc na ten mecz, nie da się nie myśleć o naszej Pogoni i wyzwaniach, które przed nami stoją.
Kalendarz jest ciężki? Tak. Rywale są mocniejsi na papierze? Być może. Ale Bodø pokazało, że to nie nazwiska grają na boisku.
Dlaczego Norwegowie rzucili Inter na kolana?
BEZCZELNOŚĆ PIŁKARSKA: Przy stanie 1:1 nie cofnęli się do obrony. W 3 minuty (61’-64’) strzelili dwa gole, które zabiły mecz. To jest ten instynkt, którego chcemy w Szczecinie!
MENTAL ZWYCIĘZCÓW: Nie było strachu przed Lautaro czy Zielińskim. Była wiara w system i własne umiejętności.
KLUCZOWI LIDERZY: Kasper Høgh (gol i asysta) pokazał, że jeden zawodnik w transie może rozmontować defensywę giganta.
Co to oznacza dla nas?
Pogoń Szczecin ma wszystko, by iść tą drogą. Pod skrzydłami takich liderów jak Alex Haditaghi, budujemy fundamenty pod klub, który nie ma mieć kompleksów w Europie. Ciężki kalendarz to nie przeszkoda – to szansa, by udowodnić, że Portowcy potrafią grać z każdym, o ile w głowach będą mieli tę samą bezczelność, co chłopaki z Bodø. Budujemy mentalność, która nie uznaje autorytetów na boisku. Jeśli oni mogli ograć Inter, my możemy wygrać z każdym w tej lidze i poza nią!
Wierzycie w ten projekt?
Ostatnia aktualizacja:


Komentarze
Czy Pogoń Szczecin może być polskim FK Bodø/Glimt? — Brak komentarzy
HTML tags allowed in your comment: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>