A teraz wyobraźcie sobie ten scenariusz…
2 minuty
A teraz wyobraźcie sobie ten scenariusz… Pogoń Szczecin wygrywa z GKS-em Katowice… i nagle pół Warszawy zaczyna ściskać kciuki za Portowców, bo dzięki temu Legia Warszawa może dostać przepustkę do europejskich pucharów. Taki układ przed ostatnią kolejką naprawdę jest możliwy.
I wiecie, co jest najlepsze? Przez miesiące było: ,,Pusta gablota”, ,,Wieczni przegrani”, ,,Mentalność mema”, ,,Mały klubik ze Szczecina”. A dziś? Nagle ci sami ludzie patrzą na Pogoń jak na ostatnią deskę ratunku.
Piłka nożna bywa brutalna, ale też pięknie ironiczna. Bo może się okazać, że droga Legii do Europy prowadzi właśnie przez Twardowskiego.
I wtedy w Szczecinie wielu powie tylko jedno: ,,Tak mocno ujadać… a potem liczyć na pomoc Pogoni”?
Bez napinki. Po prostu futbol lubi pisać takie historie. A Pogoń? Powinna przede wszystkim zrobić swoje, wygrać dla siebie, dla kibiców i godnie zamknąć sezon przy pełnych trybunach.

Ostatnia aktualizacja:


Wychodząc na boisko, trzeba walczyć o zwycięstwo. Kibice nie przychodzą na mecz, który ma być odpuszczony, najlepiej zremisowany, aby zadowolić frustrację pewnych kibiców.
Jest jeszcze lepiej, caly sezon eksperci wzdychali i krecili nosami dlaczego pogon nie gra wychowankami gdzie ta akademia a teraz cyk 180 stopni kiedy poszla informacja ze na mecz z gksem pogon wpusci najzdolniejszych wychowankow ,….ola Boga w meczykach ekspert mowil ze to niedopuszczalne ze to jie fair itd …. miło byc Legią